Ten ostatni weekend...
W sobotę w Grudziądzu poznamy mistrza Europy par. Rozegranych zostanie też kilka imprez okolicznościowych.
Ostatni raz Polska triumfowała w MEP w 2023 roku. W Opolu najlepsi okazali się (od lewej): Mateusz Cierniak, Przemysław Pawlicki i Szymon Woźniak. Fot. SpeedwayEvents
Przed tygodniem poznaliśmy wszystkie rozstrzygnięcia ligowe oraz mistrza Europy (Leon Madsen). Jedynym nierozdanym kompletem medali pozostał ten za mistrzostwo jazdą parami na Starym Kontynencie. To impreza średnio prestiżowa, rozgrywana od 2004 roku na koniec sezonu, przeważnie na mocno prowincjonalnych torach, do tego w dość kadłubowej obsadzie.
Polska specjalność
Polacy, co nie może dziwić są najbardziej utytułowaną nacją tych zmagań. W sobotę w Grudziądzu (godz. 17.10) staną przed szansą na zdobycie 10. złota. Łącznie w dorobku mamy aż 17 kompletów medali (9 złotych, 5 srebrnych, 3 brązowe). Po raz czwarty finał odbędzie się na polskim torze i jak dotąd wszystkie kończyły się naszym triumfem. W 2005 roku w Gdańsku najlepsi okazali się Robert Kościecha, Krzysztof Kasprzak i Janusz Kołodziej. W 2011 w Pile triumfowali Jarosław Hampel oraz Piotr i Przemysław Pawliccy. Przed trzema laty w Opolu ponownie najlepszy okazał się starszy z braci Pawlickich oraz Szymon Woźniak i Mateusz Cierniak. W klasyfikacji indywidualnej szczególne miejsce zajmują czescy bracia Ales i Lukas Drymlowie. Każdy z nich zdobył po 6 medali, w tym po 4 złote – to najlepszy wynik medalowy pojedynczego zawodnika w historycznych zestawieniach MEP.
Przed rokiem w Daugavpils niespodziewanie zabrakło dla nas miejsca na podium. Najlepsi okazali się Duńczycy, którzy do Grudziądza desygnują tym razem Frederika Jakobsena oraz Madsa Hansena. Obok gospodarzy, Czechów (Jan Kvech – Vaclav Milik) oraz Łotyszy (Andrzej Lebiediew – Francis Gusts) będą i tym razem faworytem do złota. Niestety, imprezę po macoszemu potraktowali Brytyjczycy, wystawiając „ósmy garnitur” w osobach Williama Cairnsa oraz Coopera Rushena. Finowie oraz Włosi skazani są raczej na rolę dostarczycieli punktów.
Polacy posyłają w bój samych młodzieżowców, ale wyjątkowo utalentowanych. Podstawowy duet stanowić będą Wiktor Przyjemski o Maksymilian Pawełczak z bydgoskiej Polonii, a na rezerwie znalazło się miejsce dla reprezentanta miejscowego GKM-u, Kevina Małkiewicza. – Zdecydowaliśmy się na młodych, ale sprawdzonych zawodników. Zobaczymy, jak sobie poradzą w rywalizacji z często bardziej doświadczonymi rywalami. Będziemy celować w medal, ale rywalizacja zapowiada się niezwykle interesująco. Wszystkie zespoły myślą o miejscu na podium. Znów szykuje się wyrównana walka, podobnie jak ostatnio w Pocking podczas finału Mistrzostw Europy Par do lat 19, zakończonego naszą wygraną – mówi Dariusz Cieślak, który podczas zawodów będzie pełnił rolę menedżera naszej reprezentacji.
Pojadą towarzysko
W niedzielę rozegrane zostaną turnieje tradycyjnie kończące ściganie w naszym kraju. W Ostrowie Wielkopolskim (14.00) rozegrany zostanie Łańcuch Herbowy, a w Rzeszowie Memoriał Eugeniusza Nazimka (13.30). Na starcie obu imprez zabraknie światowej czołówki, ale kilka nazwisk powinno gwarantować ciekawe ściganie. W Ostrowie o wygraną powinien powalczyć Frederik Jakobsen, na którego barkach spoczywała walka o utrzymanie Ostrovii w tym sezonie, a także zawodnicy Włókniarza Częstochowa, Jakub Miśkowiak czy Rohan Tungate. W Rzeszowie pojadą głównie zawodnicy miejscowej Stali oraz żużlowcy drugoplanowi. Największe nazwisko imprezy to Mads Hansen.
Mariusz Rajek
Składy drużyn Reall European Pairs Speedway Championship Final – Grudziądz, sobota, godz. 17.10
◾ Czechy : 1. Jan Kvech, 2. Vaclav Milik, 15. Daniel Klima◾ Polska : 3. Wiktor Przyjemski, 4. Maksymilian Pawełczak, 16. Kevin Małkiewicz
◾ Włochy : 5. Michele Paco Castagna, 6. Kevin Melato
◾ Łotwa : 7. Andrzej Lebiediew, 8. Francis Gusts, 18. Daniił Kolodinski
◾ Wielka Brytania : 9. William Cairns, 10. Cooper Rushen, 19. Luke Harrison
◾ Dania : 11. Frederik Jakobsen, 12. Mads Hansen
◾ Finlandia : 13. Antti Vuollas, 14. Tero Aarnio
