Sroga lekcja futbolu

Jakub Burek w swoim ekstraklasowym debiucie aż czterokrotnie musiał wyjmować piłkę z bramki.

Debiutanta męczyli rywale i uraz kostki, który okazał się jednak niegroźny. Fot. Dawid Figura/PressFocus

Wisła niespodziewanie skończyła poprzedni rok na fotelu lidera ekstraklasy. I chociaż ostatnie miesiące nie są już takie dobre, to w Płocku wciąż żyli marzeniami o podium i europejskich pucharach. Jednak goście z Lublina skutecznie te aspiracje wybili z głowy.

Już przed spotkaniem trener Nafciarzy Mariusz Misiura miał spory problem. W meczu z Pogonią czwartą żółtą kartkę otrzymał bramkarz Rafał Leszczyński, który wystąpił we wszystkich dotychczasowych spotkaniach tego sezonu. Za niego stanął Jakub Burek, dla którego był to debiut w ekstraklasie! 23-latek nie będzie jednak miło wspominał tego debiutu, bo aż czterokrotnie musiał wyjmować piłkę z bramki.

Zaczął Bartosz Wolski, który efektownym strzałem z pola karnego trafił w okienko. Kapitan Lublinian był dzisiaj w bardzo dobrej formie, bo do bramki dołożył dwie asysty. Jeszcze w pierwszej połowie dośrodkował na głowę Karola Czubaka, który precyzyjnie uderzył i nie dał szans Burkowi. Dla 26-latka to 17. trafienie w rozgrywkach, dzięki któremu zrównał się z Tomasem Bobckiem i obaj są liderami klasyfikacji strzelców. Wolski jeszcze raz ładnie dośrodkował już pod koniec meczu, tym razem na głowę Marka Bartosa, który trafił do siatki. Słowak cieszył się podwójnie, bo wsadził futbolówkę pod koszulkę i ogłosił, że spodziewa się potomka! Strzelanie w Płocku efektownie zakończył Fabio Ronaldo, który po rajdzie wbiegł w pole karne i płaskim strzałem zakończył akcję.

Nafciarze przegrali trzecie spotkanie z rzędu, a porażka 0:4 jest ich najwyższą w obecnym sezonie. – Chcę z serca powiedzieć, jak masz taką dobrą pierwszą rundę i rozbudzasz we wszystkich taką nadzieję, to ciężko jest ci zaakceptować to, że tego medalu już nie zdobędziesz – powiedział po meczu trener Misiura. Lublinianie dzięki zwycięstwu oddalili się od strefy spadkowej.

Miłosz Cebo

OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐

◼ Wisła Płock – Motor Lublin 0:4 (0:2)

0:1 – Wolski, 7 min (bez asysty), 0:2 – Czubak, 31 min (głową, asysta Wolski), 0:3 – Bartos, 80 min (głową, asysta Wolski), 0:4 – Ronaldo, 88 min (asysta Rodrigues)

WISŁA: Burek 4 – Haglind-Sangre 2, Kamiński 2 (46. Lecoeuche 3), Mijusković 2 – Rogelj 3, Pomorski 2 (46. Djalo 3), Pacheco 3 (25. Tavares 3), Nowak 3, Gallapeni 2 (80. Hamulić niesklas.) – Sekulski 3, Jurić 2 (46. Niarchos 3). Trener Mariusz MISIURA. Rezerwowi: Pruszkowski, Bokhno, Custović, Hiszpański, Kun, Salvador, Sarapata.

MOTOR: Tratnik 6 – Stolarski 5 (64. Santos 5), Bartos 6, Najemski 4 (82. Matthys niesklas.), Luberecki 5 – Wolski 8, Samper 6, Rodrigues 6 – Ndiaye 5 (77. Król niesklas.), Czubak 7 (77. Dadaszow niesklas.), van Hoeven 6 (64. Ronaldo 6). Trener Mateusz STOLARSKI. Rezerwowi: Kukulski, Ede, Karasek, Meyer, Scalet, Wójcik, Łabojko.

Sędziował Paweł Raczkowski (Warszawa) – 6. Asystenci: Marcin Lisowski (Warszawa) i Maciej Kosarzecki (Opole). Czas gry 94 min (48+46). Widzów 9101. Żółte kartki: Haglind-Sangre (39. niesportowe zachowanie), Rogelj (45+2. niesportowe zachowanie) – Czubak (39. niesportowe zachowanie), Najemski (42. niesportowe zachowanie).


MÓWIĄ LICZBY
WISŁA  MOTOR
57  posiadanie piłki 43
4  strzały celne 6
18 strzały niecelne  11
7 rzuty rożne  6
12  faule  12
0  spalone  1
2  żółte kartki  2

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się