Świetny start
Polki fantastycznie rozpoczęły mistrzostwa świata, pewnie pokonując drużynę gospodarzy.
Klaudia Kubaszek (z lewej) została wybrana MVP spotkania z Filipinami. Fot. FIFA
FUTSAL
W piątek reprezentantki Polski w futsalu rozegrały pierwszy, historyczny mecz na mundialu. Reprezentacja Wojciecha Weissa od kilkunastu dni aklimatyzowała się na Filipinach, by dobrze przygotować się do gry z zespołem gospodarzy. W teorii Filipinki były zespołem słabszym, ale miały za sobą publiczność. To sprawiało, że nie dało się przewidzieć, w jaki sposób potoczy się spotkanie.
Biało-czerwone rozpoczęły mundial dość nerwowo. Widać było, że nie mają wielkiego doświadczenia na wielkich turniejach. Popełniały sporo błędów, przez co rywalki miały kilka okazji do zdobycia gola. Gdyby podopieczne Wojciecha Weissa rywalizowały z lepszymi przeciwniczkami, owe błędy nie zostałyby wybaczone. Świetnie jednak między słupkami spisywała się Natalia Majewska. o czasie Polki jednak przebudziły się. W 7 minucie do siatki trafiła Julia Basta. Po podaniu Agaty Bały oddała mocny strzał, dzięki czemu piłka pomimo interwencji bramkarki przekroczyła linię bramkową. Od tego momentu Polki zaczęły grać znacznie spokojniej. Rozważnie operowały piłką. Nadal jednak przydarzały im się błędy, przez co długo czuć było niepewność, czy są w stanie „dowieźć” jednobramkowe prowadzenie do końca pierwszej połowy. Wątpliwości rozwiała Natalia Matuszewska – w 19 minucie zdobyła drugą bramkę dla Polek. Dzięki temu zapewniła zespołowi spokój przed zmianą stron.
Gol Matuszewskiej sprawił też, że drużyna znacznie pewniej wyglądała w drugiej połowie. Gdy tylko się rozpoczęła, Biało-czerwone od razu ruszyły do ataku. To poskutkowało trzema szybkimi ciosami. Dublet ustrzeliła Basta, następnie do siatki trafiła Julia Szostak, a chwilę później samobójcze trafienie zanotowała Lanie Ortillo. Sprawa wyniku była już przesądzona, ale mimo tego ekipa Wojciecha Weissa dobiła zespół gospodarzy. W 30 minucie Klaudia Dymińska ustaliła wynik meczu na 6:0.
Polska fantastycznie zaprezentowała się na start turnieju. Teraz przed nią bardzo trudne zadanie. W poniedziałek zmierzy się z Argentyną, drużyną, która jest faworytem do zwycięstwa w grupie. Zespół z Ameryki Południowej wygrał w piątek z Marokiem 6:0. Jeśli Polkom uda się wygrać w drugiej kolejce, drzwi do awansu do fazy pucharowej otworzą się na oścież.
(kaj)
GRUPA A
◼ Filipiny – Polska 0:6 (0:2)
0:1 – Basta, 7 min, 0:2 – Matuszewska, 19 min, 0:3 – Szostak, 23 min, 0:4 – Basta, 24 min, 0:5 – Ortillo, 26 min (samobójcza), 0:6 – Dymińska, 30 min
POLSKA: Majewska – Dymińska, Tracz, Kubaszek, Włodarczyk. Rezerwowe: Dąbek – Fronczak, Chóras, Maronde, Bała, Szostak, Basta, Pietrzyk, Matuszewska. Selekcjoner Wojciech WEISS.
Sędziowały: Anelize Schulz (Brazylia) i Valeria Palma (Chile). Żółte kartki: Sawicki – Matuszewska, Kubaszek, Tracz.
◼ Maroko – Argentyna 0:6 (0:4)
