Teraz tylko lepiej?

W Klingenthalu Polacy mają szansę potwierdzić, że dobra postawa w Wiśle nie była przypadkiem.

Kacper Tomasiak – najmłodszy, najlepszy i... najbogatszy w polskiej reprezentacji. Fot. Tomasz Jastrzębowski/PressFocus

SKOKI NARCIARSKIE

Po niedzielnym konkursie w Wiśle Malince, w którym Kacper Tomasiak był piąty, a Piotr Żyła siódmy, trener Maciej Maciusiak mógł odetchnąć z ulgą. Dał temu wyraz w deklaracji: jesteśmy w stanie nawiązać walkę z najlepszymi. I dodał: jedziemy teraz do Klingenthalu, którego w ostatnich latach może nie wspominamy najlepiej, ale będziemy walczyć. Zapowiedział też, że nie będą wdrażane żadne drastyczne ruchy. Jeden jednak został wykonany, bo do Niemiec zamiast Aleksandra Zniszczoła pojedzie Maciej Kot. Obok niego w ten weekend na Sparkasse Vogtland Arenie wystąpią Dawid Kubacki, Kamil Stoch, Paweł Wąsek, Kacper Tomasiak i Piotr Żyła. Zobaczymy tam też trzy Polki: Annę Twardosz, Polę Bełtowską i Nicole Konderlę- Juroszek.

W Klingenthalu podczas piątego weekendu Pucharu Świata zaplanowane są po dwa konkursy indywidualne kobiet i mężczyzn. Rywalizacja w tej miejscowości odbywa się od sezonu 1985/86 i przeprowadzono już 14 konkursów. Dwukrotnie wygrali Polacy – Kamil Stoch w 2011 i Krzysztof Biegun (to była sensacja) w 2013 roku. Na podium stawali też Adam Małysz (był 2. i 3.) oraz Stoch w 2021 roku. Dwukrotnie też triumfowali w drużynówce - w 2016 i 2019 r. Dlaczego więc trener Maciusiak mówił, że tej skoczni nie wspomina się najlepiej? Bo też ostatnie występy Biało-czerwonych - 9 i 10 grudnia 2023 r. - były bardzo przeciętne. Najlepiej wypadł Żyła, który był 11. oraz 22. Kolejni byli dalej - Kubacki 15. i 28., a Wąsek – 41. i 31.

Jak będzie w sobotę i niedzielę? Czy podopieczni trenera Maciusiaka potwierdzą, że dobra postawa w niedzielę w Wiśle nie była przypadkiem? Jest to bardzo wskazane, bo punkty za wysokie miejsca są Polakom bardzo potrzebne w kontekście rankingu, który decyduje o liczbie olimpijskich kwalifikacji.

Wspomnieliśmy o nieobecności Zniszczoła. On będzie skakał w ten weekend w Pucharze Kontynentalnym w fińskiej Ruce. Wiślanin lubi ten obiekt, aczkolwiek niedawno ani razu – jak i w żadnym dotychczasowym konkursie – nie punktował. Niemniej w kwalifikacjach pokazał się tam z dobrej strony, zajmując 15. miejsce. Obok niego w Ruce będą skakali Klemens Joniak, Adam Niżnik, Jarosław Krzak, Szymon Sarniak.

Andrzej Wasik

Program zawodów w Klingenthalu

Piątek, 12 grudnia
14.25 kwalifikacje kobiet, 15.35 pierwsza seria konkursu kobiet

19.30 kwalifikacje mężczyzn

Sobota, 13 grudnia
10.30 kwalifikacje kobiet, 11.45 pierwsza seria kobiet

15.45 pierwsza seria mężczyzn

Niedziela, 14 grudnia

10.30 kwalifikacje mężczyzn, 16.00 pierwsza seria mężczyzn

Wraca tatuś Kraft

Z powodu zbliżających się narodzin córki Austriak Stefan Kraft zrezygnował ze startów w fińskiej Ruce i w Wiśle. Zastanawiano się, czy zobaczymy go w Klingentalu. Kilka dni temu poinformował, że został już ojcem i że będzie w ten weekend w Niemczech. Kraft to jeden z najbardziej utytułowanych skoczków w historii. Indywidualnie nie zdobył co prawda olimpijskiego medalu, ale trzy razy był mistrzem świata. Trzykrotnie wywalczył również Kryształową Kulę za triumf w klasyfikacji generalnej PŚ.

Kto i ile zarobił

Lider klasyfikacji generalnej PŚ Słoweniec Domen Prevc, który dwukrotnie triumfował w Wiśle, zajmuje także pierwsze miejsce na liście płac sezonu 2025/26. Zarobił 78275 euro, czyli blisko 329 tys. zł. Najwyżej spośród Polaków, na miejscu 12., jest debiutant Kacper Tomasiak, który w PŚ zajmuje 14. lokatę, najwyższą z Biało-czerwonych. Na jego konto wpłynęło 18050 euro, czyli 75800 zł.

Po raz pierwszy w historii FIS nagrody finansowe wypłaca się nie w frankach szwajcarskich, lecz w euro. Za pierwsze miejsce w konkursie indywidualnym jest 15 tys. euro, a za zwycięstwo w kwalifikacjach - 3175 euro. Nagrodę finansową otrzymuje każdy skoczek, który wystąpił w drugiej serii. Za 30. miejsce jest 500 euro. Za pierwsze miejsce w konkursie drużynowym oraz mikstów każdy z uczestników dostaje 8500 euro. Oficjalne premie nie są jedynymi dochodami skoczków. Zawodnicy ze światowej czołówki mają kontrakty sponsorskie i reklamowe, których wysokość jest objęta tajemnicą.

Lista płac

1. Domen Prevc (Słowenia)

78275 euro (328800 zł)

2. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 

68075 (285900)

3. Anze Lanisek (Słowenia)

61700 (259100)...

12. Kacper Tomasiak

18050 (75 800)

21. Kamil Stoch

11 725 (49 200)

22. Piotr Żyła

9 050 (38 000)

32. Dawid Kubacki

4 400 (18500)

37. Paweł Wąsek

2 450 (10 300)

38. Maciej Kot

2 400 (10 000)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się