Sufit? Nie dla nich!
52 lata polska piłka czekała na to, żeby reprezentacja wygrała wszystkie trzy mecze w fazie grupowej mundialu – potrząsnął szabelką selekcjoner kobiecej młodzieżówki.
Zuzanna Grzywińska – moc z ławki! Fot. Mateusz Sobczak / Press Focus
MŚ U-20
No, no... Wysoko wzleciał w cytowanym wyżej komentarzu trener Marcin Kasprowicz, nawiązując do wielkich Orłów Górskiego i ich legendarnego startu w mistrzostwach świata na boiskach w RFN. W sumie jednak... dlaczego odmawiać mu prawa do radości i wielkich słów? Pewność siebie to cecha przyszłych zwycięzców. I najwyraźniej udziela się wszystkim jego podopiecznym, bo w rozmowie z portalem „Łączy nas piłka” pewność siebie zademonstrowała również na przykład Zuzanna Grzywińska. – My sufitu nie mamy. Chcemy wygrać wszystko i liczymy na to, że zobaczymy się w finale! – wypaliła po spotkaniu z Beninem, wygranym przez Polki 4:1, w którym ustrzeliła hat trick. Do tej pory snajperka 1. FC Nürnberg nie była zawodniczką podstawowego składu podczas turnieju; zaliczyła jedynie pół godziny w starciu z Meksykankami. Frustracji z tego powodu nie było. – Nasza drużyna ma bardzo dużo zawodniczek o ogromnych umiejętnościach. Każda z nas ma swoją wartość, a naszą siłą jest to, że potrafimy rotować składem – podkreślała Grzywińska.
Trener Kasprowicz z racji szerokiej i wyrównanej kadry zaciera ręce, nie martwiąc się ewentualnym bólem głowy przy wyborze wyjściowego składu na czwartkowy mecz 1/8 finału z Kolumbią, który zostanie rozegrany w Bielsku-Białej. – Wszystkie piłkarki są wartościowe, więc w odpowiednich momentach dostają szanse. I ją wykorzystują, co mnie zupełnie nie zaskakuje: mamy przecież zespół złożony z zawodniczek o wysokim i wyrównanym potencjale – podkreśla.
Po piątkowym starciu z niepokojem oczekiwał natomiast na raport sztabu medycznego – wszystko za sprawą kontuzji Weroniki Araśniewicz. Oficjalny komunikat o stanie zdrowia zawodniczki VfL Wolfsburg zabrzmiał jednak optymistycznie. „Przeprowadzone badania wykluczyły poważny uraz” – poinformowano.
(DaL)
