Szok treningowy
Czy Panamczycy stworzyli zasłonę dymną, czy rzeczywiście podczas treningów nie potrafią trafić do pustej bramki?
Może na treningach wyglądają słabo, ale wczoraj Panamczycy w sparingu pokonali Dominikanę. Fot. PAP / EPA
MISTRZOSTWA ŚWIATA
Panamczycy nie są faworytem do wyjścia z grupy podczas mundialu. W meczach z Anglią i Chorwacją są spisywani na straty, może będą w stanie powalczyć o punkty z Ghaną. A kibice z Panamy mają powody do tego, żeby odczuwać niepokój. Reprezentacja wzięła udział w otwartym treningu, w którym… poziom sportowy zawodników był szokująco słaby. Przede wszystkim zastanowienie budzi rodzaj treningu – była to gierka, w której jedna z drużyn stała i nic nie robiła, a druga próbowała zdobyć bramkę. Problem w tym, że gola zdobyć... nie potrafiła! Może to zasłona dymna, może kadra Panamy przekomarza się z dziennikarzami. W każdym razie nieudolny trening ekipy z Ameryki Środkowej stał się w sieci na tyle popularny, że teraz już niemal nikt nie wierzy w to, że drużyna dowodzona przez Thomasa Christiansena zdobędzie choćby punkt podczas turnieju. Natomiast w ramach zadośćuczynienia za ciekawy pokaz treningowy, Panamczycy wygrali wczoraj z Dominikaną 4:2, w meczu przed własną publicznością.
Panama to oczywiście jedna z wielu reprezentacji, która aktywnie przygotowuje się przed otwarciem mistrzostw. Wstrząsająco słabo zaprezentowała się Nowa Zelandia. Doskonale pamiętamy, że w poprzednim roku ekipa Darrena Bazeleya przyjechała na Stadion Śląski i przegrała zaledwie 0:1 z Polską. Nowozelandczycy może chcieli polepszyć sobie nastroje przed turniejem i zaplanowali mecz przeciwko Haiti, innemu uczestnikowi wydarzenia. Cóż – nastrojów raczej nie poprawili, ponieważ karaibski zespół pokonał ich aż 4:0! Selekcjoner zespołu z Oceanii może tłumaczyć się tym, że testował różne rozwiązania taktyczne, ale cokolwiek by się nie działo, nie powinien dopuścić do tak bolesnej porażki – i to przeciwko słabej reprezentacji Haiti, do tego na tydzień przed rozpoczęciem turnieju!
Pozytywnie zaskoczyła natomiast reprezentacja Demokratycznej Republiki Konga, która toczyła wyrównany bój z Danią, która na mistrzostwa się nie dostała. Kongijczycy, którzy zakwalifikowali się na mundial jako jedna z ostatnich drużyn, wygrywając baraż interkontynentalny, zremisowali 0:0 z ekipą Briana Riemera, w której nie brakowało gwiazd. Przeciwko afrykańskiemu zespołowi zagrał m.in. Rasmus Hojlund (Napoli), Christian Eriksen (Wolfsburg), Andreas Christensen (Barcelona) czy Patrick Dorgu (Manchester United).
Z kolei Korea Południowa rozegrała sparing z Salwadorem w miejscowości Sandy w stanie Utah. W ten sposób Azjaci chcieli przygotować się do starcia z Meksykiem, drużyną z tej samej strefy geograficznej. Wygrali 1:0, choć przez większość meczu gwiazdy drużyny, Kang-in Lee oraz Heoung-min Son, siedziały na ławce.
Kacper Janoszka
