Start niezbyt okazały
Forma naszych reprezentantów we mgle. Największe kłopoty na inaugurację Letniej Grand Prix miał Kamil Stoch.
W pierwszym konkursie Kamil Stoch nie zakwalifikował się do 2. serii, w drugim zaliczył upadek. Pech? Fot. Tadeusz Mieczyński/Pressfocus
SKOKI NARCIARSKIE
Od konkursów we francuskim Courchevel rozpoczęła się rywalizacja na igelicie. Kibice w Polsce wielkich powodów do zadowolenia nie mieli, ale przyjmijmy optymistycznie, że w miarę upływu czasu będą się rozkręcać.
I tak, w sobotnim konkursie najlepszy z grona naszych reprezentantów był Dawid Kubacki, który zajął 9. miejsce. Na półmetku był 14., a za skoki na 117,5 i 120 m dostał notę 237,4 pkt. W finałowej „30” znaleźli się jeszcze z grona Biało-czerwonych Piotr Żyła i Aleksander Zniszczoł, zajmując - odpowiednio - 17. i 24. lokatę. Kamil Stoch, triumfator niedawnych mistrzostw Polski, odpadł po 1. serii, w której uzyskał 38. rezultat, skacząc 101 metrów. Ostatecznie sklasyfikowano go trzy pozycje wyżej wskutek dyskwalifikacji trzech skoczków...
Kwalifikacji nie przebrnął zwycięzca ubiegłorocznej edycji LGP i najlepszy z Polaków ostatniej zimy - Paweł Wąsek. Sklasyfikowany został na 52. miejscu, uzyskując 91 metrów.
Zwyciężył Norweg Marius Lindvik, który dwukrotnie uzyskał 126 m, a jego łączna ocena to 277,7 pkt. Drugi był Niemiec Philipp Raimund, a trzeci Japończyk Sakutaro Kobayashi.
Ponownie kłopoty z kombinezonami miała ekipa Norwegii. Do kwalifikacji nie został dopuszczony Kristoffer Eriksen Sundval, który był wśród zawodników zawieszonych za „machlojki” ze strojami podczas marcowych mistrzostw świata w Trondheim. Jak poinformował on norweską agencję prasową (NTB) i gazetę „Dagbladet”, przyczyną odsunięcia od rywalizacji był zbyt obszerny strój.
W drugim, niedzielnym konkursie - rozgrywanym według „formatu grupowego” - najlepszy z Polaków był Piotr Żyła - uzyskując 126 m, zajął 8. miejsce. Na 9. pozycji uplasował się Kamil Stoch - 120,5 m, 19. był Dawid Kubacki - 117,5 m, a 25. Paweł Wąsek - 110 m.
Po pierwszej serii awans do finału wywalczyło czterech Polaków: Żyła uzyskał 123 m i był dziewiąty, 12. Kubacki - 132 m, 21. Stoch - 129,5 m i 23. Wąsek - 122 m. Odpadł tylko Aleksander Zniszczoł, który osiągnął 117,5 m i został sklasyfikowany na 27. pozycji.
Stoch oddał daleki skok, ale po lądowaniu odjechała mu lewa narta i upadł. Nic groźnego się nie stało, trzykrotny złoty medalista olimpijski samodzielnie wstał i opuścił zeskok.
Wynik pierwszej serii zgodnie z regułami nowego formatu grupowego zostały anulowane. W finale skoczkowie walczyli „od zera”. Zwyciężył Austriak Niklas Bachlinger - 130 m. Drugie miejsce zajął Niemiec Philipp Raimund - 130,5 m, a trzecie jego rodak Luca Roth - 127 m.
Na 16-17 sierpnia zaplanowane są zawody w Wiśle.
Konkurs sobotni:
1. Marius Lindvik (Norwegia) 277,7 pkt (126,0/126,0 m)2. Philipp Raimund (Niemcy) 272,3 (121,5/128,5),
3. Sakutaro Kobayashi (Japonia) 271,4 (127,0/125,0)
4. Niklas Bachlinger (Austria) 268,9 (131,0/128,5)
5. Gregor Deschwanden (Szwajcaria) 266,8 (128,0/128,0)
6. Valentin Foubert (Francja) 257,9 (123,0/124,5)... 9. Dawid Kubacki 237,4 (117,5/120,0), 17. Piotr Żyła 223,2 (112,5/119,5), 24. Aleksander Zniszczoł 204,0 (110,0/110,5), 35. Kamil Stoch 81,7 (101,0).
Konkurs niedzielny:
1. Bachlinger 139,4 pkt (130,0 m)2. Raimund 137,5 (130,5)
3. Luca Roth (Niemcy) 136,9 (127,0)
4. Lindvik 135,6 (124,0)
5. Johann Andre Forfang (Norwegia) 134,5 (125,5)
6. Gregor Deschwanden (Szwajcaria) 133,1 (127,0)... 8. Żyła 131,7 (126,0), 9. Stoch 129,6 (120,5), 19. Kubacki 118,3 (117,5), 25. Wąsek 100,1 (110,0), 27. Zniszczoł 107,8 (117,5)
Klasyfikacja LGP (po 2 zawodach):
1. Raimund 160 pkt2. Lindvik 150 i Bachlinger 150
4. Deschwanden 85
5. Naoki Nakamura (Japonia) 65 i Forfang 65... 11. Żyła 46, 13. Kubacki 41, 17. Stoch 29, 28. Zniszczoł 11, 33. Paweł Wąsek (Polska) 6.
Twardosz wysoko!
W Courchevel rywalizowały - także dwukrotnie - panie. I na początek dobra wiadomość: Anna Twardosz zajęła 9. miejsce w drugim, rozegranym w niedzielę, konkursie. To najlepszy wynik w jej karierze. Wygrała Kanadyjka Abigail Strate, przed Niemką Seliną Freitag i Japonką Nozomi Maruyamą.
Fatalnie dla naszych reprezentantek wypadł pierwszy, sobotni, konkurs. Otóż obie Polki - Anna Twardosz i Pola Bełtowska - zostały zdyskwalifikowane. Pierwsza miała za długie narty, u drugiej przed imprezą stwierdzono niezgodny z regulaminem kombinezon. Triumfowała Słowenka Nika Prevc, druga lokata przypadła Niemce Selinie Freitag, a trzecia Kanadyjce Abigail Strate.
W niedzielę, podobnie jak w przypadku panów, testowano „format grupowy”. W pierwszej serii uczestniczyły 32 zawodniczki, które podzielono na osiem czteroosobowych grup. Do finału awansowało 20 zawodniczek - po dwie najlepsze z każdej grupy oraz cztery „szczęśliwe przegrane”.
Twardosz mierzyła się z Kanadyjką Nicole Maurer oraz Mają Kovacić i Niką Prevc ze Słowenii. Polka zajęła drugie miejsce w tym gronie i wywalczyła bezpośredni awans. Wyniki pierwszej serii zgodnie w regulaminem zostały unieważnione.
Po dwóch konkursach w klasyfikacji generalnej LGP kobiet prowadzą Strate i Freitag, które mają po 160 pkt. Trzecia jest Prevc - 145 pkt. Twardosz z dorobkiem 29 pkt zajmuje 16. miejsce.
