Tak blisko, szkoda, że tak słabo
Linda Klimovicova i Katarzyna Kawa nie zawojowały Ostrawy, za to w Transylwanii przebiła się Maja Chwalińska.
Niestety, turniej w Ostrawie okazał się dla Lindy Klimovicovej krótkim epizodem. Fot. PSNEWZ/SIPA/PressFocus
TENIS
W weekend rozpoczęła się rywalizacja tenisistek w turnieju WTA 250 w Ostrawie. Halowa impreza na kortach twardych kilkanaście kilometrów od naszej południowej granicy wróciła do kalendarza głównego cyklu po czterech latach, choć o niższym prestiżu niż ta z lat 2020-22; ostatnią edycję imprezy rangi WTA 500 wygrała faworytka gospodarzy Barbora Krejcikova, która w pasjonującym finale i przy świetnej atmosferze na trybunach Ostravar Areny pokonała w trzech setach Igę Świątek.
Tym razem wiceliderki rankingu w zawodach zabraknie, bo impreza z pulą nagród 283,3 tys. dolarów jest dedykowana tenisistkom z drugiej „50” rankingu i niżej. Jedną z rozstawionych miała być Magdalena Fręch (57. WTA), ale Łodzianka wycofała się, przygotowując do „droższych” turniejów na Bliskim Wschodzie.
Godzina z okładem
Skorzystała na tym Linda Klimovicova, 134. na świecie, która po rezygnacji jeszcze kilku innych wyżej notowanych koleżanek znalazła się od razu w drabince głównej. Niestety, ojczyzna urodzonej w Ołomuńcu reprezentantki Polski okazała się dla niej mało łaskawa. Linda, która dwa tygodnie temu przebiła się do wielkoszlemowego turnieju w Melbourne, a potem awansowała do 2. rundy, tym razem zawiodła. Jej sen o podbiciu Ostrawy zakończył się w niedzielę już po godzinie i 9 minutach - tyle bowiem potrzebowała 24-letnia Amerykanka ukraińskiego pochodzenia Katie Volynets (96.), by pokonać Klimovicovą 6:2, 6:1.
Szkoda, bo tym samym tenisistkę BKT Advantage Bielsko-Biała ominęła okazja zmierzenia się w 1/8 finału z turniejową „jedynką”, Tatjaną Marią (42.). 38-letnia weteranka światowych kortów reprezentuje Niemcy, ale jest córką emigranta ze Śląska, Henryka Malka, nieżyjącego już medalisty mistrzostw Polski w piłce ręcznej z Pogonią Zabrze w latach 80. ub. wieku.
Tylko Martyna
Niewiele zabrakło, by w turnieju głównym od razu znalazła się Katarzyna Kawa (135.), ale Polka musiała jednak stanąć w szranki dwustopniowych kwalifikacji - była w nich rozstawiona z numerem 1, ale niewiele jej to pomogło, bo przegrała już pierwszy mecz ze znacznie niżej notowaną Szwajcarką Susan Bandecchi (248.) 6:7 (3-7), 3:6.
Tym samym w Ostrawie polskim kibicom zostało dopingować - oprócz Tatjany Marii - tylko Martynę Kubkę w deblu, która pierwszy mecz w parze z Węgierką Dalmą Galfi rozegra w poniedziałek.
Lepsze wieści napłynęły za to z Rumunii, gdzie przez eliminacje zawodów tej samej rangi - WTA 250 w Kluż-Napoka - przebiła się Maja Chwalińska (145.). Leworęczna Polka najpierw wygrała z 20-letnią Rumunką Marą Gae (838.) 6:2, 6:3, a w potyczce decydującej o awansie Leyre Romero Gormaz (141.) 7:6 (2), 6:4, rewanżując się Hiszpance za porażkę z marca ub. roku w Antalyi. W poniedziałek tenisistka BKT Advantage w 1. rundzie Transylvania Open zagra z 33-letnią „dziką kartą”, Rumunką Aną Bogdan - dziś 517., ale 2,5 roku temu była już 39. Chwalińska w Rumunii stworzyła też duet deblowy ze słoweńską przyjaciółką, Kają Juvan (100. w singlu).
Singlowy powrót
W turnieju WTA 500 w Abu Dabi jedyną Polką jest Katarzyna Piter, która połączyła siły w parze z wracającą do zawodowego tenisa po czterech latach niemal 42-letnią Chorwatką Dariją Jurak Schreiber (9. deblistka świata w 2021 roku). Także po czterech latach do rywalizacji w singlu wróciła sama Piter. 35-letnia Poznanianka w 1. rundzie eliminacji wygrała z kolejną weteranką, o 6 lat starszą Brytyjką Emily Webley-Smith (1445.) 6:4, 6:3, ale w decydującej rundzie tamę Polce postawiła Szwajcarka Simona Waltert (87.) i skończyło się wynikiem 0:6, 3:6. Mimo to Piter za tydzień wróci do klasyfikacji WTA w singlu - 12 lat temu była w niej już 95.
Tomasz Mucha
„Hubi” we Francji
Hubert Hurkacz (55. ATP) jest rozstawiony z numerem 7. w halowym turnieju ATP 250 w Montpellier. W pierwszej rundzie Wrocławianin trafi na zawodnika z eliminacji, które kończą się w poniedziałek. W ewentualnej 1/8 finału „Hubi” może zmierzyć z Hiszpanem Roberto Bautistą Agutem (91.) lub Australijczykiem Christopherem O'Connellem (118.). Z „jedynką” w imprezie rozstawiony jest Kanadyjczyk Felix Auger-Aliassime (8.), którego rywalem w 2. rundzie może być żegnający się w tym roku z kortami 40-letni Szwajcar Stan Wawrinka (139.).
(t)
