Spokój da... spokój
Poniedziałkowy mecz zarówno dla Piasta, jak i Arki jest arcyważny w walce o utrzymanie. – Założyliśmy sobie, że chcemy wygrać siedem meczów. Do tego celu brakuje nam jeszcze dwóch zwycięstw – mówi trener Daniel Myśliwiec.
Mecz Piasta z Arką ma wielką stawkę. Czy po spotkaniu Daniel Myśliwiec będzie chował twarz w dłoniach?/Fot. Norbert Barczyk/PressFocus
Kilka tygodni temu pisaliśmy, że mecze z Lechią, Arką i Koroną będą dla gliwickiej drużyny kluczowe w kontekście ich walki o uniknięcie degradacji. Trylogię Piast rozpoczął w poprzedni poniedziałek, gdy szczęśliwie, ale z charakterem wywiózł punkt z Gdańska.
Wejść z futryną
Daniel Myśliwiec nie ukrywa, że nie jest fanem remisów i takie wyniki niewiele dają zespołowi, choć na podział punktów sprzed tygodnia patrzy inaczej. – To jeden z niewielu remisów, po których mogę powiedzieć, że jestem naprawdę zadowolony. Gra w osłabieniu przez 70 minut, a mimo to konsekwentna realizacja założeń, to pokazuje charakter zespołu. Przy większym spokoju w ataku, nawet grając w dziesiątkę, mogliśmy stworzyć coś jeszcze bardziej spektakularnego – mówił na przedmeczowej konferencji prasowej szkoleniowiec Piasta, który nie ma pretensji do Emy Twumasiego za czerwoną kartkę w meczu z Lechią. – Jeśli chcemy grać agresywnie i odważnie, musimy wkalkulować takie sytuacje. Kartka kartce nierówna. Nie mogę piłkarzom powiedzieć walczcie, ale na tyle żeby nie dostać kartki, bo to otworzy furtkę, a my nie chcemy furtek. My chcemy wchodzić przez drzwi, czasami nawet z futryną – obrazowo opisuje sytuację trener śląskiej drużyny.
Zadowolony z bramkarza
Ema Twumasi, podobnie jak Jakub Czerwiński, będzie musiał pauzować w poniedziałkowym spotkaniu. W dodatku w bramce Piasta doszło do zmiany. Czy z tego powodu sztab ma obawy o postawę defensywy? – Mam już w głowie konkretny plan. Po ostatnich treningach nie mam wielu znaków zapytania. Dominik Holec wskoczył do składu w trudnym momencie, ale jego atuty idealnie pasują do naszego stylu gry. Wsparcie ze strony Karola Szymańskiego, mimo rywalizacji, pokazuje, że mamy zdrowe środowisko. To pomaga zawodnikom wejść na wyższy poziom – dodaje Myśliwiec. – Chcemy skoncentrować się na sobie i zrealizować plan na mecz. Arka już nie jest zespołem, który można było łatwo „rozczytać”. Zmieniła się struktura gry, szczególnie w ataku. Najczęściej grają w ustawieniu 4-2-3-1, ale widać różne modyfikacje pod konkretnego przeciwnika. To drużyna bardziej elastyczna – charakteryzuje najbliższego rywala szkoleniowiec ekipy z Okrzei.
Polubić poniedziałki
Dla gospodarzy najważniejszy jest jednak cel, czyli trzy punkty, bo sytuację w tabeli można określić mianem „na krawędzi”. – Piłka to nie tylko liczby, ale też emocje. Wszyscy widzą, kto jest za nami oraz ile mamy przewagi. My natomiast musimy skupić się na pracy. Jeśli dobrze ją wykonamy, przyjdzie nagroda. Założyliśmy, że chcemy wygrać siedem meczów. Do tego celu brakuje nam jeszcze dwóch zwycięstw. Chcemy je osiągnąć jak najszybciej, a potem zobaczymy, o co jeszcze możemy powalczyć – mówi Daniel Myśliwiec, któremu po raz kolejny w tym sezonie przyjdzie prowadzić drużynę w poniedziałkowy wieczór. Czy ten termin odpowiada trenerowi? – To jest na razie umiarkowany poziom „lubienia poniedziałków”. Przed nami jeszcze jeden taki mecz i chciałbym, żebyśmy go dobrze spuentowali, patrząc przede wszystkim na tabelę – stwierdził szkoleniowiec Piasta Gliwice.
(KRIS)
