Te ubytki zabolą

Zabrzanie przed startem rundy wiosennej tracą dwóch ważnych zawodników, Norberta Wojtuszka oraz Damiana Rasaka.

Norbert Wojtuszek (nr 15) i Damian Rasak (nr 6) opuszczają górniczy klub. Fot. Artur Kraszewski/PressFocus

GÓRNIK ZABRZE

Drużyna prowadzona przez Jana Urbana kończy zgrupowanie w tureckim Beleku. Przed drużyną jeszcze piątkowy mecz sparingowy z ukraińskim Weres Równe, a w sobotę powrót do domu.

Uniwersalny Wojtuszek

W środę na Riwierze Tureckiej trochę popadało, ale absolutnie nie zakłóciło to rytmu treningów. „Górnicy” i tak trenowali lżej po grze sparingowej z Paksi FC (1:2). W tym meczu, jak informowaliśmy wcześniej, nie zagrali Norbert Wojtuszek oraz Damian Rasak. Nie był to przypadek. Obaj zawodnicy opuszczają w zimowym okienku transferowym Zabrze. 23-letni Wojtuszek krąży między jednym hotelem w Turcji, gdzie jest zakwaterowany klub z Zabrza, a drugim, gdzie rezyduje mistrz Polski z Białegostoku. Oba kluby są w Beleku, więc problemów z dojazdami nie ma.

Zawodnik trafił do Górnika jeszcze za czasów Marcina Brosza. Było to latem 2020 roku. To ten szkoleniowiec postawił odważnie na utalentowanego nastolatka z Krakowa. Piłkarz ma rozegranych w ekstraklasie 58 meczów i jednego gola. Bilans z pewnością byłby lepszy, gdyby nie paskudne kontuzje więzadeł, długa rehabilitacja i przerwa w grze. W tym sezonie niejako z przymusu zaczął grać na prawej obronie i… zaskoczył wszystkich, będąc jednym z najbardziej wartościowych graczy na tej pozycji w lidze, choć jego nominalna pozycja to środek pomocy. Jesienią zagrał kilka naprawdę kapitalnych spotkań. Inni to zauważyli, tym bardziej że w czerwcu kończyła mu się czy kończy umowa z Górnikiem.

Teraz ma trafić do Jagiellonii, która nie tylko walczy o obronę mistrzostwa kraju, ale też w europejskich pucharach. Szybkim krokiem zbliżają się mecze białostocczan w 1/16 finału Ligi Konferencji z FK TSC Backa Topola (13 i 20 lutego). Wojtuszek będzie miał w nich szanse zadebiutować.

Przebili „Górników”

Bardziej będzie bolała strata Rasaka. Dlaczego? Bo trudniej zastąpić gracza, który jesienią należał do najlepszych, jeżeli chodzi o klasyfikację kanadyjską. Doświadczony defensywny pomocnik strzelił w pierwszej części rozgrywek 4 bramki i zaliczył 2 asysty. W liczbach w Górniku lepszy od niego jest tylko Luka Zahović (5 bramek, 2 asysty) oraz z 7 asystami Erik Janża.

Już prawie 29-letni zawodnik ma się przenieść do Ujpestu. Klub z Budapesztu, którego sponsorem jest MOL, węgierski gigant w branży paliwowej z siecią stacji także w naszym kraju, chce nawiązać do pięknej przeszłości. Założony w 1885 roku klub z IV dzielnicy Budapesztu mistrzem kraju był aż 20 razy, ale ostatni raz w 1998 roku. Po pierwszej części rozgrywek Ujpest jest na 5. miejscu z 8-punktową stratą do lidera, którym jest zespół Puskas FC. Rasak ma tam zarabiać znacznie większe pieniądze niż w Zabrzu. Górnicy zaoferowali zawodnikowi nowy kontrakt, ale przy ofercie Węgrów nie byli w stanie wiele zdziałać. Dla Rasaka to drugi zagraniczny wyjazd. Jeszcze jako nastolatek występował we Włoszech, będąc m.in. w młodzieżowym zespole Bari oraz wcześniej Chievo Verona.

Pieniądze w grze

Na odejściu swoich piłkarzy „Górnicy” zarobią. W przypadku Rasaka w umowie była klauzula odstępnego w wysokości 600 tys. euro, którą Węgrzy aktywują. Do tego dojdzie ok. 100 tys. euro za Wojtuszka, być może nieco więcej. Po obecnym kursie 700 tys. euro to prawie 3 miliony złotych. W pustym budżecie Górnika to kwota nie do pogardzenia. Gorzej z piłkarskim boiskiem… Co prawda Wojtuszka ma kto zastąpić, bo jest Manu Sanchez, który po kontuzji wrócił do zdrowia, ponadto do dyspozycji trener ma także doświadczonego Pawła Olkowskiego i Dominika Szalę. Gorzej sprawa wygląda ze środkiem pomocy, gdzie „Rasi” był jednym z mózgów drużyny. Być może w jego buty wskoczy pozyskany właśnie Norweg Sondre Liseth, który na razie w sparingach sprawuje się poprawnie. Ponadto w towarzyskich meczach, dość niespodziewanie, znakomicie wypada 17-letni Dominik Sarapata.

Michał Zichlarz