Sznaps, klaps i w drogę!

Z tygodniowym poślizgiem w stosunku do pierwotnie ogłaszanych planów zaczynają przygotowania gracze z Okrzei. W gorącej atmosferze – i nie chodzi o wysokie temperatury.

Jakub Szmatuła i Piast – to zestawienie wyglądało jak małżeństwo doskonałe... Fot. Łukasz Laskowski / Press Focus

PIAST GLIWICE

Wśród fanów gliwickiego klubu wrzało już wcześniej. Nie udało się zatrzymać w klubie wychowanka i kapitana, Patryka Dziczka, będącego symbolem Piasta ostatnich lat. Nie przedłużono kontraktów Karola Szymańskiego (w zespole od sierpnia 2020), Tomasza Mokwy (wyjąwszy jeden sezon, w Gliwicach od lipca 2014) i Michała Chrapka (w Piaście od października 2020). Krótko potem Grzegorz Tomasiewicz (od lipca 2022 przy Okrzei) podpisał umowę ze Śląskiem Wrocław; w gliwickim klubie nie skorzystano z opcji jej jednostronnego przedłużenia. Przynajmniej część tych decyzji wywołała wielkie emocje kibiców, którym upust dawali w mediach społecznościowych.

Już nam panów nie trzeba

Fala rozstań nie zatrzymała się na zawodnikach; objęła także szeroko pojęty sztab szkoleniowy. Jeszcze w trakcie rundy wiosennej zabrakło na ławce długoletniego kierownika drużyny. Adam Fudali mecze Piasta przeżywał bardzo emocjonalnie; wielokrotnie kończyło się to dlań napomnieniami albo czerwonymi kartkami, kiedy nadstawiał głowę za piłkarzy w przypadkach sędziowskich kontrowersji.

Tuż przed rozpoczęciem letnich przygotowań – swoją drogą pierwotnie Piast ogłaszał, że zaczną się one 15 czerwca... - dużo zamieszania wśród wspomnianych sympatyków Niebiesko-czerwonych wywołały dwie kolejne informacje personalne. „Wygasają umowy Jakuba Szmatuły, asystenta trenera bramkarzy oraz Tomasza Stranca, trenera przygotowania motorycznego. Kształt nowego sztabu jest w pełni konsultowany z pierwszym trenerem zespołu” - poinformowały klubowe służby medialne.

„Smutne i przykre”

Szmatuła – wyjąwszy pięciomiesięczne wypożyczenie – między słupkami bramki Piasta stał przez niemal 15 lat, sięgając z nim po wszystkie trzy medale mistrzostw Polski, ze złotym (2018/19) na czele. Jest m.in. laureatem „Złotych butów” naszej redakcji w 2016. Po zakończeniu czynnej kariery został asystentem Mateusza Smudy, trenera bramkarzy przy Okrzei. Teraz, po informacji o nieprzedłużeniu kontraktu, skomentował ją w social-mediach zdjęciem... butelki klubowej wódki, kubka i proporczyka Piasta, oraz słowami „Po 18 latach tak mnie dziś pożegnało dwóch panów. Trochę to smutne i przykre, ale… dzięki Piast Gliwice” (wpis zamieszczamy za portalem Weszło, bo zawodnik status swego profilu zmienił na „prywatny”).

Stranc – z racji ponaddziewięcioletniej przygody z Piastem – też nie był postacią pospolitą w historii najnowszej klubu. Jako trener przygotowania fizycznego, również ma na koncie wspomniany tytuł mistrzowski z 2019 roku.

To nie oni, to my sami

Po „podpaleniu Internetu” wspomnianymi wyżej okolicznościami klub wydał kolejne oświadczenie. „W geście podziękowania za lata pracy, zaangażowania i wkład w rozwój Piasta Gliwice każda z żegnanych osób otrzymała spersonalizowaną koszulkę meczową, pamiątkową tablicę podkreślającą okres działalności na rzecz klubu oraz okolicznościowy zestaw pamiątkowy. Przekazane upominki stanowiły jedynie element przygotowanego procesu pożegnania i nie wyczerpywały działań zaplanowanych przez klub” - próbowano ratować sytuację, a przy okazji – także reputację właściciela. „Podkreślamy, że były to wyłącznie działania marketingowe, które nie były konsultowane ani komunikowane z Miastem Gliwice i nie są z nim w żaden sposób powiązane” - brzmi dalsza (kuriozalna) część oświadczenia...

Lato, lato...

Gliwiczanie – z zakontraktowanymi właśnie: 28-letnim Jakubem Łabojko z Motoru Lublin (dwa lata plus opcja przedłużenia) oraz 17-letnim Maćkiem Kucharskim z rezerw Śląska Wrocław (trzy lata) - przygotowania rozpoczną w poniedziałek treningiem na boisku przy ul. Sokoła. W piątek (27.06.) w grze kontrolnej zmierzyć się mają z Rakowem Częstochowa. 29 czerwca wyjadą do Opalenicy, gdzie zagrają sparingi z GKS-em Katowice, Banikiem Ostrawa i Miedzią Legnica. Po powrocie czeka ich jeszcze potyczka z bytomską Polonią.

Dariusz Leśnikowski

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się