Święto w Kalifornii

Szybko kruszy się polski desant w Indian Wells. W sobotę pierwszy raz na kort wyjdzie Iga Świątek, a Kamila Majchrzaka „kopnie” nie byle zaszczyt - po drugiej stronie będzie sam Novak Djoković!

Po udanym starcie w Kalifornii, w sobotę Kamil Majchrzak będzie miał okazję zatrzymać tenisową legendę! Fot. PAP/EPA

Na linii startu w Kalifornii mieliśmy piątkę naszych singlistów, ale na pierwszej przeszkodzie padła trójka z nich i - trzeba to uczciwie powiedzieć - nie były to miłe niespodzianki dla polskich fanów. O ile jeszcze porażkę Magdy Linette (49. WTA) z „rosnącą” na początku sezonu Amerykanką Ashlyn Krueger (82.) 1:6, 4:6 można racjonalnie zrozumieć, o tyle przegrane Magdaleny Fręch i Huberta Hurkacza były zaskakujące.

Łodzianka, wszak niedawna finalistka WTA 500 w Meridzie i 36. tenisistka z rankingu, uległa znacznie niżej notowanej Australijce Storm Hunter 6:3, 5:7, 3:6. Spotkanie trwało prawie trzy godziny. Jasne, 31-letnia Hunter to była liderka rankingu deblowego, ale w singlu nigdy nie była notowana w Top 100, a obecnie zajmuje dopiero 234. miejsce i do turnieju głównego przebiła się przez kwalifikacje.

Zamiast 3:0, zrobiło się 2:5

Wydawało się, że w trzecim secie Polka przechyli zacięte spotkanie na swoją stronę - prowadziła 2:0 i miała dwa break pointy na 3:0. Hunter ponownie przełamać się jednak nie dała. Nie tylko wyszła z opresji, ale całkowicie przejęła inicjatywę. 31-latka wygrała pięć gemów z rzędu, a przy stanie 3:5 wykorzystała trzecią piłkę meczową.

W rywalizacji kobiet została więc nam znów tylko Iga Świątek (2.), która - jako jedna z 32 rozstawionych - w 1. rundzie miała wolny los. Dwukrotna mistrzyni BNP Paribas Open (2022, 24) po raz pierwszy w karierze zmierzy się z Kaylą Day (187.). 26-letnia kwalifikantka z USA w 1. rundzie pokonała Brytyjkę Francescę Jones (93.) 6:3, 6:1.

Fatalna seria

Zawiódł również Hubert Hurkacz. Były szósty tenisista świata (latem 2024) przegrał po dwóch tie-breakach  z sąsiadem z rankingu, który jednak nigdy nie był w Top 50, Amerykaninem Aleksandarem Kovacevicem (72.) 6:7 (6-8), 6:7 (4-7). 29-letni Wrocławianin przegrał już piąte spotkanie z rzędu. Po porażce w drugiej rundzie Australian Open, gorszy był też w meczach otwarcia w Montpellier, Rotterdamie i Dubaju. To jego najgorsza seria od pięciu lat - w 2021 przegrał przed Wimbledonem sześć kolejnych meczów.

W pierwszym secie Hurkacz prowadził  w tie-breaku 6-5 i miał piłkę setową przy podaniu rywala. Kovacevic zdobył jednak trzy punkty z rzędu i to on wygrał partię. W dziewiątym gemie drugiej Amerykanin przełamał Polaka, ale ten natychmiast odrobił stratę. W tie-breaku znów jednak lepszy okazał się Kovacevic, który od stanu 3-3 oddał Hurkaczowitylko punkt.

Czwarty na Novaka

W drugiej rundzie mamy jednak Polaka, bo wcześniej Kamil Majchrzak pokonał Francuza Giovanniego Mpetshim Perricarda 6:3, 1:6, 7:5 i w sobotę po raz pierwszy w karierze zmierzy się z Novakiem Djokoviciem. To będzie tenisowe święto! 38-letni Serb nie grał od Australian Open, gdzie dopiero w finale przegrał z Carlosem Alcarazem, w Kalifornii rozstawiony jest z „trójką”. Piotrkowianin będzie czwartym Polakiem, który zmierzy się z najbardziej utytułowanym tenisistą w historii (patrz ramka).

Szybko z turniejem deblistek pożegnała się też Katarzyna Piter, która w parze ze Słowenką Andreją Klepac przegrała z Hao-Ching Chan z Tajwanu i Indonezyjką Janice Tjen 4:6, 2:6. 35-letnia Polka przez pierwsze dwa miesiące tego sezonu występowała w duecie z... Tjen. W styczniu m.in. triumfowały w imprezie WTA w Hobart. W rywalizacji deblistów zagra jeszcze Jan Zieliński, w duecie z Brytyjczykiem Lukiem Johnsonem.

(ToM)

13-0 TAKI jest bilans Novaka Djokovicia z polskimi tenisistami. Do pierwszego meczu doszło w 2004 roku, w challengerze w Budapeszcie, gdy w 2. rundzie Serb pokonał Łukasza Kubota, a potem triumfował w całych zawodach. Później, już w imprezach najważniejszego cyklu, Kubot z „Djoko” grał czterokrotnie w latach 2009-11 - m.in. w finale w Belgradzie (2009) i w 1/8 finału Australian Open 2010. W 2016 roku w 1. rundzie US Open Serbowi nie dał rady Jerzy Janowicz, który wygrał jednego seta. W latach 2019-25 osiem razy z „Nole” mierzył się Hubert Hurkacz. Kilka z tych spotkań miało bardzo zacięty przebieg. W 1/8 finału Wimbledonu 2023 Serb wygrał 7:6 (8-6), 7:6 (8-6), 5:7, 6:4, a rok temu w finale w Genewie 24-krotny zwycięzca turniejów wielkoszlemowych zwyciężył 5:7, 7:6 (7-2), 7:6 (7-2), notując wówczas 100. triumf w imprezie rangi ATP.

 

Kawa w półfinale

Katarzyna Kawa (146. WTA) awansowała do półfinału challengera WTA 125 na kortach ziemnych w Antalyi (z pulą nagród 115 tys. dolarów) - w ćwierćfinale pokonała półfinalistkę Rolanda Garrosa 2021, Słowenkę Tamarę Zidansek (148.) 6:1, 6:4. O finał Kawa zagra z Ukrainką Anheliną Kalininą (189., ale była już 25.). Nie udało się znaleźć w najlepszej czwórce w Turcji Mai Chwalińskiej (134.) - tenisistka z Bielska-Białej prowadziła z Moyuką Uchijimą (77.) 5:4 w trzecim secie, ostatecznie uległa Japonce 6:2, 3:6, 5:7.

30 lat po debiucie

Venus Williams pierwszy raz zagrała w Indian Wells w 1996 roku, gdy triumfowała Niemka Steffi Graf. 30 lat później znów wystąpiła w kalifornijskim turnieju, ale jubileusz nie był dla 45-letniej Amerykanki udany, gdyż siedmiokrotna triumfatorka imprez wielkoszlemowych przegrała z francuską kwalifikantką Diane Parry 3:6, 7:6 (7-4), 1:6. Venus nigdy nie udało się jej w Kalifornii dojść do finału, w odróżnieniu od jej młodszej siostry Sereny, która wygrała dwukrotnie. Z powodu rasistowskich incydentów w 2001 roku obie tenisistki na 15 lat zbojkotowały turniej.

(t)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się