Szczęśliwa i podekscytowana
Reprezentantka Polski, jedna z liderek Biało-czerwonych, przeniosła się z rumuńskiego HC Dunarea Braila do francuskiego Brest Bretagne.
Europa coraz bardziej ceni Polki. Przykładem jest Daria Michalak. Fot. Tomasz Fąfara/PressFocus
Prawie 31-letnia reprezentacyjna lewoskrzydłowa Daria Michalak z końcem ubiegłego tygodnia zmieniła klub. Brest Bretagne to aktualny mistrz Francji, a także jedna z czołowych drużyn Europy; w poprzednim sezonie dotarła do półfinału Ligi Mistrzyń.
Spełnienie sportowego marzenia
Michalak bardzo szybko otrzymała szansę na pierwszy występ w nowych barwach. Jej debiut w zespole z Bretanii nastąpił w niedzielę, francuski zespół zmierzył się w Lidze Mistrzyń w wyjazdowym, zwycięskim (29:25) spotkaniu z norweską Solą. Polka miała udział w wygranej, podwyższając prowadzenie na 14:10. Co ciekawe, do siatki trafiła nie ze swego nominalnego lewego skrzydła, tylko po kontrze z linii 6 metra.
- Jestem niesamowicie szczęśliwa i podekscytowana. Wszystko wydarzyło się właściwie w ciągu jednego dnia. Od otrzymania propozycji, przez podpisanie kontraktu, aż po wylot do Brestu. Ten transfer jest dla mnie ogromnym krokiem do przodu i spełnieniem jednego z moich sportowych celów. Brest to klub, który od lat jest obecny na najwyższym europejskim poziomie, a możliwość gry w takim miejscu bardzo mnie motywuje - powiedziała Michalak.
Nowe wyzwania
W Brest Bretagne już na samym początku sezonu 2026/27 pojawiła się pilna potrzeba wzmocnienia lewego skrzydła po kontuzji jednej z dotychczasowych liderek, Coralie Lassource. Francuski klub zdecydował się postawić właśnie na reprezentantkę Polski. Transfer do Francji to wielki krok w karierze Michalak, która od lat należy do najważniejszych polskich zawodniczek. - Liga francuska jest niezwykle mocna i bardzo konkurencyjna, więc czeka mnie dużo ciężkiej pracy. Właśnie tego potrzebowałam na obecnym etapie kariery. Dla mnie ten transfer to nowe wyzwanie, możliwość rywalizacji na najwyższym poziomie i dalszego rozwoju. Jestem bardzo wdzięczna za szansę jaką mi dano i zrobię wszystko, żeby jak najlepiej ją wykorzystać oraz godnie reprezentować Polskę za granicą – zapewniła „Zawi” (od panieńskiego nazwiska Zawistowska - przyp. red.), która jest wychowanką Kusego Szczecin, a na poziomie seniorskim debiutowała w barwach Pogoni Szczecin.
W najmocniejszej lidze Europy
Następnie przeniosła się do Zagłębia Lubin, z którym rywalizowała zarówno na krajowych parkietach, jak i w europejskich pucharach, w tym w prestiżowej Lidze Mistrzyń. Dobre występy w klubie oraz regularna i udana gra w reprezentacji sprawiły, że Daria wzbudziła zainteresowanie za granicą. Przed sezonem 2024/25 Michalak dołączyła do HC Dunarea Braila. Po dwóch sezonach spędzonych w Rumunii przyszedł jednak czas na kolejny krok – tym razem w jednej z najmocniejszych lig Europy.
Zbigniew Cieńciała
CZY WIESZ, ŻE...
◼ „Zawi” od 2016 roku występuje w reprezentacji Polski i jest jedną z kluczowych zawodniczek zespołu prowadzonego przez norweskiego trenera Arne Senstada. W narodowych barwach rozegrała dotychczas 83 mecze, w których zdobyła 160 bramek. W ostatnich latach regularnie znajdowała się w składzie Biało-czerwonych podczas mistrzostw Europy i świata.
◼ Jej transfer do Brest Bretagne jest kolejnym potwierdzeniem rosnącej pozycji Polek na europejskim rynku. Coraz więcej reprezentantek naszego kraju rywalizuje w czołowych ligach i klubach Europy, zdobywając doświadczenie na najwyższym poziomie. To bardzo dobry prognostyk przed najważniejszym wydarzeniem roku – mistrzostwami Europy, które w grudniu odbędą się m.in. w Polsce.
◼ W gronie nowych koleżanek Darii Michalak są m.in. reprezentantki Francji - bramkarka Camille Depuiset, rozgrywające Clarisse Mairot, Tamara Horacek, obrotowa Onacia Ondono, czy Kiara Tshimanga, konkurentka naszej zawodniczki na lewym skrzydle. Michalak ma więc kogo podpatrywać i analizować, tym bardziej że Trójkolorowe będą grupowymi rywalkami Polek podczas Euro.
◼ Europejska Federacja Piłki Ręcznej nominowała Małgorzatę Lidacką i Urszulę Lesiak do poprowadzenia meczu 1. kolejki Ligi Mistrzyń pomiędzy norweskim HK Sola a francuskim Brest Bretagne. Mecz odbył się w niedzielę w Asenhallen w Soli. W ubiegłym sezonie polska para sędziowska prowadziła spotkanie ćwierćfinałowe Ligi Mistrzyń oraz finał Ligi Europejskiej Kobiet, a w grudniu czeka ją kolejne prestiżowe wyzwanie - Euro kobiet.
Gliwińska odwiesiła zakończenie
Tuż przed rozpoczęciem sezonu Szczypiorno Kalisz wzmocniło skład. Do zespołu wróciła Wiktoria Gliwińska, która jest wychowanką kieleckiego KSS. W 2022 roku przeniosła się z Suzuki Korony Handball Kielce do Eurobudu JKS Jarosław. Rok później została zawodniczką Szczypiorna, którego barw broniła przez dwa sezony. W kampanii 2025/26 skrzydłowa dołączyła do PGE MKS El-Volt Lublin i wywalczyła srebrny medal mistrzostw Polski. Po zakończeniu sezonu zdecydowała się zakończyć karierę. Decyzja nie okazała się jednak ostateczna. Wiktoria otrzymała propozycję powrotu do Kalisza i szybko zdecydowała, że jeszcze raz podejmie wyzwanie rywalizacji w LOTTO Superlidze.
– Po ostatnim, bardzo ważnym dla mnie sezonie podjęłam decyzję o zakończeniu kariery i chciałam skupić się na rozwoju zawodowym poza sportem. Nie planowałam powrotu do profesjonalnej piłki ręcznej - powiedziała 28-letnia zawodniczka. - Ponieważ obecnie mieszkam w Kaliszu, skontaktował się ze mną Dmytro Hrebeniuk i złożył propozycję dołączenia do zespołu. Nie musiałam się długo zastanawiać. Chcę przede wszystkim pomóc drużynie i wykorzystać swoje doświadczenie, żeby wspólnie osiągnąć jak najlepszy wynik. Mam nadzieję, że czeka dobry sezon, w którym będziemy mogły cieszyć naszych kibiców – dodała Gliwińska, która w pierwszym meczu z Kobierzycami (21:31) na listę strzelczyń wpisała się raz.
(ZC)
