Szóstka za pierwszą połowę

Jeśli wiosną Zagłębie Sosnowiec chce zrealizować plan, jakim jest awans za zaplecze ekstraklasy, to w meczach o punkty musi prezentować się tak, jak w pierwszej połowie sparingu z GKS-em Jastrzębie.

Marcel Predenkiewicz (pierwszy z lewej) już się zaaklimatyzował w Sosnowcu. Fot. FB/Zagłębie Sosnowiec

Na tydzień przed startem drugoligowych rozgrywek, choć wszystko wskazuje, że ze względu na zimową aurę, fatalne prognozy i kiepski stan boisk, zaczną się one później, ekipa z Sosnowca rozegrała dwa mecze kontrolne. Teoretycznie drugi skład zmierzył się z trzecioligowym LZS-em Starowice Dolne i - delikatnie rzecz ujmując - zaprezentował się bardzo słabo. Na boisko wybiegli m.in.: Jewgienij Szykawka czy Bartłomiej Wasiluk, ale zarówno oni, jak i pozostali wypadli blado. Proste błędy, głupie straty, a przede wszystkim brak pomysłu na konstruowanie ataków sprawiły, że to rywale odnieśli przekonujące zwycięstwo, a kilku graczy zespołu trenera Wojciecha Łobodzińskiego utwierdziło go w przekonaniu, że nieprzypadkowo utworzyli „drugi garnitur”.

Znacznie lepiej zaprezentowali się gracze Zagłębia w kontrolnym starciu z GKS-em Jastrzębie. Zespół z Sosnowca szybko zdominował ligowego rywala i z łatwością stwarzał bramkowe okazje. Doskonałe zawody rozgrywał Bartosz Snopczyński, który miał udział przy czterech z pięciu bramek zdobytych przed przerwą. Snopczyński trafił z rzutu karnego, miał dwie asysty, a także ułatwił zadanie Bartoszowi Dziedzicowi, absorbując obrońców. Dla Marcela Predenkiewicza i Filipa Laskowskiego strzelone gole były pierwszymi w barwach Zagłębia. Obaj pozyskani zimą piłkarze udowadniają - przynajmniej na razie - że ściągnięcie ich było dobrym ruchem. Nadal nie może grać inny nowy zawodnik Jędrzej Zając, który podobnie jak Kacper Skóra zmaga się z urazem. W tym przypadku ewentualne przesunięcie inauguracji zmagań o punkty będzie na rękę zarówno piłkarzom, jak i sztabowi szkoleniowemu Zagłębia.

W dalszym ciągu nie wiadomo, jak potoczą się losy Jakuba Jelenia. Piłkarz Górnika Zabrze (jesienią występował w jego trzecioligowych rezerwach) zaliczył prawie godzinę w meczu ze Starowicami Dolnymi, ale oba kluby jeszcze nie doszły do porozumienia w sprawie formy jego transferu. Decyzja ma zapaść w tym tygodniu.


◼ Zagłębie Sosnowiec - GKS Jastrzębie 6:2 (5:0)

Bramki: Snopczyński 8 - karny, Predenkiewicz 18, Szot 20, Dziedzic 24, Gogół 33 - karny, Laskowski 85 - Jastrzembski 48, Sawicki 53.

ZAGŁĘBIE: Siuta - Szot, Matras, Gryszkiewicz (55. Mironowicz), Tobiczyk (60. Gogół) - Dziedzic (82. Tobiczyk), Laskowski, Broniewski, Gogół (46. Pawlusiński), Predenkiewicz - Snopczyński. Trener Wojciech ŁOBODZIŃSKI.

JASTRZĘBIE: Neugebauer - Mroczko, Bednorz, Wybraniec, Bąk - Ivo Lopes, Ugosinho, Osipiak, Tomal, Koczy - Sawicki oraz Molga, Lubowiecki, Millimono, Jastrzembski, Gościniarek, Kąkolewski, Matysek. Trener Krzysztof GÓRECKO.


Zagłębie Sosnowiec - LZS Starowice Dolne 1:4 (0:2)

Bramki: Wołowiec 73 - Sluga 8, 19, Konan 56, Gruszecki 60.

ZAGŁĘBIE: Kabała - Chęciński, Pawłowski (46. Kopeć, 76. Mironowicz), Janiszewski, Mironowicz (46. Tobiczyk) - Wołowiec, Wasiluk, Zawojski, Ronnberg - Szykawka, Jeleń (59. Barć). Trener Wojciech ŁOBODZIŃSKI.

Krzysztof Polaczkiewicz

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się