Strzelający duet
Dzięki bramce Ferrana Torresa Barcelona awansowała do finału Pucharu Króla.
Ferran Torres depcze po piętach Robertowi Lewandowskiemu. Fot. PAP / EPA
HISZPANIA
Hansi Flick, trener Barcelony, standardowo dał odpocząć Robertowi Lewandowskiemu w zmaganiach o Puchar Króla. Zrobił to, mimo że po pierwszym meczu półfinałowym (4:4) losy rywalizacji nie były pewne. Niemiecki szkoleniowiec postawił w ataku na Ferrana Torresa. I się nie zawiódł. 25-letni wychowanek Valencii odwdzięczył się trafieniem na wagę awansu do finału, jeszcze w pierwszej połowie pokonując Jana Oblaka. Hiszpan jest w fantastycznej dyspozycji. W Pucharze Króla zdobył już pięć goli. Co więcej, w pięciu ostatnich meczach w Primera Division strzelił kolejne pięć bramek, tylko w jednym ze spotkań wychodząc na murawę w pierwszym składzie. Flick nie ukrywał zadowolenia z postawy napastników swojego zespołu. – Jestem szczęśliwy z powodu tego, że Lewandowski i Torres strzelają gole. W środę wystąpił Ferran, bo grał też w poprzednich meczach Pucharu Króla. Wykonywał w nich fantastyczną pracę, więc zasłużył na miejsce w składzie. W sobotę zagramy z Betisem i może dokonamy zmian – stwierdził Niemiec.
Najważniejszy dla „Blaugrany” jest jednak awans. W finale zmierzy się z Realem Madryt. Z kolei Atletico w ciągu kilku tygodni doznało dwóch bardzo bolesnych porażek. Najpierw podopieczni Diego Simeone odpadli z Ligi Mistrzów po dwumeczu z „Los Blancos”, a teraz z krajowego pucharu.
Kacper Janoszka
Półfinał Pucharu Króla
◼ Atletico – Barcelona 0:1 (0:1). W pierwszym meczu 4:4. Awans Barcelony.0:1 – F. Torres (27)
