Szybcy jak... pociągi
Leonardo Genoni, „strażnik” Helwetów, solidnie pracuje na miano najlepszego na tej pozycji.
Szwajcarzy na tym turnieju są jak najszybsze koleje w tym kraju. Fot. PAP/EPA
MISTRZOSTWA ŚWIATA ELITY
Stadler Giruno – to najnowocześniejsze pociągi, kursujące w Szwajcarii. Hokejowa reprezentacja tego kraju poszła w ich ślady i podczas 89. mistrzostwa świata elity w Zurychu i we Fryburgu prezentuje się, jak na razie, jak dobrze funkcjonująca maszyna, zdążająca w szybkim tempie do wygranej. Tak właśnie było w potyczce z Austriakami i już po 14 min nie było cienia wątpliwości kto zostanie zwycięzcą. Gospodarze rozgromili Austriaków 9:0 i są nadal bez porażki.
Hokeiści Austrii przed tym spotkaniem byli komplementowani, bo mieli trzy zwycięstwa. Znaleźli się i tacy, którzy wieszczyli, że Austriacy, podobnie jak w poprzednim turnieju, znajdą się w czołowej „8”. Oczywiście, nie stracili tej szansy, ale Helweci odarli ich ze złudzeń. Szybko objęli prowadzenie, a przy 4:0 grali swobodnie i pozwalali sobie na koronkowe akcje. Po 6. golu, Calvina Thurkaufa w 31 min, z tafli został odwołany bramkarz David Kickert. Miejsce między słupkami zajął Florian Voraver, ale niewiele to zmieniło. Gospodarze nie zamierzali stosować taryfy ulgowej i dalej posyłali krążek do siatki Austriaków. Leonardo Genoni zaliczył „czyste” konto i, jak na razie, jest nr 1 na tej pozycji.
Czesi na tym turnieju przeżywają męczarnie. Po 40 min przegrywali z Włochami, ale się zmobilizowali i wygrali 3:1, zdobywając ostatniego gola do pustej bramki.
W trakcie sezonu Biało-czerwoni walczyli jak równy z równym ze Słowenią w ramach Europejskiego Pucharu Narodów i w meczach towarzyskich. Gdy jednak przychodzi najważniejszy turniej sezonu, to jest już zupełnie inna bajka. Hokeiści Słowenii tylko to potwierdzają, bowiem najpierw wygrali z Czechami 3:2 po dogrywce, zaś w późny poniedziałkowy wieczór zdołali urwać punkt drugiemu naszemu południowemu sąsiadowi, Słowacji. Oczywiście, przewaga była po stronie Słowaków (w strzałach 38-23), którzy prowadzili 1:0, 2:1 i 4:2, ale Słoweńcy byli niezwykle zdeterminowani i zawsze doprowadzali do remisu. Na 31 sek. przed końcem Rok Tičar, kapitan Rysiów, podczas gry 6 na 5 wyrównał po raz kolejny. Nieco wcześniej Lukaš Horak, Czech z podwójnym obywatelstwem, bronił jak w transie i uchronił swój zespół od straty kilku goli. Dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, choć Słoweńcy mieli dwie znakomite sytuacje, ale Adam Gajan stanął na wysokości zadania i zatrzymał niemal w ostatniej chwili krążki zmierzające do siatki. W karnych bardziej precyzyjni byli Słowacy, którzy zdobyli trzy gole, a o wygranej zadecydował najazd Kristiana Pospisila. Ze Słoweńców trafił tylko Tičar, który w regulaminowym czasie zdobył dwa gole i zaliczył asystę. Niewątpliwie był główną postacią swojego zespołu.
Spotkanie Węgry – Wielka Brytania dla obu zespołów było o „być albo nie być” i być może zadecyduje o spadku zespołu z Wysp. Madziarzy, nieoczekiwanie, dość pewnie uporali się z Brytyjczykami, zdobywając aż 5 goli. Nie ulega wątpliwości, że na wysokości zadania stanął nasz „dobry znajomy” Bence Balizs, były „strażnik” JKH GKS-u Jastrzębie, który zatrzymał 26 strzałów i zaliczył „czyste” konto. Ben Bowns, jego vis-a-vis, przepuścił 3 gole na 10 uderzeń. Mat Robson, jego zmiennik, miał 11 udanych interwencji, ale dwa razy „guma” znalazła się siatce. Po 2 gole zdobyli Krisztian Nagy i Istvan Terbocs, zaś jednym popisał się 17-latek Doman Szongoth, który być może niebawem będzie draftowany w NHL. Brytyjczycy znaleźli się w arcytrudnej sytuacji, bo musiałby nastąpić nadzwyczajny zbieg okoliczności, by uratowali się przed spadkiem. Jednak należy pamiętać, że jeszcze mają cztery potyczki do końca.
Grupa A
◼ Węgry – Wielka Brytania 5:0 (2:0, 1:0, 2:0)1:0 – Nagy – Sarpatki (2:19), 2:0 – Szongoth – M. Horvath – B. Horvath (18:14), 3:0 – Terbocs (23:31, w osłabieniu), 4:0 – Terbocs – B. Horvath – Ortenszky (53:24), 5:0 – Nagy – Vincze – Sarpatki (54:05)
Kary: Węgry – 6 min, Wielka Brytania – 4 min.
◼ Austria – Szwajcaria 0:9 (0:4, 0:3, 0:2)
0:1 – Rochette – Malgin – Andrighetto (5:11), 0:2 - Meier – Egli (9:20), 0:3 – Hischier – Meier – Biasca (11:28), 0:4 – Riat – Andrighetto – Kukan (13:21, w przewadze), 0:5 - Hischier – Meier – Josi (29:42, w przewadze), 0:6 – Thurkauf – Moser (30:03), 0:7 – Rochette – Andrighetto (32:19), 0:8 – Riat – Rochette – Malgin (50:29), 0:9 – Bertschy – Thurkauf – Jung (56:02)
Kary: Austria – 4 min, Szwajcaria – 6 min.
◼ USA – Niemcy zakończył się po zamknięciu wydania.
|
1. Szwajcaria |
4 |
12 |
22:4 |
|
2. Finlandia |
3 |
9 |
13:4 |
|
3. Austria |
4 |
9 |
12:14 |
|
4. Węgry |
3 |
3 |
8:8 |
|
5. Łotwa |
3 |
3 |
5:7 |
|
6. USA |
3 |
3 |
8:11 |
|
7. Niemcy |
3 |
0 |
2:11 |
|
8. Wlk. Brytania |
3 |
0 |
3:15 |
Grupa B
◼ Słowenia – Słowacja 4:5 (1:2, 2:2, 1:0) po karnych 1-30:1 – Liška – Rosandic – Gajdoš (1:20), 1:1 – Ograjenšek – Tičar – Cosix (15:17, w podwójnej przewadze), 1:2 – Hromiak – Cederle – Gajdoš (18:35), 2:2 – Tičar – Crnović – Magovac (21:17), 2:3 – Mesar – Strbak – Knazko (25:46), 2:4 – Faško-Rudaš – Liška – Mešar (30:09), 3:4 - Drozg – Gregorc – Sabolic (37:48, w przewadze), 4:4 – Tičar – Drozg - Gregorc (59:29, 6 na 5), 4:5 – K. Pospisil (karny).
Kary: Słowenia – 6 min, Słowacja - 10 min
0:1 – Saracino – Frycklund (29:20), 1:1 – Alscher – Tichacek – Blumel (45:14), 2:1 – Flek – Tomasek – Hronek (51:05), 3:1 – Kubalik – Tomasek (59:05, do pustej)
Kary: Czechy – 2 min, Włochy – 4 min.
◼ Szwecja – Słowenia zakończył się po zamknięciu wydania.
|
1. Czechy |
4 |
10 |
13:8 |
|
2. Kanada |
3 |
9 |
16:4 |
|
3. Słowacja |
3 |
8 |
11:6 |
|
4. Norwegia |
3 |
6 |
9:2 |
|
5. Szwecja |
3 |
3 |
12:12 |
|
6. Słowenia |
3 |
3 |
7:11 |
|
7. Dania |
3 |
0 |
4:15 |
|
8. Włochy |
4 |
0 |
2:17 |
Dzisiaj grają: Łotwa – Finlandia (16.20), Kanada – Norwegia (16.02, B), Szwajcaria – Wlk. Brytania (20.20, A), Dania – Słowacja (20.20, B).
(sow)
