To była krótka przygoda

W konkursie mikstów Polska zajęła przedostatnie miejsce i nie weszła do drugiej serii. Złote medale zdobyli Słoweńcy.

Mistrzowie olimpijscy w turnieju mikstów: Nika Vodan, Nika Prevc, Domen Prevc i Anże Lanisek. Fot. PAP/EPA

SKOKI NARCIARSKIE

Chociaż mieliśmy w drużynie mieszanej rewelacyjnego wicemistrza olimpijskiego, Kacpra Tomasiaka, to jednak nie liczyliśmy na nic wielkiego we wtorkowym konkursie. Oczekiwaliśmy jednak, że Pola Bełtowska, Anna Twardosz i Paweł Wąsek, mając tak mocne wsparcie, w stawce 12 drużyn powalczą o awans do drugiej serii, który zdobywało osiem pierwszych zespołów. Co prawda seria próbna wprowadziła trochę niepokoju, bo nasi reprezentanci byli w niej na 9. miejscu, ale stracili do wyprzedzających ich Włochów tylko 2,3 pkt, a do zespołu USA 5,2 pkt. Dobrze wypadli w niej nasi panowie – Wąsek był 7., a Tomasiak – 8. Panie były daleko – Twardosz 41., a Bełtowska 46.

Polska miała numer 7, a jako pierwsza w konkursie wystąpiła Bełtowska, ale niestety znów skoczyła bardzo słabo, zaledwie 82 m. Najkrócej ze wszystkich i nasz zespół był ostatni z dużą, ponad 20-punktową stratą do miejsca premiowanego awansem. W drugiej grupie bardzo dobrze spisał się Wąsek, skacząc 102,5 m, ale to wystarczyło do tego, żeby poprawić lokatę na 11. Liczyliśmy na dobry skok Twardosz, która przecież w konkursie indywidualnym w sobotę na tej skoczni zajęła wysokie 10. miejsce. Niestety, miała tylko 92 m i po trzech grupach Polska nadalbyła 11., wyprzedzając tylko Rumunię.

Gdy skakali zawodnicy z ostatniej grupy, liczyliśmy punkty zdobyte przez skoczków poprzedzających występ Tomasiaka. Nie skakali daleko, ale jednak solidnie, powyżej 90 metrów i wiadomo było, że nasz wicemistrz olimpijski stoi przed zadaniem niemal niewykonalnym. Musiałby bowiem skoczyć w granicach 108 m i dostać notę zbliżającą się do 150 punktów, żeby wciągnąć nasz zespół do finałowej ósemki. 19-latek skoczył ładnie na 100,5 m, dostał notę powyżej 136 pkt, ale to było za mało. Polska drużyna zgromadziła łącznie 447,4 pkt, była 11. i do ósmej Finlandii straciła 11,1 pkt. Tak skończyła się krótka przygoda polskich reprezentantów z turniejem mikstów.

Na półmetku rywalizacji drużyn mieszanych prowadziła Słowenia (Nika Vodan, Anże Lanisek, Nika Prevc i Domen Prevc) – 526,9 pkt, przed Japonią (Nozomi Maruyama, Ryoyu Kobayashi, Sara Takanashi i Ren Nikaido) – 517,2 i Norwegią (Anna Odine Stroem, Kristoffer Eriksen Sundal, Eirin Maria Kvandal i Marius Lindvik) – 510,8.

Przed ostatnią grupą skoczków Słoweńcy z dorobkiem 927,7 pkt mieli dużą przewagę nad Norwegami – 904,4, którzy wyprzedzili Japończyków – 899,9. Do walki o podium próbowały się włączyć jeszcze Niemcy – 891,1 i Austria – 887,0 pkt. 20-letni Austriak Stephan Embacher skoczył 102 m, ale mistrz olimpijski, Philipp Raimund odpowiedział taką samą odległością i powiększył przewagę Niemców. Japończyk Ren Nikaido skoczył 101 m i nie pozwolił zepchnąć Japonii z podium. Marius Lindvik odległością 100,5 m obronił dla Norwegii drugie miejsce. Skaczący jako ostatni Domen Prevc nie pozostawił złudzeń, kto tego dnia był najlepszy. Choć wystarczyło mu skoczyć 88,5 m, to w pięknym stylu poleciał na 102. metr i Słoweńcy zostali złotymi medalistami, broniąc tytuł sprzed czterech lat z Pekinu.

Dla Prevca był to wyjątkowy dzień, bo zdobył pierwszy w karierze olimpijski medal. Dołączył tym samym do rodzeństwa – starszych braci Petera i Cena oraz młodszej siostry Niki, która w Predazzo założyła drugi medal. W sobotę zdobyła bowiem srebrny krążek w konkursie indywidualnym.

Teraz rywalizacja przenosi się na dużą skocznię, gdzie odbędą się jeszcze trzy konkursy olimpijskie - indywidualne mężczyzn (14 lutego) i kobiet (15 lutego) oraz rywalizacja męskich duetów (16 lutego).

(awa)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się