Transfer za głosy
Jeden z kandydatów na prezydenta Barcelony sugeruje, że już prowadzi rozmowy dotyczące sprowadzenia Harry'ego Kane'a.
Xavier Vilajoana ma pomysł, jak zachęcić socios do oddania na niego głosu. Fot. xaviervilajoana.com
HISZPANIA
Trwa kampania wyborcza w Barcelonie. Joan Laporta na początku lutego złożył rezygnację ze stanowiska, żeby... starać się o reelekcję. Do wyścigu o fotel sternika Dumy Katalonii ruszyli też inni i wytoczyli poważne działa. Laportę i jego otoczenie bezpośrednio zaatakowała grupa Nosaltres, tworząc specjalny spot wyborczy. „Barca jest najbardziej zadłużonym klubem na świecie. To nie dziedzictwo Bartomeu (wcześniejszego prezydenta Barcelony – przyp. red.). To decyzje, które nadają priorytet osobistym interesom. Talent opuszcza klub, żeby umieścić w nim przyjaciół i członków rodzin. Przez sześć lat improwizowano w rytmie dźwigni (finansowych – przyp. red.). (…) Podjęto decyzje, których nie wybaczymy, bo Barcelona nie należy do jednego prezydenta. Należy do wszystkich. Rozwiązaniem jest Nosaltres (z katalońskiego: my – przyp. red.)” – powiedziano w klipie, w którym graficznie przedstawione są afery, odejście z klubu Lionela Messiego, kontrowersyjna umowa sponsorska z Demokratyczną Republiką Konga – wszystko to, co złego wyrządził klubowi Joan Laporta. Konkurencja dla prezydenta jest więc drapieżna, ale Nosaltres nie jest jedyną kontropcją!
Kandydatem na prezydenta Barcelony jest też Xavier Vilajoana. Jego pomysł na zbudowanie poparcia jest zupełnie inny – chce zachęcić socios przez… potencjalne transfery. Rozgrywa więc wybory niczym Florentino Perez w Realu Madryt w 2000 roku. Wówczas Perez obiecał społeczności Realu sprowadzenie Luisa Figo z Barcelony. Wydawało się to niemożliwe, ale w oparach kontrowersji Perez dokonał cudu i dopiął transfer Portugalczyka do Królewskich.
Vilajoana postawił przed sobą nieco mniej wymagający cel, bo nie zapowiedział sprowadzenia Kyliana Mbappe lub Viniciusa z Realu, a… Harry’ego Kane’a z Bayernu. W czwartek zaskoczył całe środowisko Barcelony, sugerując, że jest w stanie to zrobić, a dzień później już poinformował, że już kontaktował się z otoczeniem napastnika. –To snajper potrafiący współpracować i „killer”, gdy gra na małej przestrzeni. Barcelona tego potrzebuje – stwierdził Vilajoana. Czy taką polityką jest w stanie wygrać wybory?
Kacper Janoszka
LA LIGA
PROGRAM 25. KOLEJKI
Sobota: Real Sociedad – Real Oviedo (14.00), Real Betis – Rayo Vallecano (16.15), Osasuna – Real Madryt (18.30), Atletico Madryt – Espanyol (21.00); niedziela: Getafe – Sevilla (14.00), Barcelona – Levante (16.15), Celta – Mallorca (18.30), Villarreal – Valencia (21.00); poniedziałek: Deportivo Alaves – Girona (21.00).
|
1. Real M. |
24 |
60 |
53:19 |
|
2. Barcelona |
24 |
58 |
64:25 |
|
3. Villarreal |
24 |
48 |
45:26 |
|
4. Atletico |
24 |
45 |
38:21 |
|
5. Betis |
24 |
41 |
39:29 |
|
6. Espanyol |
24 |
35 |
29:33 |
|
7. Celta |
24 |
34 |
32:27 |
|
8. Sociedad |
24 |
31 |
34:35 |
|
9. Athletic |
24 |
31 |
27:34 |
|
10. Osasuna |
24 |
30 |
28:28 |
|
11. Getafe |
24 |
29 |
20:28 |
|
12. Girona |
24 |
29 |
24:38 |
|
13. Sevilla |
24 |
26 |
31:39 |
|
14. Alaves |
24 |
26 |
21:30 |
|
15. Valencia |
24 |
26 |
25:37 |
|
16. Elche |
24 |
25 |
31:35 |
|
17. Rayo |
23 |
25 |
21:30 |
|
18. Mallorca |
24 |
24 |
29:39 |
|
19. Levante |
24 |
18 |
26:41 |
|
20. Oviedo |
23 |
16 |
13:36 |
1-4 – LM, 5 – LE, 6 – elim. LK, 18-20 – spadek
