To już jest plaga!

Robert Lewandowski jest jednym z wielu, którzy zakończyli weekend z urazami.

Czy nasz kapitan został dodatkowo pokrzywdzony przez VAR? Fot. PAP/EPA

HISZPANIA

Po gwizdku kończącym mecz Barcelony z Realem Sociedad okazało się, że Robert Lewandowski doznał kontuzji pleców. W drodze do klubowego autokaru kapitan naszej reprezentacji zmagał się ze sporym dyskomfortem. Wczoraj złe informacje potwierdził PZPN - kontuzja wykluczyła „Lewego" z udziału w zgrupowaniu kadry. Dodatkowy problem dla Barcelony to uraz Frenkie de Jonga, choć okazało się, że doznał jedynie stłuczenia golenia, co wywołało ulgę wśród kibiców, którzy byli zmartwieni stanem zdrowia Holendra. W końcu dopiero powrócił do gry po pięciomiesięcznej przerwie.

Nieszczęsne więzadła

Problemy zdrowotne dotykają nie tylko piłkarzy z Katalonii, ale także ich najpoważniejszych przeciwników. W Realu Madryt teoretycznie powinni cieszyć się z 4:0 z Osasuną i z hat tricka Viniciusa, a muszą przejmować się kolejnymi kontuzjami. Sztab medyczny „Królewskich” będzie musiał radzić sobie z zerwaniem więzadeł krzyżowych u Edera Militao. Brazylijczyk po raz drugi w ciągu roku doznał takiej kontuzji. Przypomnijmy, że w tym sezonie z takim samym urazem zmaga się Dani Carvajal. Do siebie po zerwaniu więzadeł krzyżowych dochodzi także David Alaba. Problem w defensywie jest więc ogromny. W poprzednim sezonie dziurę w murze obronnym załatał Nacho Fernandez, ale tym razem na placu boju (do momentu dojścia do zdrowia Alaby) pozostaje Antonio Ruediger, bo Hiszpan już gra w lidze saudyjskiej. Na razie zamiast Militao w obronie grać ma 21-letni Raul Asencio, który korzysta na kontuzjach kolegów, także na urazie Aureliena Tchouameniego (skręcenie kostki). Dodatkowo Real kończył mecz bez Lucasa Vazqueza oraz Rodrygo, którzy doznali nie najgroźniejszych kontuzji mięśniowych.

Można zVARiować

Po raz kolejny mieliśmy do czynienia z ogromną kontrowersją sędziowską. Ta sprawa też dotyka Roberta Lewandowskiego. Polski snajper w 13 min trafił do siatki, a chwilę później po analizie VAR jego gol został anulowany. Powtórki oraz specjalna grafika tworzona przy półautomatycznym systemie wykrywania spalonych nie pokazały jednak jednoznacznego obrazu. Jeszcze w trakcie meczu media społecznościowe zawrzały, ponieważ kibice Barcelony byli pewni, że Lewandowski na spalonym nie był, a system się pomylił. – To była absolutnie zła decyzja. To był gol, nie było spalonego – stwierdził trener Hansi Flick. Hiszpańskie media donoszą, że wściekły po meczu był  prezydent Joan Laporta, który miał krzyczeć: „Tak nie może być”.

System zadziałał

W kontrze do tych słów stoi analiza CTA (Komitet Techniczny Sędziów). Organizacja wydała oświadczenie, w którym poinformowano, że półautomatyczny system wykrywania ofsajdów zadziałał dobrze i wyłapał kilkucentymetrowy spalony. Potwierdził to także Carlos Clos Gomez, dyrektor ds. VAR-u w CTA. – Jest to najnowocześniejsza technologia, która działa z dziesięcioma dodatkowymi kamerami i w tym przypadku zadziałała idealnie – zaznaczył były sędzia. Sytuacja nie jest jednak jednoznaczna, bo co innego widoczne jest na ujęciach telewizyjnych, a co innego przekazują ludzie odpowiedzialni za sędziowanie w Hiszpanii. Pewne jest natomiast jedno – ta decyzja miała wpływ na przebieg meczu. Barcelona później już gola nie strzeliła, a Real Sociedad w 33 min wyszedł na prowadzenie, którego nie oddał do końca spotkania i „Blaugrana” straciła punkty.

Zmotywowany porażką

Niezależnie od sytuacji medycznej w Realu, zwycięstwo z Osasuną sprawiło, że „Los Blancos” zbliżyli się w tabeli do Barcelony. Atmosfera w zespole, który przegrał niedawno z „Dumą Katalonii" , a także poniósł porażkę z Milanem w Lidze Mistrzów, polepszyła się, a Vinicius, tak jak zapowiadał po nieszczęśliwym dla niego plebiscycie Złotej Piłki, jeszcze bardziej się zmotywował. Trzech bramek nie strzela się codziennie. Brazylijczyk zademonstrował swoje możliwości i razem z Bellinghamem rozegrał fantastyczne spotkanie, które zakończyło się świetnym zwycięstwem.

  • Rayo – Las Palmas 1:3 (0:1)

0:1 – F. Silva (6), 0:2 – A. Hernandez (62, samobójcza), 0:3 – Fuster (67), 1:3 – McKenna (90+2, samobójcza)

  • Real M. – Osasuna 4:0 (2:0)

1:0 – Vinicius (34), 2:0 – Bellingham (42), 3:0 – Vinicius (61), 4:0 – Vinicius (69)

  • Villarreal – Alaves 3:0 (1:0)

1:0 – Akhomach (38), 2:0 – Parejo (81, karny), 3:0 – Comesana (90)

  • Leganes – Sevilla 1:0 (0:0)

1:0 – de la Fuente (82, karny)

  • Betis – Celta 2:2 (1:1)

0:1 – J. Rodriguez (13), 1:1 – Roque (40), 1:2 – Douvikas (82), 2:2 – Bartra (90+5)

  • Mallorca – Atletico 0:1 (0:0)

0:1 – Alvarez (61)

  • Getafe – Girona 0:1 (0:1)

0:1 – Herrera (42)

  • Valladolid – Athletic 1:1 (0:0)

1:0 – Moro (79), 1:1 – Guruzeta (90+4)

  • Real Sociedad – Barcelona 1:0 (1:0)

1:0 – Becker (33)

  •  Mecz Espanyol – Valencia został przełożony.

 

1. Barcelona

13

33

40:12

2. Real M.

12

27

25:11

3. Atletico

13

26

19:7

4. Villarreal

12

24

23:19

5. Osasuna

13

24

17:20

6. Athletic

13

20

19:13

7. Betis

13

20

14:12

8. Sociedad

13

18

11:10

9. Mallorca

13

18

10:10

10. Girona

13

18

16:17

11. Celta

13

17

20:22

12. Rayo

12

16

13:13

13. Sevilla

13

15

12:18

14. Leganes

13

14

13:16

15. Alaves

13

13

14:22

16. Las Palmas

13

12

16:22

17. Getafe

13

10

8:11

18. Espanyol

12

10

11:22

19. Valladolid

13

9

10:25

20. Valencia

11

7

8:17

1-4 – LM, 5 – LE, 6 – elim. LK, 18-20 - spadek

Czołówka strzelców

14 - Lewandowski (Barcelona),  - Vinicius (Real M.), 7 - Raphinha (Barcelona), A. Perez (Villarreal)

Kacper Janoszka