To głowy wygrały
Ruch Szczypiorno długo toczył wyrównany bój z brązowymi medalistkami ubiegłego sezonu. Kobierki zachowały jednak więcej zimnej krwi i wywiozły z Kalisza komplet punktów.
Nadzieje miejscowych na pierwsze punkty zatrzymały się na bloku Kobierek. Fot. Szczypiorno Kalisz
ORLEN SUPERLIGA KOBIET
Tauron Ruch Szczypiorno Kalisz po raz kolejny nie wykorzystał szansy na pierwsze zwycięstwo w sezonie. Zadanie nie było łatwe, ale przez blisko trzy kwadranse zaległego meczu 2. serii wydawało się, że możliwie do zrealizowania. Ostatecznie po emocjonującym ciekawym spotkaniu punkty zabrały do siebie Kobierki, dla których był to pierwszy występ pod okiem nowego trenera, Portugalczyka Herlandera Silvy.
Radość do pewnego momentu
Lepiej w mecz weszły miejscowe, które w 8 minucie prowadziły już 6:2, zmuszając szkoleniowca rywalek do szybkiej przerwy na żądanie. Po wznowieniu gry przyjezdne zebrały się w sobie i powoli zaczęły odrabiać straty. Po kwadransie przegrywały już tylko 7:8, co z kolei skłoniło do reakcji trenera Ivo Vavrę. Niewiele dał Czechowi ten time out, bo w 26 minucie Kobierki prowadziły 14:12. W końcówce znów inicjatywę przejęły gospodynie, więc na przerwę oba zespoły schodziły przy remisie. Mając nadzieję na sprawienie niespodzianki, po zmianie stron znów mocniej ruszyły kaliszanki, które 35 minucie - po efektownym rzucie przez całe boisko Marty Gęgi - odskoczyły faworytkom na 3 gole (20:17).
Odcięty prąd
Radość miejscowych kibiców nie trwała jednak długo, ponieważ coś nagle stało się z ich zawodniczkami. Prowadząc po rzucie Anastazji Bondarenkp w 39 minucie 22:20 stanęły, jakby w momencie odcięło im prąd. Przez 6 minut nie zdobyły bramki, a straciły ich aż 7 (22:27 w 44 min) i to był koniec ich marzeń o dobrym wyniku oraz pierwszej zdobyczy w sezonie. Co prawda w końcówce kaliszanki troszkę odrobiły straty, ale doświadczone Kobierki na więcej im nie pozwoliły.
Rewanż już w niedzielę
Tytuł MVP trafił do byłej zawodniczki... Ruchu, skrzydłowej Patrycji Wiśniewskiej, W szeregach Tauronu Ruch Szczypiorno najlepsza okazała się środkowa rozgrywająca Anna Diablo. Pomimo porażki kaliszanki pokazały solidną postawę, a okazja do rewanżu z Kobierkami nadarzy się już w niedzielę w Kobierzycach.
Zbigniew Cieńciała
SPOD SZATNI
Kaja GRYCZEWSKA: - Przepracowałyśmy okres reprezentacyjnej przerwy bardzo solidnie i wydawało się, że możemy w tym meczu poszukać niespodzianki, tym bardziej że w Kobierzycach jest nowy trener, więc nie wiedziałyśmy, czy Portugalczyk aż tak dużo zmieni w grze swego zespołu. Żałuję, że się nie udało, ponieważ zagrałyśmy bardzo fajny mecz. Było parę kontrowersyjnych decyzji sędziów i kilka błędów, jakie nie powinny nam się przytrafić. Teraz mamy materiał do analizy i mam nadzieję, że kolejny mecz z Kobierkami będzie inaczej wyglądał, a przede wszystkim będzie lepszy wynikowo.
Patrycja WIŚNIEWSKA: - O naszym zwycięstwie zadecydowały kwestie mentalne; tak naprawdę to wygrały nasze głowy. Jak zyskałyśmy pewną przewagę w drugiej połowie, to już sobie lepiej radziłyśmy na parkiecie. Wiedziałyśmy, że to nie będzie łatwy mecz, bo Kalisz jest dobrym zespołem. Mogłyśmy wygrać większą różnicą bramek, ale popełniłyśmy za dużo prostych, niewymuszonych błędów. Konkretnie przy grze 7 na 6 mogłyśmy zwolnić, trochę dłużej pograć, a nie rzucać za szybko na pustą bramkę. Chyba ze trzy razy to nam nie wyszło. Przed niedzielnym spotkaniem z Kaliszem czeka nas jeszcze bardzo ważny mecz z Piotrkowem, więc najpierw przygotujemy się do Piotrcovii, a potem pomyślimy o rewanżu z Kaliszem.
◼ Tauron Ruch Szczypiorno Kalisz - KPR Gminy Kobierzyce 30:33 (16:16)
KALISZ: Gryczewska, Fornalczyk - Petroll, Jasinowska 2, Gęga 4, Bury 2, Doktorczyk 3, Szarkova 6, Bondarenko 3, Trawczyńska 4, Diablo 6/4, Jeziorska. Kary: 8 min. Trener Ivo VAVRA.
KOBIERZYCE: Sałtaniuk, Chojnacka - Szukal 3, Drażyk 7/1, Mączka 4/3, Buklarewicz, Wiśniewska 7/1, Kozioł 1, Ważna 2, Gakidova 2, Kostuch 3, Arciszevskaja 4. Kary: 10 min. Trener Herlander SILVA.
Sędziowali: Tomasz Łacny i Tomasz Okos (Opole). Widzów 280.
|
1. Zagłębie |
10 |
30 |
372:260 |
|
2. Piotrcovia |
9 |
24 |
282:229 |
|
3. Lublin |
8 |
18 |
254:211 |
|
4. Gniezno |
10 |
18 |
290:258 |
|
5. Kobierzyce |
9 |
15 |
267:266 |
|
6. Galiczanka |
10 |
12 |
255:284 |
|
7. Koszalin |
10 |
12 |
271:316 |
|
8. Start |
9 |
8 |
250:298 |
|
9. Sośnica |
10 |
4 |
274:319 |
|
10. Ruch |
9 |
0 |
239:313 |
Mecze zaległe - 17 grudnia: Start - Lublin, Kobierzyce - Piotrcovia; 11. seria - 19-21 grudnia: Kobierzyce - Ruch, Start - Galiczanka, Lublin - Koszalin, Zagłębie - Sośnica, Gniezno - Piotrcovia.
(mar)
