Transferowe „last minute” w Sosnowcu
Aldona Morawiec oraz Aleksandra Zięmborska wzmocniły MB Zagłębie.
Aleksandra Zięmborska dołączyła do Zagłębia po serii turniejów 3x3. Fot. Facebook PZKosz 3x3
Działacze sosnowieckiego klubu dosłownie w ostatniej chwili ściągnęli zawodniczki, które mają wzmocnić zespół na tyle, aby wiosną mógł się cieszyć z pierwszego medalu.
Stać je na wiele
Doświadczona Aldona Morawiec w minionym sezonie sięgnęła po mistrzostwo Polski z drużyną z Lublina, z kolei Aleksandra Zięmborska broniła ostatnio barw Ślęzy Wrocław. 34-letnia Morawiec ma także w kolekcji tytuły zdobyte z Arką Gdynia. Miniony sezon dla pochodzącej z Rybnika zawodniczki był pierwszym na krajowym podwórku po kilku sezonach w lidze niemieckiej.
Za granicą występowała także Zięmborska, która przed transferem do Ślęzy - na początku minionego sezonu - występowała w lidze włoskiej. W Polsce pochodząca z Poznania 26-latka grała także w Polkowicach oraz Lublinie. Obie zawodniczki to reprezentantki Polski w odmianie 3x3, które kilka dni temu bez powodzenia rywalizowały w mistrzostwach Europy.
- Jako trener ekipy U-23 3x3, a także jako asystent seniorskiej kadry 3x3 i wiem, na co je stać. Cieszę się, że na finiszu przygotowań do ligi udało nam się dopiąć te transfery. Wielkie słowa uznania dla prezesa Arkadiusza Balińskiego, który walczył, aby te zawodniczki do nas trafiły. Niestety, w trakcie przygotowań poważnej kontuzji doznała Martyna Pyka, nasza kapitan, więc z dnia na dzień straciliśmy najbardziej doświadczoną Polkę w drużynie. Dzięki nowym zawodniczkom mamy większe pole manewru - nie kryje zadowolenia Piotr Gliniak, trener MB Zagłębie.
Koszykarki z Sosnowca do kolejnej kampanii przystąpią w mocno przemeblowanym składzie. Biorąc pod uwagę kontuzję Pyki, z drużyny z ubiegłego sezonu ostały się zaledwie trzy zawodniczki, wszystkie mające status młodzieżowca: Nina Micek, Nadia Kłobukowska oraz Martyna Kozik, która w trakcie poprzednich rozgrywek doznała kontuzji i przez większość sezonu pauzowała. Pozostałe to letni zaciąg, choć w przypadku Martyny Jasiulewicz to bardziej powrót na „stare śmieci” po okresie gry w Wiśle Kraków.
Europę odpuszczają
Do Zagłębia trafiły cztery zagraniczne koszykarki: środkowa Jada Rice, rozgrywająca Jada Walker (obie to Amerykanki), skrzydłowa Marta Vargas (Portugalia) oraz skrzydłowa Beatrix Meresz (Węgry). Rice mierzy 193 centymetry, ma 30 lat, a jej ostatnim klubem było Fenerbahce Stambuł. Walker ma 25 lat i poza USA występowała w lidze węgierskiej. W minionym sezonie broniła barw Csata Diaksport Egyesulet, gdzie była jedną z liderek.
Vargas i Meresz to 27-latki. Portugalka grała w uniwersyteckiej lidze w USA, a także w Niemczech i we Włoszech. W minionym sezonie broniła barw rodzimego Imortalu Albufeira. Z kolei ostatnie trzy sezony spędziła w ekipie mistrza Rumunii, ACS Sepsi-SIC. Występowała także na parkietach EuroLigi i EuroCup.
- Naszym zdaniem te zawodniczkimogą pomóc nam w osiągnięciu założonego celu, czyli awansie do czwórki. Oczywiście, wszystko zweryfikuje parkiet. Nastawiamy się na ligę, odpuszczamy europejskie puchary, bo wiemy, ile nas kosztowały zdrowia w poprzednim sezonie - podkreśla Arkadiusz Baliński, prezes MB Zagłębie.
Bochnia na początek
Skład Sosnowiczanek na sezon 2026/27 uzupełniają, mające status młodzieżowca, Justyna Adamczuk, Karolina Maj, Julia Wojtysiak oraz wychowanka Joanna Bąk. Najstarsza w tym gronie, 21-letnia Adamczuk, ostatnio broniła barw Lotto AZS UMCS Lublin, 20-letnia Maj trafiła do Zagłębia z VBW Arki Gdynia, a 18-letnia Wojtysiak z Ostrovii Ostrów Wielkopolski.
Pierwszy mecz nowego sezonu zespół z Sosnowca rozegra już w sobotę o 18.00. Rywalem w hali przy ul. Żeromskiego będzie ekipa z Bochni.
Krzysztof Polaczkiewicz
