Stół pełen wariantów

Rozmowa z Sebastianem Świderskim, prezesem Polskiego Związku Piłki Siatkowej

Sebastian Świderski przed mistrzostwami świata 2027 r. ma jeszcze jeden dylemat związany z miejscem rozgrywania meczów. Fot. Michał Micor

Do miast gospodarzy mistrzostw świata: Gdańska, Olsztyna i Łodzi dołączyły właśnie Katowice…

- Bo trudno sobie wyobrazić, by w tym mieście nie było mistrzostw świata. Odbywały się przecież i 2014, i 2022 a teraz i w 2027 r. Katowice to dla nas specjalne miejsce. Spodek nie bez powodu nazywany jest mekką polskiej siatkówki. Odbyły się w nim pamiętne mecze. Uczestniczyłem w nich jako zawodnik, kibic, a obecnie jako prezes PZPS. W Spodku panuje niepowtarzalna atmosfera, która mimo upływu lat wywołuje ciarki takżena moim ciele. To przepiękny, historyczny obiekt. Mamy wprawdzie teraz problem z nim, bo Światowa Federacja Siatkówki, FIVB, zmieniła ustawienie boiska, a to w Spodku, ze względu na sprzeciw konserwatora zabytków, jest praktycznie niemożliwe. Ale wraz z prezydentem Katowic znajdziemy takie rozwiązanie, które zadowoli wszystkie strony, zarówno światową federację, jak i konserwatora zabytków.

Na razie znamy miasta, w których odbędą się mecze grupowe oraz 1/8 i 1/4 finału. A gdzie rozegrane zastaną najważniejsza faza, półfinały i mecze o medale?

- Jeszcze nie jest to ustalone. Rozmawiamy. Zastanawiamy się i i szukamy odpowiedniego rozwiązania. Na stole są różne warianty. Może wrócimy do któregoś z miast? może znajdziemy nową lokalizację, a może nawet dwie? Jesteśmy w trakcie rozmów.

Ile kandydatur rozpatrujecie?

- Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie, bo nie chcę zdradzać tajemnic rozmów. Prowadzimy rozmowy, i tak jak powiedziałem przed chwilą, pod uwagę brane są różne warianty. Niczego nie można wykluczyć.

Co będzie decydujące przy wyborze gospodarza rundy finałowej? Biorąc pod uwagę historię Katowice i Spodek są bezkonkurencyjne.

- Faktycznie, patrząc na historię i co osiągnęliśmy w Spodku trudno komukolwiek z nim konkurować. Tu bowiem zaczęliśmy w latach 90-tych ubiegłego wieku nasz marsz na szczyt. Potem były też mistrzostwo i wicemistrzostwo świata, czy brązowy medal mistrzostw Europy. Jest jednak wiele czynników branych pod uwagę, nie tylko historia. Na dzisiaj jest jeszcze wiele znaków zapytania.

Na razie wiemy, że faza grupowa odbędzie się w Gdańsku, Łodzi, Katowicach i Olsztynie. Grupa, w której zagrają Polacy, swoje mecze rozgrywać będzie w Gdańsku. 1/8 finału i ćwierćfinały rozegrane zostaną w Gdański i Lodzi, w tym drugim mieście mam nadzieję, że z udziałem Polaków.

Faza finałowa, czyli półfinały i mecze o medale – pozostawiliśmy sobie miejsce na decyzję. Losowanie grup odbędzie się pod koniec przyszłego roku.

W ostatnich mistrzostwach świata na Filipinach wystąpiły aż 32 drużyny, o osiem więcej niż w poprzedniej edycji, której współgospodarzem był nasz kraj. Jak pan ocenia nowy format zawodów?

- Trudny, ale ciekawy. W grupie zwykle były dwie mocne drużyny i dwie słabsze, ale od 1/8 finału, czyli od fazy pucharowej, nie było już miejsca na błąd. To spowodowało, że mecze były emocjonujące i drużyny dawały z siebie wszystko.

Formuła zostanie jednak troszeczkę zmieniona. Chcemy wyeliminować sytuację, która na Filipinach spotkała np. Belgię. W fazie grupowej pokonała Włochy i w „nagrodę” spotkała się z nimi jeszcze raz w ćwierćfinale. Nie powinno tak być.
W związku ze zwiększoną liczbą uczestników koszty organizacji mistrzostw mocno wzrosły do tych z 2022 roku.

- Oczywiście. Już samo zwiększenie liczby drużyn generuje większe wydatki. Do tego dochodzą koszty zakwaterowania, logistyka…

Na Filipinach, obiekty w których odbywały się mecze, oddalone były od siebie o kilkanaście kilometrów. U nas będzie trzeba podróżować po kraju.

O ile więcej trzeba wyłożyć?

- Trudno dzisiaj powiedzieć. Nie wiemy bowiem jakie będą ceny w 2027 roku, jakie będą stawki hotelowe, stawki logistyczne. To obecnie wróżenie z fusów.

(mic)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się