Transferowe plany

Łukasz Piszczek chce w przerwie wzmocnić zespół.

Łukasz Piszczek widzi postęp w grze swoich podopiecznych. Fot. Łukasz Sobala/PressFocus

GKS TYCHY

Koniec rundy jesiennej dla tyskich kibiców oznacza praktycznie… koniec marzeń o uczczeniu jubileuszu 50-lecia wicemistrzostwa Polski awansem do ekstraklasy. Sympatycy GKS-u, którzy z nostalgią wspominają czasy sprzed pół wieku, gdy tyszanie udali się na zimową przerwę jako wiceliderzy ekstraklasy, mając tyle samo punktów co mistrz półmetka, liczą przede wszystkim na to, że Łukaszowi Piszczkowi uda się wiosną wyciągnąć swój zespół z dołka. 16. miejsce z dorobkiem 13 punktów zdobytych w 19 meczach stanowi bowiem ogromne rozczarowanie, a pierwszy punkt wywalczony z Polonią Warszawa pod wodzą nowego trenera na zakończenie tegorocznych zmagań według optymistów może stanowić punkt zwrotny.

To ma być klucz

- Ten wynik niczego nie zmienia – powiedział jednak trener tyszan. – To jest dla nas dobry materiał do pracy. Wiemy, które momenty mieliśmy dobre. Przeanalizujemy to i przekażemy drużynie. Będziemy chcieli też poprawić takie rzeczy, jak zdecydowanie wyższe wypychanie linii obrony w pressingu. Chyba przez to straciłem głos na ostatnim meczu. Chłopaki będą wiedzieli dokładnie, co mają robić w takich sytuacjach i chodzić będzie tylko o to, żeby przełożyli to na mecz. Spotkanie z Polonią pokazało, że jeśli bronimy w odpowiednim momencie, zamykając piłkę i wypychając wysoko, to przeciwnik – poza początkiem – nie mógł dojść do naszego pola karnego. To jest klucz do tego, żebyśmy tracili mniej bramek. Powtarzam – cały czas koncentrujemy się na zadaniach. Widzę, że ta drużyna z tygodnia na tydzień robi postęp i to jest dla mnie ważne. Będziemy mieli okres przygotowawczy i trzeba go przepracować w taki sposób, jak te ostatnie trzy tygodnie. Wiadomo że drużyny grają w różnych systemach, więc na każdy mecz musimy być odpowiednio przygotowani, żeby jak najczęściej piłkę w rozegraniu przeciwnika zamykać i nie dać się za łatwo ogrywać na bokach, żeby – tak jak w Legnicy – nie tracić bramek po dośrodkowaniach. To ma być klucz do tego, żeby nasz bramkarz miał jak najmniej pracy.

Mocne okienko

Praca to jeden z elementów zimowych przygotowań, ale niemniej ważny wydaje się drugi – zwany okienkiem transferowym. Na liście piłkarzy przymierzanych do GKS-u Tychy pojawiły się między innymi znane z ekstraklasy nazwiska Dominika Szali – 19-letniego obrońcy Górnika Zabrze - i Piotra Krawczyka – napastnika Wisły Płock, odstawionych w swoich klubach na boczne tory.

- Na tę chwilę nie będę się odnosił do tego, co może się wydarzyć w okresie transferowym – dodał szkoleniowiec GKS-u Tychy. – Na pewno będziemy musieli mocno przepracować to okienko, żeby naszą drużynę wzmocnić i każdy zawodnik jakościowy tej drużynie się przyda. Jesteśmy też w trakcie budowania planu zimowych przygotowań i możliwe, że udamy się do Turcji. Jesteśmy w trakcie załatwianie tego obozu. To samo dotyczy także dogrywania sparingów.

Każdy musi być czujny

- Cały czas pracujemy nad tym, żeby drużyna czuła się dobrze mentalnie przez to, jaki dostaje plan na mecz i co robi w tygodniu. Staram się zawodnikom przekazać, że to, co jest już za nimi albo przed nimi, złego czy dobrego, w momencie rozgrywania meczu nie jest istotne. Nasze główne zadanie na całe zimowe przygotowania to wpojenie piłkarzom, że liczy się tylko to, iż każdy musi być czujny i skoncentrowany na danym zadaniu – zakończył Łukasz Piszczek.

Jerzy Dusik

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się