Stolarczyk szczęścia nie daje
Polski bramkarz ciągle czeka na pierwsze czyste konto w Premier League. Fot. Craig Thomas/News Images/SIPA USA / PressFocus
Kontuzja Madsa Hermansena okazała się poważniejsza, niż początkowo zakładano. Duńczyk może być poza grą jeszcze nawet przez kilka tygodni, co oznacza kolejne szanse, jakie w barwach Leicester City będzie otrzymywał Jakub Stolarczyk. W East Midlands nie mają jednak przekonania, czy Polak powinien stać między słupkami do powrotu Hermansena, czy powinni zakontraktować nowego golkipera zimą. A „Lisy”... mają już czterech bramkarzy, z tym że reprezentant Walii Danny Ward oraz Duńczyk Daniel Iversen prezentują słaby poziom.
Na razie Stolarczyk ciągle czeka na pierwsze czyste konto. Leicester przegrało wszystkie cztery mecze ligowe z 24-latkiem w bramce, ale nie może zwalać na niego winy, bo mowa o przedostatnim zespole Premier League. Fani zespołu coraz częściej powątpiewają w szanse na utrzymanie w elicie, mimo że do bezpiecznej strefy „Lisy” tracą tylko dwa punkty. Leicester ma aktualnie najgorszą formę w stawce, bo przegrało sześć kolejnych spotkań. Wydawało się, że kiedy drużynę objął trener Ruud van Nistelrooy, coś w niej drgnęło, bo udało się pokonać West Ham (3:1) oraz zremisować z Brighton (2:2). Na podrygu się jednak skończyło. Zespół jest nieskuteczny, a obrońcy zdecydowanie nie pomagają Stolarczykowi. W przegranym w środę starciu z Crystal Palace Polakowi nie można nic zarzucić przy obu straconych bramkach.
– Nie pracujemy z tym trenerem długo i nie stajemy się lepsi tak, jak on by tego chciał. Musimy utrzymywać odpowiedni poziom przez pełne 90 minut i wtedy wszystko „zaskoczy” – przekonywał kapitan Leicester, słynny Jamie Vardy. Zresztą, jakby tego było mało, 38-latek, w klubie graod prawie 13 lat, stoi przed ryzykiem utraty swojego indywidualnego rekordu. W sezonie 2015/16, kiedy „Lisy” zdobyły sensacyjne mistrzostwo Anglii, a Vardy był wicekrólem strzelców Premier League (gola więcej miał Harry Kane), zaliczył historyczną serię 11 kolejnych meczów z trafieniem. Teraz ściga go napastnik Newcastle Alexander Isak, który notuje passę ośmiu spotkań z bramką z rzędu. Ostatnio zanotował dublet z Wolverhampton, a ogółem „Sroki” wygrały sześć poprzednich meczów, w pięciu zachowując czyste konto, strzelając w sumie 18 goli. – Dogonienie go to nie jest mój główny cel. To oczywiście to też byłoby miłe, ale po prostu chcę strzelać w każdym meczu – skomentował szwedzki napastnik Newcastle.
Piotr Tubacki
◾ Arsenal – Tottenham 2:1 (2:1)0:1 – Son (25), 1:1 – Solanke (40, sam.), 2:1 – Trossard (44)
◾ Everton – Aston Villa 0:1 (0:0)0:1 – Watkins (51)
◾ Leicester City – Crystal Palace 0:2 (0:0)0:1 – Mateta (52), 0:2 – Guehi (78)
◾ Newcastle United – Wolverhampton Wanderers 3:0 (1:0)1:0 – Isak (34), 2:0 – Isak (57), 3:0 – Gordon (74)
Czwartkowe mecze zakończone po zamknięciu wydania
