Świetny. Brzydki. Fatalny. Bez klasy
Szczecińskie starcie – meczem jesieni? Niewykluczone; nie tylko z racji gradu goli.
W Szczecinie było wszystko: grad goli, kontrowersje i wzajemne pretensje. Fot. Daniel Trzepacz/PressFocus
Portowcy mieli – i wciąż mają – najszczelniejszą linię defensywy w ekstraklasie w tym sezonie, ale w sobotnie późne popołudnie szczecińscy obrońcy zdecydowanie byli myślami gdzie indziej. Patrząc na protokół – być może... pod bramką rywali, skoro i Dimitris Keramitsis, i Alessandro Riccio znaleźli się w nim jako autorzy goli. I tylko dlatego ich noty mieszczą się w granicach przyzwoitości. W przeciwieństwie do Benjamina Mendy'ego. Nim Francuz doznał kontuzji pozwalającej na dokonanie zmiany niewyglądającej na przedwczesną, sprezentował rywalom rzut karny, a potem jak początkujący junior, a nie mistrz świata dał się ograć w akcji owocującej drugim golem gości (inna rzecz, że wolej Christosa Donisa – palce lizać).
Grosik wart każdych pieniędzy!
Skoro jesteśmy przy cenzurkach: absolutnym bohaterem Szczecinian był oczywiście Kamil Grosicki. Potrzebował dziesięciu minut od wejścia na murawę, by ustrzelić dublet, choć... nie bez udziału Filipa Majchrowicza, który w obu sytuacjach mógł zachować się lepiej. – Patrząc na przebieg meczu, wiedziałem, że wprowadzając Kamila na boisko, na dodatek w środku pola, będzie on miał okazje do zdobycia gola. Doskonale wywiązał się z tego zadania – bił brawo podopiecznemu (i sobie samemu za przenikliwość i zdolność antycypacji) trener gospodarzy Oscar Garcia.
Stempel zapalny
Radomianie – przegrywając dwiema bramkami – nie złożyli broni. Oni też sięgnęli po argumenty z ławki. Fernando Goure wypracował gola kontaktowego Janowi Grzesikowi, a krótko przed upływem regulaminowych 90 minut sam trafił do siatki. Jego celny strzał poprzedził jednak przypadkowy, acz na monitorze jednoznacznie widoczny, stempel na nodze Keramitsisa.
Szaleństwo po gwinejsku
Anulowanie tego gola wywołało konsekwencje, w których trudno mówić o całkowitym zdrowiu psychicznym (a przynajmniej emocjonalnym...) Ibrahima Camary. Najpierw bezczelnie i bezpardonowo kopnął Riccio, próbującego zebrać piłkę stojącą na punkcie środkowym i przekazać ją swemu bramkarzowi do wznowienia gry (już to wywołało „kocioł” między zawodnikami i ławkami rezerwowych). Ukarany za to czerwoną kartką (choć też dopiero na wniosek VAR-u) Gwinejczyk wrócił się jeszcze z tunelu wiodącego do szatni i sprzedał „prawego prostego” będącemu już poza grą Darko Czurlinowowi! – Sam nie wiem, dlaczego to zrobił. Nagle pojawił się znikąd i zrobił coś, czego nie powinien. Dla mnie takie zachowanie jest po prostu niedopuszczalne, nie tylko dla piłkarza, ale dla człowieka w ogóle. Władze ligi muszą to przeanalizować i wyciągnąć odpowiednie konsekwencje – mówił po spotkaniu Macedończyk, odpytywany przez dziennikarzy.
Z dystansem i prosto z mostu
– Biorąc pod uwagę te wszystkie bramki, sytuacje i decyzje, spędzilibyśmy tu za dużo czasu; potrwałoby to pewnie kilka godzin, gdybym miał o nich mówić – trener Radomiaka John Carver do zachowania podopiecznego nie chciał wracać na pomeczowej konferencji. – Chcę natomiast powiedzieć wprost: sędziowie mają swoją bardzo ważną pracę do wykonania...
W język – mimo zwycięstwa swej drużyny – nie gryzł się za to właściciel Pogoni. „Świetny wynik. Brzydki mecz. Fatalne sędziowanie. I rywal, który nie pokazał absolutnie żadnej klasy” – napisał Alex Haditaghi w serwisie „X”.
(DaL)
OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐ ⭐
◼ Pogoń Szczecin – Radomiak 4:3 (2:2)
0:1 – Roberto Alves, 10 min (karny), 1:1 – Keramitsis, 17 min (asysta Czurlinow), 1:2 – Donis, 25 min (bez asysty), 2:2 – Riccio, 45+2 min (głową, bez asysty), 3:2 – Grosicki, 49 min (asysta Mukairu), 4:2 – Grosicki, 55 min (bez asysty), 4:3 – Grzesik, 74 min (asysta Goure)
POGOŃ: Cojocaru 4 – Riccio 5, Keramitsis 6, Szalai 4, Mendy 2 (37. Willen 5) – Czurlinow 5 (78. Ława niesklas), Dziczek 7, Biegański 4 (46. Grosicki 8), Mukairu 5 (79. Eichie niesklas) – Wojciechowski 6 (64. Acosta 4), Sanchez 5. Trener Oscar GARCIA. Rezerwowi: Botis, Dąbrowski, Czapliński, Molnar, Nsame, Cuić.
RADOMIAK: Majchrowicz 3 – Ouattara 4, Kingue 5, Koperski 4, Conrado 2 (90+6. Tapsoba niesklas.) – Grzesik 7, Roberto Alves 7, Donis 6 (73. Camara 0), Wolski 4 (60. Luquinhas 5) – Ronaldo Lumungo 5 (73. Nunnely niesklas) – Guilherme 3 (60. Goure 5). Trener John CARVER. Rezerwowi: Gradecki, Szcześniak, Candimba Goncalves, Karasek, Dieguez.
Sędziował Bartosz Frankowski (Toruń) – 3. Sędzia VAR – Paweł Pskit (Łódź). Czas gry – 115 min (48+67). Widzów 19050. Żółte kartki: Wojciechowski (3. faul), Keramitsis (41. faul); czerwona – Camara (90. niesp. zach.)
| MÓWIĄ LICZBY | ||
| POGOŃ | RADOMIAK | |
| 53 | posiadanie piłki | 47 |
| 9 | strzały | 16 |
| 5 | strzały celne | 5 |
| 2 | rzuty rożne | 7 |
| 3 | spalone | 2 |
| 14 | faule | 6 |
| 2 | żółte kartki | 0 |
| 0 | czerwone kartki | 1 |
