Tak blisko, tak daleko...
Niewiele brakowało, a „czerwona latarnia” z Jastrzębia po raz pierwszy w tym sezonie zaksięgowałaby pełną pulę.
Lewa noga Jędrzeja Zająca sprawiła, że outsider tabeli przywiózł z Łodzi tylko punkt. Fot. Artur Kraszewski/PressFocus
Mecz na szczycie... odwróconej tabeli nie był zbyt porywający, ale trzymał w napięciu do ostatniej sekundy. Łódzkie rezerwy chciały się odbić od zamykającego tabelę Jastrzębia i poprawić sobie nastrój przed zaplanowanym na czwartek zległym meczem w Kleczewie. Trener Konrad Gerega liczył, że po niedawnym zwycięstwie nad Hutnikiem Kraków jego podopieczni pójdą za ciosem, lecz w pierwszej połowie mógł tylko kręcić głową. Jego podopieczni funkcjonowali całkiem sprawnie, ale w najważniejszych momentach brakowało im precyzji lub piłkę po ich strzałach łapał bramkarz. Goście pozwolili się wyszumieć rywalom i pod koniec premierowej odsłony śmielej zaatakowali. Tylko dzięki czujności Huberta Idasiaka oraz refleksowi Aleksandra Ślęzaka miejscowi zachowali czyste konto.
Po przerwie znów z impetem zaatakowali łodzianie. Gola mógł zdobyć Andreu Arasa, a 68 minucie sytuacja gospodarzy mocno się skomplikowała. Drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką ukarany bowiem został wspomniany Ślęzak, który z jubileuszowego, 300. występu barwach ŁKS-u, nie będzie miał miłych wspomnień. Gra w liczebnej przewadze została wykorzystana przez jastrzębian. Koronkową akcję w środkowej strefie boiska cudownym uderzeniem zza pola karnego sfinalizował Michał Osipiak; tego strzału nie obroniłby chyba żaden golkiper. GKS był na plusie, a jego zawodnicy już dopisywali sobie upragnione 3 punkty, ale ostatnie słowo należało do łodzian. Niedokładnie wybita piłka spadła na lewą nogę Jędrzeja Zająca, który równie efektownym uderzeniem z 18 metrów tuż przy słupku posłał ją do siatki.
Marek Hajkowski
OCENA MECZU⭐ ⭐
◼ ŁKS II Łódź - GKS Jastrzębie 1:1 (0:0)
0:1 - Osipiak, 81 min, 1:1 - Zając, 90+1 min
ŁKS II: Idasiak - Kotarba (85. Sokołowski), Ślęzak, Czerwiński, Książek - Jurkiewicz (46. Olejniczak), Leśniewski, Grabowski (73. Frakowski), Wzięch, Szczygieł (62. Zając) - Arasa (73. Rzemyszkiewicz). Trener Konrad GEREGA.
JASTRZĘBIE: Neugebauer - Mroczko, Kriegler, Wybraniec, Tomal - Koczy, Maszkowski, Osipiak, Kąkolewski (69. Sawicki), Bykowski (90. Jakuć) - Matysek (69. Siga). Trener Krzysztof GÓRECKO.
Sędziował Arkadiusz Nestorowicz (Biała Podlaska). Widzów 300.
Żółte kartki: Ślęzak, Arasa, Kotarba, Książek - Koczy, czerwona Ślęzak (68, druga żółta).
