Toruń już gościnny

HOKEJ

Linus Lundin trzymał defensywę Unii. Fot. Press Focus

Energa mocno zaskoczyła Unię, wygrywając z nią dwa z trzech meczów ćwierćfinałowych, w tym jeden w Oświęcimiu. Wczoraj też zaczęła dobrze, od prowadzenia już w 4 minucie, jednak goście – przede wszystkim za sprawą golkipera Linusa Lundina – nie dali sobie więcej strzelić, a sami odwrócili wynik w ostatniej tercji. Tym samym wyrównali stan rywalizacji i przed piątym meczem u siebie są w lepszej sytuacji.

◼ Energa Toruń - Unia Oświęcim 1:2 (1:0, 0:0, 0:2)

Stan rywalizacji 2-2

1:0 - Syty - Denyskin - Zieliński (3:18), 1:1 - Söderberg - Olsson Trkulja - Heikkinen (45:46, w przewadze), 1:2 - Ahopelto - Heikkinen - Kubeš (52:34)
Sędziowali: Marcin Polak i Bartosz Kaczmarek - Maciej Byczkowski i Grzegorz Cytawa. Widzów 2500.

ENERGA: Svensson; Laitinen (2) - Ilvessuo, Zieliński – Gimiński, Schafer - A. Jaworski, Maćkowski - Kurnicki; Denyskin (2) - Syty (2) - Baszyrow (2), Worona - Arrak - Korenczuk, Cybulski - Fjodorows (2) - J. Lewandowski, M. Kalinowski - K. Kalinowski – Phelps. Trener Sami HIRVONEN.

UNIA: Lundin; Mäkelä - Söderberg (2), Scarlet - Morrow (2), Florczak – Kubeš, Mościcki; Peresunko (2) - Olsson Trkulja - Partanen, Ahopelto - Heikkinen - Rac, Prokopiak - D. Tyczyński - Petraš (4), Kusak - Galant – Krzemień, Prusak. Trener Robert KALABER.

Kary: Energa – 10 min, Unia – 10 min.

Kolejny mecz w niedzielę w Oświęcimiu, początek o 18.00.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się