Transparent hańby
Z DRUGIEJ STRONY - Michał Zichlarz
Gdyby w rywalizacji z Cypryjczykami liczyło się tylko pierwsze 45 minut, to Legia grałaby teraz w 4., decydującej rundzie Europa League. Na wyjeździe do przerwy było 1:1, ale Wojskowi powinni byli prowadzić. U siebie przy Łazienkowskiej prowadzili już dwiema bramkami, ale niewiele to dało. Legia wylądowała w Lidze Konferencji i powalczy o fazę ligową ze szkockim Hibernianem.
W tym pucharze możemy mieć przedstawicieli bez liku. Wiadomo, że w najgorszym razie miejsce ma już tam zapewnione Lech, który teraz będzie rywalizował (jeszcze o Ligę Europy) z belgijskim Genkiem, acz przypomnijmy, że nie poradził sobie z nim latem 2018 roku. O miejsce w fazie ligowej LK zagra Jaga z Dinamo City (Albania), które niespodziewanie wyeliminowało Hajduka Split. Z kolei Raków Częstochowa zmierzy się z bułgarskim klubem Arda Kyrdżali.
Zwycięstwo Medalików w konfrontacji z izraelskim Maccabi Hajfa zasługuje na dodatkowe podkreślenie, bo przecież sukces wywalczyli mimo porażki w pierwszym meczu u siebie. Ale też w ich grze pozostało sporo do poprawy, a pokazała to końcówka meczu w Debreczynie, gdzie mimo gry w przewadze można było stracić zaliczkę.
Echem, nie tylko u nas, odbiło się to, co zrobili kibice żydowskiego klubu, wywieszając skandaliczny transparent pod adresem Polski, o treści „Murderers since 1939”, czyli „mordercy od 1939”. Wywiesili to ludzie, których kraj morduje teraz Palestyńczyków w Strefie Gazy, i którzy – powiedzmy to sobie szczerze – nie powinni, jak Rosja, rywalizować w europejskich pucharach. Głupie zaczepki ze strony piłkarzy Maccabi były już przed spotkaniem, potem przeniosło się to na trybuny.
Czy można przejść nad takim zachowaniem obojętnie? Nie! Nie można chować głowy w piasek i mówić, że nic się nie stało. Dobrze, że głosy potępienia płyną z wielu stron. Żenujące zachowanie fanów Maccabi potępiła nawet ambasada Izraela w Polsce. Nasze władze domagają się reakcji UEFA na kłamliwe i haniebne słowa pseudofanów z Izraela. Nie tylko za to, bo jak mówił po meczu trener Marek Papszun, gospodarze meczu w Debreczynie zachowywali się skandalicznie i prowokująco od samego początku. Ciekawe, jak piłkarskie władze zajmą się tym problemem, bo gdy polskim klubom należy wymierzać kary, potrafią nakładać najbardziej drakońskie…
My skupiamy się teraz na ostatniej już rundzie eliminacji i na tym, żeby po raz pierwszy w historii wprowadzić do fazy ligowej (wcześniej grupowej) aż cztery nasze zespoły. To byłoby coś, tym bardziej że będący w rankingu UEFA przed nami na miejscu Grecy (11. miejsce) i Norwegowie (12.) już stracili po jednym ze swoich przedstawicieli. Do wyprzedzenia Norwegów brakuje nam już naprawdę niewiele, a jeśli to nastąpi, to od sezonu 2027/28 Polskę reprezentować będą dwa zespoły w LM, dwa w LE i jeden w LK. Jest o co grać!
