Spokój i konsekwencja mogą nas uratować

Rozmowa z Januszem Nawrockim, 23-krotnym reprezentantem Polski, byłym zawodnikiem m.in. Wisły Kraków, GKS-u Katowice, Ruchu Chorzów

Ze Szwecją nie wyszło. Rezerwowi Karol Świderski (nr 11) i Przemysław Frankowski bardzo przeżyli porażkę w Solnej. Fot. PAP/Piotr Nowak

Mecz ze Szwecją reprezentacji Polski generalnie nie wyszedł. Czy zdecydowała o tym - pytam pana jako znakomitego w przeszłości pomocnika – postawa drugiej linii?

- Los sprawił, że mogłem oglądać jedynie pierwszą połowę, dlatego kiedy usłyszałem potem końcowy wynik, byłem wyjątkowo zaskoczony. Nie ukrywam, że do przerwy gra naszej reprezentacji wyjątkowo mi się podobała. Utarło się, że my przecież nie potrafimy grać w ataku pozycyjnym, a tymczasem z tym wyjątkowo niewygodnym rywalem wyglądało to naprawdę interesująco. Czy porażka jest winą pomocników, którzy oddali pole? Czasy dziś takie, że zwycięstwo to nie jest zasługa, a porażka to nie jest wina tylko jednej z formacji. Dziś całe zespoły atakują i całe się bronią. Wszystkie formacje wspólnie biorą za całość odpowiedzialność.

Co w meczu ze Szwedami się podobało, a czego zabrakło?

- Jak wspomniałem – zwróciłem uwagę właśnie na grę w ataku pozycyjnym. I jeszcze jedno: przy niekorzystnym wyniku, bo przecież pierwsi straciliśmy bramkę, potrafiliśmy siąść na rywalu i wyrównać. A pamiętam, że ze Szwedami – mogę to powiedzieć, bo grałem przeciwko nim [w 1989 w eliminacjach mistrzostw świata, przyp. red.] - nie było to wcale łatwe. A czego zabrakło? Pewnie umiejętności utrzymania wyniku do końca.

Po tej porażce selekcjoner Jan Urban jest w trudnej sytuacji. Niektórzy już chcą go zwalniać. Zgodzi się pan z opinią, że powinien być jednak rozliczany dopiero po ukończeniu eliminacji do mistrzostw Europy?

- Dokładnie tak uważam! Ważna jest konsekwencja. Skoro komuś dajemy szansę i wierzymy, że ma sposób na stworzenie silnego zespołu, to dajmy mu czas. Praca selekcjonera reprezentacji Polski to nie jest łatwe zadanie, wiemy już, że nic nie odmieni się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Wszystko co niełatwe, wymaga czasu. Zgodzę się: trener Urban powinien być ewentualnie rozliczony dopiero po zakończeniu eliminacji do Euro

Czy Polacy są narodem niezdolnym do piłki? Już słyszę takie opinie. Czy można mieć jako nacja większą smykałkę na przykład do siatkówki?

- W każdym narodzie są ludzie ze smykałką do piłki, my też nie jesteśmy jakimiś antytalentami. Powtórzę: trzeba spokoju i konsekwencji. Zwłaszcza w chwilach, gdy jest ciężko. Nie ma tak, że wszystko będzie przychodziło lekko, łatwo i przyjemnie. Jeśli w złym momencie wszystko będziemy chcieli od razu zmieniać, to nigdy do niczego nie dojdziemy. Generalnie to wyraz słabości. Powtarzam, skoro związek uwierzył w Jana Urbana, to niech da mu pracować. Wierzę, że tak będzie. Spokojnie, bo spokój może nas uratować. I konsekwencja.

Nastroje przed Rumunią?

- Po ostatnich meczach nie jestem wcale pesymistą, różnie może być. To trudny rywal, jednak jestem przekonany, że powalczymy. Każdy mecz jest inny. Skoro nie udało się wygrać w dwóch pierwszych meczach Ligi Narodów, nie znaczy, że tak musi być znowu. To oczywiste, że mecz meczowi nierówny. Powinniśmy wierzyć jako kibice. Także dlatego, że piłkarze powinni uwierzyć, że my wierzymy. To też daje motywację.

Jeszcze pytanie o pańskie dawne kluby: Wisłę i GieKSę. Z pewnością, po powrocie na szczyt, są ważnym elementem ekstraklasy?

- Ich los pokazuje, jak ważna jest stabilizacja finansowa. Kiedy w przeszłości miały pieniądze, Wisła choćby za Cupiała, a GieKSa wcześniej, gdy pomagały jej kopalnie – wiele albo bardzo wiele potrafiły osiągnąć. Jednak pieniądze to nie wszystko. Oba kluby mają teraz trenerów, którzy znają drużynę na wylot i potrafią wyciągnąć z nich wiele dobrego. Kiedy patrzę na oba zespoły, to wiem, że mogą w tym sezonie daleko zajść. Mogą z pewnością powalczyć o udział w pucharach, a… może więcej? Kto wie... Tak czy inaczej - życzę im wszystkiego najlepszego!

Rozmawiał Paweł Czado

Janusz Nawrocki. Fot. Paweł Czado

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się