Szczęśliwa setka

Tomasz Swędrowski zapewnił Wieczystej Kraków trzecie zwycięstwo w tym sezonie.

Tomasz Swędrowski jest ważnym piłkarzem w układance Przemysława Cecherza. Fot. Marta Badowska/PressFocus

W trzech pierwszych meczach po spadku z ekstraklasy Puszcza Niepołomice trzykrotnie zremisowała. W każdym z tych spotkań (z Ruchem Chorzów, Pogonią Grodzisk Mazowiecki i Górnikiem Łęczna) niepołomiczanie tracili jednak bramki. To nie był najlepszy prognostyk  przed poniedziałkowym starciem z Wieczystą, bo podopieczni Przemysława Cecherza dysponują ogromną siłą ofensywną. Krakowski beniaminek był faworytem w rywalizacji z ekipą z Niepołomic, która jeszcze do niedawna występowała w ekstraklasie.

Długo jednak niewiele na murawie stadionu Puszczy się działo. Kibice na trybunach z nudów zaczęli ziewać, ponieważ w pierwszej połowie nie działo się absolutnie nic. Puszcza nie oddała celnego strzału. Z kolei Wieczysta raz zmusiła Michała Perchela do interwencji. Nie miało znaczenia to, że krakowianie mieli 73 procent posiadania piłki. Przewaga może była widoczna, ale nie była namacalna, bo wynik się nie zmieniał. Tomasz Tułacz ustawił swój zespół defensywnie i to bardzo długo się sprawdzało, bo przyjezdni nie byli w stanie zdobyć gola.

Po przerwie niepołomiczanie stali się odważniejsi. Nawet kilka minut po zmianie stron byli bardzo blisko prowadzenia. Z okazji nie skorzystali, za to Wieczysta wykorzystała to, że Puszcza opuściła gardę. Lisandro Semedo szalał na prawej stronie boiska, dzięki czemu krakowianie wyszli na prowadzenie. Po jego dośrodkowaniu zakotłowało się w polu karnym. Najpierw uderzał Jacky Donkor, a jego strzał odbił Perchel. Futbolówka trafiła pod nogi Tomasza Swędrowskiego i ten spokojnym uderzeniem umieścił ją w siatce. W ten sposób zdobył pierwszą bramkę w sezonie. Swędrowski miał szczególne powody do świętowania, ponieważ był to jego setny mecz w 1. lidze. Wcześniej na tym poziomie rozgrywkowym grał w MKS-ie Kluczbork, Stali Mielec, Bytovii oraz Ruchu Chorzów. Nie była to jednak jedyna okrągła liczba, która towarzyszyła 31-latkowi w poniedziałkowy wieczór. Gol strzelony Puszczy był jego dziesiątym na zapleczu ekstraklasy.

Najważniejsze dla Wieczystej było to, że trafienie Swędrowskiego zagwarantowało jej trzecie zwycięstwo w tym sezonie. Puszcza próbowała odpowiedzieć, w ostatnich minutach, śpieszyła się, grała na oślep do przodu, ale w końcu sędzia po raz ostatni użył gwizdka i drużyna gospodarzy poniosła pierwszą porażkę po spadku. Z kolei Wieczysta świętuje, bo po czterech kolejkach znajduje się na drugim miejscu. Stolica Małopolski zdominowała początek sezonu w 1. lidze, bo przecież na szczycie tabeli znajduje się Wisła, a oba krakowskie zespoły jeszcze nie zaznały smaku przegranej.

Kacper Janoszka

OCENA MECZU ⭐ ⭐

◼  Puszcza Niepołomice – Wieczysta Kraków 0:1 (0:0)

0:1 – Swędrowski, 61 min

PUSZCZA: Perchel – K. Stępień, Piekarski, Mroziński – Barczak (76. M. Stępień), Przybyłko, Walski, Korczakowski (65. Klimek) – Kanach (76. Iwao), Śmiglewski (79. Gałązka), Cholewiński (65. Francois). Trener Tomasz TUŁACZ.

WIECZYSTA: Mikułko – Dankowski, Mikołajewski, Pazdan, Pestka – Swędrowski, Trąbka – Donkor (76. Sandoval), Carlitos (62. Łysiak), L. Semedo (90+1. Koj) – R. Lopes (62. Chuma). Trener Przemysław CECHERZ.

Sędziował Sebastian Krasny (Kraków). Widzów 2000. Żółte kartki: Gałązka - Pazdan, Pestka.


Powrót Nascimento

Po pierwszej połowie starcia z Wieczystą Puszcza Niepołomice ogłosiła transfer Filipe Nascimento. Portugalczyk po niecałym roku wraca do Polski, gdzie grał w Radomiaku (2021-22), a następnie w Górniku Zabrze. Przed poprzednim sezonie przeniósł się do egipskiego Al-Ittihad Alexandria Club, gdzie rozegrał 4 mecze w lidze.