Szesnaście najazdów!
HOKEJ
Stephen Anderson trafił piętnastego karnego. Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus
W tym sezonie Torunianie z Katowiczanami rozegrali trzy zacięte mecze rozstrzygnięte jedną bramką – dwa razy dla GKS-u i raz dla Energi. Wczoraj... jedną bramką gospodarze wygrali dwie pierwsze tercje, ale goście zawsze grają do końca i w połowie trzeciej odsłony był remis, a oba gole dla Katowiczan padły w ciągu 46 sekund. W dogrywce karę złapał redebiutujący w Enerdze Illa Korenczuk, ale GKS nie zdołał tego wykorzystać. Karnych było 16 (!), a piątek wykorzystał Zdenek Sedlak. W kolejnym najeździe wyrównał Jakob Lundegard, a dwa punkty gościom zapewnił Stephen Anderson
◼ Energa Toruń - GKS Katowice 2:3 (1:0, 1:0, 0:2, 0:0) w karnych (1-2)
1:0 - Laitinen – J. Lewandowski - Baszyrow (15:05, w przewadze), 2:0 - Worona – J. Lewandowski - Laitinen (27:20), 2:1 - Monto - Lundegard - Jakub Hofman (49:44), 2:2 - Jonasz Hofman - Wronka - Maciaś (50:30), 2:3 - Anderson (karny)
Sędziowali: Bartosz Kaczmarek i Wojciech Czech - Michał Żak i Michał Kret. Widzów 1300.
ENERGA: Svensson; Laitinen – Ilvesuo, Zieliński (4) - Kulincew, A Jaworski - Schafer (2), Gimiński; Baszyrow - Syty - Denyskin, Korenczuk (4) - Arrak – Sedlak, Worona Fjodorows (2) - J. Lewandowski, Napiórkowski – Maćkowski - Phelps, M. Kalinowski. Trener Sami HIRVONEN.
GKS: Kieler; Lundegard – Runesson, Verveda – Varttinen, Hoffman (2) – Chodor, Maciaś; Fraszko (2) – Pasiut - Wronka, Dupuy (2) - Anderson (2) - Michalski, Koivusaari (2) – Monto - Bepierszcz, Jakub Hofman – McNulty (2) - Jonasz Hofman, Dawid. Trener Jacek PŁACHTA.
Kary: Energa - 8 min, GKS - 12 min.
