Świetnie ich znają
Kongijczycy nie są faworytami starcia z Synami Albionu, ale są gotowi na walkę. Czy to wystarczy, żeby sprawić niespodziankę?
Yoane Wissa (nr 20) od pięciu lat gra na Wyspach. Fot. Ju Huanzong/Xinhua / Press Focus
Na spotkanie z Anglikami nie może doczekać się prawy obrońca Demokratycznej Republiki Konga Aaron Wan-Bissaka. 28-latek stosunkowo niedawno, bo we wrześniu poprzedniego roku, zdecydował się na grę dla afrykańskiego zespołu. Wcześniej był młodzieżowym reprezentantem Anglii, gdyż urodził się w Londynie i całe piłkarskie życie spędził w Wielkiej Brytanii. Grał w Crystal Palace, Manchesterze United, a od dwóch lat jest zawodnikiem West Hamu. – Chciałem dołączyć do drużyny narodowej w momencie, gdy poczułem gotowość – tłumaczył długi okres oczekiwania na dołączenie do kongijskiej drużyny. Wielu zapewne uważa, że czekał na powołanie z reprezentacji Anglii. Należy jednak podkreślić, że poza występami w angielskich młodzieżówkach, zagrał też jeden mecz w kongijskiej ekipie U-17.
Z Anglią związany jest też najlepszy strzelec kongijskiej drużyny podczas mundialu, Yoane Wissa. Skrzydłowy w fazie grupowej trzykrotnie wpisywał się na listę strzelców, w tym zapewnił drużynie ważny punkt w rywalizacji z Portugalią (1:1). 29-latek urodził się we Francji, ale doskonale zna większość reprezentantów Anglii, bo od pięciu lat gra w tym kraju. Od 2021 do 2025 roku był zawodnikiem Brentford, a od roku występuje w Newcastle.
(kaj)
