Strzeżcie się, to Muriqi!
Kim jest prawie dwumetrowy napastnik Mallorki, postrach bramkarzy w Primera Division?
Vedat Muriqi (z prawej) w tym sezonie zdobył już 15 goli. Fot. PAP / EPA
HISZPANIA
Ci, którzy ligą hiszpańską interesują się pobieżnie, spoglądając jedynie na wyniki Realu Madryt i Barcelony, zapewne są zaskoczeni, gdy widzą, że na drugim miejscu w klasyfikacji strzelców za Kylianem Mbappe nie ma ani Ferrana Torresa, ani Roberta Lewandowskiego, ani Juliana Alvareza. 15 goli w tym sezonie zdobył Vedat Muriqi z Mallorki. Fakt ten jest zaskakujący z dwóch powodów. Po pierwsze – Muriqi nigdy nie przebił się do najlepszych klubów na świecie. Po drugie – Mallorca zajmuje 14. miejsce i jeszcze niedawno była w strefie spadkowej.
31-latek jest pewnym fenomenem. To reprezentant Kosowa. W narodowych barwach zagrał w 66 spotkaniach, zdobywając 32 gole. Nie jest geniuszem. Jest rzemieślnikiem. Jest snajperem, który mierzy 194 cm wzrostu, który głównie czeka na dobre podanie, żeby wpisać się na listę strzelców. Daleko mu do wirtuozów, grających na hiszpańskich boiskach, ale co z tego, skoro zdobywa bramki?
Muriqi późno przebił się do świadomości kibiców w Hiszpanii, choć zapowiadał się na solidnego napastnika. W wieku 20 lat z ligi albańskiej przeniósł się do Turcji. Tam najpierw grał na zapleczu Super Lig, później dostał się do elity, do Gencerbirligi. Prezentował się tam przeciętnie, więc wrócił na drugi poziom rozgrywkowy. Z Rizesporem awansował do Super Lig i w końcu odpalił. W 34 meczach zdobył 17 bramek. Zainteresował przez to Fenerbahce, które kupiło go za nieco ponad 5 milionów euro. W pierwszym sezonie w Stambule zdobył 15 goli, jego wartość wzrosła i został sprzedany do Lazio za 21 milionów euro. Włosi wierzyli, że sprowadzają supersnajpera. Tymczasem Muriqi zakończył swoją przygodę na Półwyspie Apenińskim z jednym golem w 38 meczach. Sądzono, że wrota lig top 5 są dla niego zamknięte, ale zainteresowała się nim Mallorca, która najpierw go wypożyczyła, a później kupiła za 8 milionów euro. I w ten sposób zrobiła interes życia. Muriqi w pierwszym sezonie zdobył 15 bramek. W kolejnych dwóch latach spisywał się nieco gorzej, ale teraz przeżywa drugą młodość. 31-latek jest nie do zatrzymania i to głównie dzięki niemu ekipa z Balearów ma kilkupunktową przewagę nad strefą spadkową.
– Nie ma słów, żeby opisać jego grę. Jest w formie i pomaga nam zwyciężać. Jestem szczęśliwy z powodu jego osiągnięć, ale też dlatego, że prowadzi nas do zwycięstw – powiedział Jagoba Arrasate, trener Mallorki, po styczniowym meczu z Athletikiem (3:2), w którym Muriqi ustrzelił hat trick. W miniony poniedziałek powiększył swój dorobek o jedno trafienie, wspierając drużynę w wygranej 4:1 z Sevillą.
Kacper Janoszka
◼ Mallorca – Sevilla 4:1 (1:1)1:0 – Muriqi (26, karny), 1:1 – Maupay (45+1), 2:1 – S. Costa (53), 3:1 – Darder (74), 4:1 – Torre (90+6)
PUCHAR FRANCJI (1/8 FINAŁU)
Środa: Lorient – Paris, Lyon – Laval, Nicea – Montpellier, Toulouse – Amiens ( wszystkie 20.30 ), Troyes – Lens (21.00)czwartek: Strasbourg – Monaco (21.00)
Mecze Reims – Le Mans ioraz Marsylia – Rennes zakończyły się po zamknięciu numeru.
