Tajfun ze Szczecina
Puszcza Niepołomice nie miała szans zamknąć „Dumie Pomorza” drogi do finału!
Grek Leonardo Koutris otworzył konto bramkowe „Portowców”. Fot. Krzysztof Porębski / Press Focus
Piłkarze, działacze i kibice „Żubrów” z Niepołomic łudzili się, że w starciu z „Portowcami” na własnym boisku mają większe szanse na historyczny awans do finału Pucharu Polski niż gdyby zgodzili się na „przeprowadzkę” do Szczecina. Czar prysł już w 5 minucie, gdy strażnik ich bramki Michał Perchel po raz pierwszy musiał wyciągać futbolówkę z siatki. Adrian Przyborek na lewej flance obsłużył Kamila Grosickiego, a po płaskim dośrodkowaniu skrzydłowego Pogoni piłkę trącił jeszcze Artur Craciun, ale dopadł do niej Leonardo Koutris i dopełnił formalności.
Zaledwie dwie minuty później gospodarze stanęli przed szansą na wyrównanie. Po strzale głową Mateusza Cholewiaka piłka trafiła w rękę Linusa Wahlqvista i sędzia Bartosz Frankowski po obejrzeniu sytuacji na ekranie VAR-u podyktował rzut karny dla Puszczy. Do futbolówki ustawionej na 11. metrze podszedł niezawodny w takich sytuacjach reprezentant Mołdawii, Artur Craciun, lecz tym razem bramkarz „Portowców”, Valentin Cojocaru, wyczuł intencje egzekutora i odbił piłkę. Niefortunny strzelec pospieszył z dobitką, lecz przeniósł futbolówkę nad poprzeczką!
Zmarnowana „jedenastka” nie wytrąciła z równowagi podopiecznych trenera Tomasza Tułacza, którzy za wszelką cenę starali się odrobić jednobramkową stratę. Niewiele jednak brakowało, by w 18 minucie stracili gola, lecz na ich szczęście Grosicki trafił w słupek. Z kolei goście wrócili z dalekiej podróży w 34 minucie, gdy po strzale Cholewiaka futbolówka „ostemplowała” poprzeczkę ich bramki. Chwilę później było praktycznie „po zawodach”. Z rzutu wolnego zacentrował Rafał Kurzawa, a zamykający akcję Wahlqvist strzałem głową nie dał bramkarzowi gospodarzy żadnych szans na skuteczną interwencję.
Klamka zapadła w 52 minucie, gdy trzeciego gola dla drużyny z Grodu Gryfa strzelił ich najlepszy snajper, Efthymis Koulouris. Akcję zapoczątkował „Grosik”, który podał do Fredrika Ulvestada. Norweg zagrał bez przyjęcia w uliczkę do greckiego napastnika, który stanął oko w oko z golkiperem „Żubrów” i ze stoickim spokojem po ziemi umieścił piłkę w siatce.
Więcej goli kibice zgromadzeni na trybunach w Niepołomicach już nie zobaczyli, ale to zupełnie nie zmartwiło podopiecznych Roberta Kolendowicza, którzy po raz drugi z rzędu wywalczyli przepustkę do finału Pucharu Polski. 2 maja na PGE Narodowym w stolicy ich rywalem będzie zwycięzca dzisiejszego meczu Ruch Chorzów – Legia Warszawa, który odbędzie się na Stadionie Śląskim.
10 RZUTÓW karnych wykonywał do tej pory w polskiej ekstraklasie Artur Craciun (po pięć w poprzednim i obecnym sezonie) i wszystkie zamienił na gole dla Puszczy; teraz w krajowym pucharze Mołdawianinowi się to nie udało.
Bogdan Nather
◼ Puszcza Niepołomice - Pogoń Szczecin 0:3 (0:2)
0:1 - Koutris, 5 min, 0:2 - Wahlqvist, 36 min (głową), 0:3 - Koulouris, 52 miN
PUSZCZA: Perchel - Craciun, Sołowiej (55. Stępień), Jakuba, Siplak (55. Klimek) - Mroziński, Żukow (70. A. Siemaszko), Serafin, Atanasov (76. Stec), Cholewiak Kossidis (55. Barkovskij). Trener Tomasz TUŁACZ.
POGOŃ: Cojocaru - Wahlqvist, Lonczar (86. Keramitsis), Borges, Koutris - Przyborek (72. Korczakowski), Gamboa, Kurzawa (86. Łukasiak), Ulvestad, Grosicki (86. Paryzek) - Koulouris (78. Wędrychowski). Trener Robert KOLENDOWICZ.
Sędziował Bartosz Frankowski (Toruń). Widzów 2000. Żółte kartki: Cholewiak - Lonczar.
