Szukają lewego obrońcy

Priorytetem dla prezesa klubu Paolo Urfera jest zatrzymanie ukraińskich piłkarzy.

Ukrainiec Maksym Chłań jest ważnym ogniwem w zespole trenera Johna Carvera. Fot. Piotr Matusewicz/PressFocus

LECHIA GDAŃSK

Przygotowania do nowego sezonu piłkarze Biało-zielonych rozpoczęli 16 czerwca. Pierwsze dwa-trzy dni zostaną wykorzystane na testy medyczne oraz motoryczne. Przez kilka dni zajęcia prowadzić będą Radosław Bella, asystent trenera Johna Carvera oraz dyrektor techniczny Lechii, Kevin Blackwell. Dopiero później dołączy do zespołu pierwszy trener John Carver.

Ukraińcy w „delegacji”

Na pierwszym treningu nie było Ukraińców Bohdana Wjunnyka i Antona Carenki, ten ostatni do końca czerwca jest wypożyczony do Lechii z Dynama Kijów. Obaj są z reprezentacją młodzieżową na mistrzostwach Europy do lat 21. Lechia będzie chciała ponownie wypożyczyć Carenkę, piłkarz też ma być zainteresowany kontynuowaniem współpracy. Zabrakło również Loupa-Diwana Gueho, którego wypożyczenie nie zostało przedłużone. Zawodnikiem Lechii pozostaje natomiast Andrei Chindris, ale dostał wolną rękę i może szukać nowego klubu. To sprawia, że Lechia szuka defensorów, zwłaszcza na lewą obronę.

Kandydatem do gry na tej pozycji jest Matusz Vojtko. 24-letni Słowak ostatnio był zawodnikiem Slovana Bratysława, a jego kontrakt wygasa 30 czerwca tego roku, więc do klubu z Gdańska ma trafić jako wolny zawodnik. Vojtko w minionym sezonie rozegrał 30 meczów, strzelił dwa gole i zaliczył trzy asysty. Ma też na swoim koncie występ w Lidze Mistrzów.

Negocjacje z Chłaniem

Na pierwszych treningach zbraknie także 26-letniego Łotysza, Alvisa Jaunzemsa, który doszedł do porozumienia z gdańszczanami (dwuletni kontrakt zawiera opcję przedłużenia o rok). Zgodę na zatwierdzenie tegozawodnika musi jednak wydać Polski Związek Piłki Nożnej, ale okienko transferowe i tak otworzy się dopiero 1 lipca.

Do tej pory nie wpłynęła żadna oferta transferowa za któregokolwiek z piłkarzy Lechii. Wciąż do rozwiązania pozostaje kwestia Maksyma Chłania, którego kontrakt wygasa z końcem czerwca tego roku. Lechia chce Ukraińca zatrzymać, a rozmowy z piłkarzem prowadzi osobiście prezes Paolo Urfer. Podobno jest bliski osiągnięcia porozumienia z zawodnikiem. Być może Chłania przekona to, że klub uregulował wszelkie zaległości wobec zawodników, jak również wobec pracowników nie objętych procesem licencyjnym, co jest krokiem w dobrą stronę.

Chorwat na radarze

Lechia wciąż poszukuje nowych piłkarzy, w kręgu jej zainteresowań znalazł się Matija Malekinusić. 26-letni Chorwat jest skrzydłowym, a oferta z Gdańska nie jest jedyną, bowiem zawodnikiem interesują się także kluby z jego ojczystego kraju, a także z Rumunii. Malekinusić przez ostatnie cztery lata grał w klubie Zrinjski Mostar, a w ubiegłym sezonie sięgnął z nim po mistrzostwo Bośni i Hercegowiny. Kontrakt Malekinusicia wygasa z końcem czerwca i nie zostanie przedłużony, więc Chorwat będzie do pozyskania jako wolny zawodnik.

W identycznej sytuacji jest Jakub Sypek, z którym Widzew Łódź nie przedłużył kontraktu. Sypek z Lechią awansował do PKO BP Ekstraklasy i taki zawodnik przydałby się Biało-zielonym do rywalizacji na skrzydle. Sypek w poprzednim sezonie w barwach Widzewa strzelił pięć goli i dołożył do tego dwie asysty.

Daniel Bizewski