Sposób na łodzianki

DevelopRes Rzeszów wywiązał się z roli faworyta i zdobył Superpuchar. To jego trzeci triumf w tych rozgrywkach.

Rzeszowianki sporo musiały się natrudzić, by złamać opór ŁKS-u. Radość była więc w pełni uzasadniona. Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz.

AL-KO SUPERPUCHAR KOBIET

Rzeszowianki zdominowały poprzedni sezon. Zdobyły zarówno mistrzostwo, jak i Puchar Polski. Za każdym razem w finale ogrywały ŁKS Commercecon Łódź. Obie ekipy ponownie stanęły naprzeciw siebie w starciu o Superpuchar Polski. Spotkanie miało uroczystą oprawę, odbyło się w katowickim Spodku, w którym w 2014 roku Polacy wywalczyli mistrzostwo świata. -  Ogromny szacunek dla Polskiej Ligi Siatkówki za grę w Spodku, bo dla mnie i wielu dziewczyn będzie to spełnienie marzeń - przyznał Adrian Chyliński, trener ŁKS-u Commercecon Łódź.

DevelopRes potwierdził, że ma patent na ekipę z Łodzi. Znów wygrał, ale emocji i nagłych zwrotów akcji nie brakowało, łodzianki bowiem mocno się postawiły. Początek nie zapowiadał wyrównanego spotkania. Pierwsze trzy akcje i 3:0 dla DevelopResu. Było już nawet 4:0, lecz po analizie wideo sędziowie zmienili decyzję i przyznali punkt ŁKS-owi. I nastąpił zwrot akcji. Zespół z Łodzi przejął inicjatywę. Nie tylko wyrównał, ale wyszedł nawet na prowadzenie. Na więcej niż dwa „oczka” nie był w stanie jednak odskoczyć. Gra toczyła się punkt za punkt. Na ataki Reganie Bidias i Anny Obiały odpowiadały Switłana Dorsman, Laura Heyrman oraz Julita Piasecka. Doszło do gry na przewagi. Obie drużyny miały szansę na wygraną. Ostatecznie piątą okazję wykorzystały rzeszowianki. Dwie ostatnie akcje skończyła Heyrman.

Gdy DevelopRes okazał się lepszy również w drugiej partii, a w trzeciej prowadził 11:5, mało kto przypuszczał, że mecz nie zakończy się w trzech setach. Zawodniczki ŁKS-u nie dały za wygraną. Mocno dopingowane przez swojego szkoleniowca dzielnie walczyły. Sporo ożywienia do ich gry wniosły rezerwowe, Anastazja Hryszczuk i Thana Fayad. Cały czas wysoki poziom utrzymywała Bidias. Wystarczyło to jednak tylko do zwycięstwa w trzeciej odsłonie. W czwartej też były blisko, bo odrobiły cztery punkty straty i remisowały 22:22, lecz w końcówce znów nie do zatrzymania była Heyrman.

(mic)

◼ DevelopRes Rzeszów – ŁKS Commercecon Łódź 3:1 (31:29, 25:17, 24:26, 25:23)

RZESZÓW: Wenerska, Piasecka (15), Dorsman (14), Sieradzka (10), Jasper (13), Heyrman (19), Szczygłowska (libero) oraz Chmielewska, Kubas, Bannister (8). Trener Cesar HERNANDEZ GONZALEZ.

ŁKS: Gajer (3), Brambilla (11), Stefanik (8), Szczyrba (7), Bidias (14), Obiała (12), Pawłowska (libero) oraz Hryszczuk (12), Fayed (4), Kowalczyk. Trener Adrian CHYLIŃSKI.

Sędziowali: Magdalena Niewiarowska (Ludwinowo Zegrzyńskie) i Szymon Pindral (Kielce). Widzów 4703.

Przebieg meczu

I: 9:10, 15:13, 20:17, 25:24, 31:29.

II: 10:8, 15:9, 20:14, 25:17.

III: 10:5, 14:15, 18:20, 24:26.

IV: 10:6, 15:12, 20:16, 25:23.

Bohaterka –

Laura HEYRMAN.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się