Teraz czas na Azję
SHORT TRACK
- Widzę plusy i minusy tych zmian. Obrany kierunek ma za zadanie wypromować sport, a zadaniem nas, trenerów, jest zbudowanie silnych zawodników do igrzysk, lecz również długofalowy rozwój naszych sportowców. O ile obecny format daje szanse ścigania się wśród najlepszych, to skrócenie zawodów o jeden dystans odbiera szanse na rozwój zawodników z miejsc 4-6 w kadrze - oceniła Urszula Kamińska, trener reprezentacji w short tracku.
W Montrealu najlepiej z Polaków spisał się Michał Niewiński, który w pierwszych zawodach zajął trzecie miejsce na 1000 m. Było to jedyne do tej pory podium w wykonaniu biało-czerwonych. O powtórzenie tego wyniku powalczy w Chinach, gdzie wg zawodników i trenerów warunki na torze są bardzo dobre. Najprawdopodobniej część z biało-czerwonych wystartuje w Pekinie na innych dystansach niż w Montrealu.
Zawody w Chinach potrwają do niedzieli. Jest to jeden z etapów przygotowań Polaków do mistrzostw Europy, które w dniach 17-19 stycznia odbędą się w Dreźnie. W marcu natomiast czeka ich główna impreza sezonu, czyli mistrzostwa świata w Pekinie.
(PAP)
