Szóstka do Lillehammer

Trener Maciej Maciusiak zdecydował, kto wystąpi w Norwegii podczas inauguracyjnych zawodów Pucharu Świata.

Kacper Tomasiak zadebiutuje w zawodach Pucharu Świata. Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus

SKOKI NARCIARSKIE

Za tydzień w konkursach w Lillehammer inaugurujących zawody Pucharu Świata sezonu 2025/26 w reprezentacji Polski wystartują: Paweł Wąsek, Kamil Stoch, Piotr Żyła, Kacper Tomasiak, Aleksander Zniszczoł i Dawid Kubacki - poinformował na stronie Polskiego Związku Narciarskiego trener Maciej Maciusiak. Jak się nic nie wydarzy, to ci sami skoczkowie wystąpią również w następnych konkursach w szwedzkim Falun i fińskiej Ruce.

Sprawdziły się więc oczekiwania, że szansę debiutu w Pucharze Świata otrzyma 18-letni Tomasiak, zwycięzca tegorocznej Kontynentalnej Letniej Grand Prix. Sławomir Hankus, wieloletni trener Tomasiaka, jest przekonany, że zawodnik Klimczoka Bystra powinien skakać w elicie aż do zawodów w Engelbergu, czyli w 12 konkursach.

Przed inauguracją PŚ polscy skoczkowie mieli dwa obozy przygotowawcze. - Oceniam je bardzo pozytywnie. Już teraz nie możemy się doczekać rywalizacji. Chyba każdy czuje głód skoków i chęć sprawdzenia się z innymi. Ostatnie dwa obozy w Wiśle i w Zakopanem były dla nas bardzo pozytywne, zrobiliśmy kilka kroków do przodu. W Zakopanem dużo lepsze skoki pokazał Piotr Żyła. Kamil Stoch utrzymał to, co prezentował do tej pory. Kacper Tomasiak też skacze dobrze, tak jak wcześniej. Dawid Kubacki prezentuje dobry poziom. Z kolei Olek Zniszczoł ma za sobą bardzo dobre skoki w Wiśle i gorsze w Zakopanem – powiedział Maciej Maciusiak.

Szkoleniowiec pozytywnie ocenił przygotowania Pawła Wąska, który był najlepszy z polskich skoczków w poprzednim sezonie. - Patrząc na ostatnie dwa zgrupowania można powiedzieć, że Paweł zdążył. Wiadomo, że miał spore trudności na początku przygotowań, trochę się męczył. Ale już w Zakopanem skakał naprawdę bardzo dobrze, chyba najlepiej ze wszystkich, dlatego wywalczył ostatnie miejsce w drużynie. Do Lillehammer pojedzie przekonany co do swoich skoków.

Skreślony został - na razie - Maciej Kot, który miał bardzo udany początek rywalizacji w Letniej Grand Prix i zapowiadał, że będzie do końca walczył o miejsce w reprezentacji na przyszłoroczne igrzyska.

Na pytanie, jak układa się współpraca z teamem Kamila Stocha, Maciusiak przyznał, że nie ma żadnych problemów. - Działamy razem tak jak do tej pory. Wszyscy współpracujemy na zgrupowaniach, gdy jesteśmy razem. A co do samego teamu Kamila, to jesteśmy blisko. Atmosfera jest dobra. W PŚ kontynuujemy to, co było podczas przygotowań, nie mieliśmy żadnych problemów. Jestem przekonany, że to, co wytrenowaliśmy, wystarczy. Że tej pary fizycznej starczy nam do końca sezonu.

(PAP-a)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się