Światowa Natalka

Ozdobą mityngu w Białymstoku był bieg na 300 metrów, w którym Natalia Bukowiecka poprawiła rekord Polski.

Natalia Bukowiecka uszczknęła z własnego rekordowego wyniku jedną setną sekundy. Fot. PAP/Michał Zieliński

W styczniu 2024 roku w Potchefstroom, w Republice Południowej Afryki, Polka - biegająca jeszcze pod panieńskim nazwiskiem Kaczmarek - pobiegła 35,52 i wymazała z tabel rekord Polski w biegu na 300 metrów należący do Ireny Szewińskiej (35,70).

W sobotę podczas Mityngu Ambasadorów Białostockiego i Podlaskiego Sportu (World Athletics Continental Tour Bronze) brązowa medalistka olimpijska na dystansie 400 m urwała z tego czasu 0,01 sekundy, uzyskując 35,51. Na mecie zdystansowała reprezentantkę Bahrajnu Salwę Eid Nasser (35,85), która w Paryżu finiszowała przed nią w olimpijskim finale. Wynik Bukowieckiej pozwolił jej objąć pozycję liderki światowych tabel.

- Myślałam, że będzie szybciej, na treningach biegłam znacznie szybciej. Zapas szybkości jest, styl był dobry - biegłam do końca. Naser chciała tutaj pobić rekord świata, liczyłam się z przegraną. A tu czas był wolniejszy, ale była wygrana. Nie ma czym się smucić - mówiła Natalia na antenie TVP Sport.

Wróciła Swoboda

W biegu na 100 metrów Ewa Swoboda - startująca dopiero po raz drugi w sezonie (po czerwcowych DME w Madrycie), ale jako zawodniczka miejscowego Podlasia była zobligowana - triumfowała z czasem 11,22. - Satysfakcja z wygranej jest, ale wynik średni. Jeszcze jesteśmy w ciężkiej robocie, formę na Tokio trzeba zrobić. Wszystko jest dobrze, czuję się zdrowa - stwierdziła sprinterka z Żor.

Piąty wśród panów na 100 m był Dominik Kopeć - 10,28, wygrał Kadrian Goldson z Jamajki - 10,17. Z czasem 13,44 drugi w rywalizacji płotkarzy był Jakub Szymański, który przegrał z Johnem Adesolą z RPA - 13,39 (czwarty Damian Czykier - 13,67).

Na dystansie 1000 metrów wartościowy rekord życiowy 2:16,45 uzyskał zwycięzca rywalizacji Maciej Wyderka - szybciej w historii biegali tylko Marcin Lewandowski i Adam Kszczot. Wśród kobiet na tym nietypowym dystansie najlepszą z Polek była trzecia na mecie Magdalena Breza - 2:39,84; wygrała Niemka Tanja Spill - 2:38,77.

Zajechany, czyli... najlepszy

Konkurs kulomiotów Konrad Bukowiecki zakończył mocnym akcentem – w szóstej próbie uzyskał 21,26 m, zapewniając sobie triumf. To jego najlepszy wynik na stadionie od trzech lat. - W piątek startowałem w Olsztynie, dzień po dniu zazwyczaj nie jest jakoś super, natomiast w moim przypadku potwierdza się teza, że im bardziej jestem zajechany, tym jest lepiej - uśmiechał się Bukowiecki. Wśród pań wygrała wicemistrzyni świata 2019 Jamajka Daniell Thomas-Dodd - 19,22; czwarta była Klaudia Kardasz - 16,43.

Rywalizację oszczepników wygrał świetnie dysponowany w tym sezonie Cyprian Mrzygłód - z wynikiem 80,98. Konkurs kobiet zakończył się zwycięstwem Marii Andrejczyk, która uzyskała 57,55. Paweł Fajdek rzucił młotem 77,03 i zajął 2. miejsce, a tuż za nim zmagania zakończył Marcin Wrotyński - 76,16; wygrał Ukrainiec Mychajło Kochan - 77,32. Wśród kobiet najlepsza była Katarzyna Furmanek - 70,38.

Cenne punkty rankingowe zdobyła trzecia w konkursie skoku wzwyż Paulina Borys - 1,88, której niewiele zabrakło do pokonania 1,90 (1,88 zaliczyła także najlepsza w konkursie Finka Ella Junnila). Nikola Horowska wygrała skok w dal, skacząc 6,31.

Diamentowe odliczanie

Już w piątek na katowickim rynku i dzień później na Stadionie Śląskim odbędzie się Memoriał Kamili Skolimowskiej, zaliczany do lukratywnej Diamentowej Ligi. Obok rekordowej liczby polskich lekkoatletów do doborowej obsady dołączyły w ostatnich dniach m.in. rekordzistka świata na 100 m przez płotki Nigeryjka Tobi Amusan, mistrzyni 200 m Jamajka Shericka Jackson i srebrna na igrzyskach w Paryżu na 100 m Amerykanka Sha’Carri Richardson.

(t)

Żodzik trzecia w Heilbronn

Maria Żodzik zajęła w sobotę trzecie miejsce w mityngu skoku wzwyż w niemieckim Heilbronn, zaliczając 1,96. Polka w pierwszych próbach skoczyła najpierw 1,81, potem 1,86 oraz 1,91, w trzecim podejściu zaliczyła 1,94. Żadnych problemów nie miała na 1,96. To pozwoliło jej zająć trzecie miejsce, mimo nieudanych skoków na 1,98 oraz 2,00. Wygrała Niemka Christina Honsel, która w trzeciej próbie ustanowiła rekord życiowy -2 metry. Rozgrywane na głównym placu Heilbronn plenerowe zawody nawiązują do tradycyjnych mityngów skoczków w Eberstadt - to właśnie tam przed 45 laty rekord świata (2,36) ustanawiał Jacek Wszoła.

W niedzielę w szwedzkiej Sollentunie Anna Gryc finiszowała druga na 400 m przez płotki - 55,45 to jej drugi czas w karierze i duży zysk w rankingu kwalifikacyjnym do MŚ (1. Naomi Van Den Broeck z Belgii - 54,89).