To już był inny zespół
HOKEJ
Sebastian Brynkus dał sygnał do ofensywy Zagłębia. Fot. PressFocus
Sosnowczanie w meczu z GKS-em Tychy u siebie byli mało agresywni i dziwnie zastraszeni, jednak z GKS-em Katowice pokazali klasę i odnieśli przekonujące zwycięstwo na terenie rywala. Przede wszystkim grali z niezwykłą konsekwencją i dało to efekty. Zaczęło się od efektownej i skutecznej akcji Sebastiana Brynkusa, a potem odpowiedział Stephen Anderson.
To było jednak wszystko, na co stać było gospodarzy. Gra była niby wyrównana, ale do bramki trafiali już tylko przyjezdni. Gospodarze prezentowali się całkiem nieźle, ale goście byli niezwykle skuteczni. - Jedziemy po trzy punkty – słowa kapitana Michała Kotlorza sprawdziły się co do joty. Hokeiści Zagłębia wyciągnęli wnioski i zdobyli komplet punktów, a GieKSa jest w poważnym dołku i ma problem.
(w)
◼ GKS Katowice – ECZD Zagłębie Sosnowiec 1:5 (1:1, 0:2, 0:2)
0:1 – Brynkus – Heikkinen – Peresunko (3:36), 1:1 – Anderson – Krężołek (18:20, w przewadze). 1:2 – Gromadzki – Heikkinen (27:00). 1:3 – Peresunko – Olkkinen - Sozanski (37:59, w przewadze), 1:4 – Peresunko – Gromadzki – Heikkinen (48:49). 1:5 – Heikkinen – Chmielewski – Wanacki (58:05).
Sędziowali: Michał Baca i Rafa Noworyta – Mateusz Kucharewicz i Piotr Kot. Widzów 1200.
GKS: LaCouvee: Lundegard (2) – Englund, Sredl – Cap (2), Maciaś – Huttula, Chodor; Bremer (2) – Wronka – Fraszko, Jonasz Hofman (4) – Anderson – Krężołek, Forslund – Monto (2) – Roukonen, Jakub Hofman (2)– Centkowski (2)- Hornik. Trener Jacek PŁACHTA.
ZAGŁĘBIE: Kaarlehto; Olkkonen – Sozanski (2), Ciura (2) – Naróg, Wanacki – Kotlorz, Biłas; Gromadzki – Heikkinen – Peresunko, Roine – Savilahti – Chmielewski (2), Sirkia – Zachariasz (2) – Brynkus, Bernacki – M. Dawid – J. Musioł. Trener Matias LEHTONEN.
Kary: GKS – 16 min, Zagłębie – 8 min
