Spadli z tronu

Zagłębie przegrało z Motorem i opuściło fotel lidera.

Mbaye Ndiaye bronił, atakował i zdobył zwycięskiego gola. Obok Luka Lucić. Fot. PAP/Jakub Jargiło

Kilkanaście tysięcy kibiców na trybunach stadionu w Lublinie oglądało szybką grę z obu stron, gdzie szczególnie w pierwszych minutach akcje przenosiły się spod jednego pola karnego pod drugie.

Fatalny stan murawy

Niestety, stan murawy nie sprzyjał płynnej grze. W pierwszych minutach lepsi byli Miedziowi, potem przewagę zyskali gospodarze, którzy domagali się karnego za faul na Mbaye Ndiaye, ale o przewinieniu nie było mowy. W 24 minucie źle wybijał piłkę Ivan Brkić, oczywiście nie ze swojej winy, ale z powodu tragicznego boiska, które przypominało te spotykane w niskich klasach rozgrywkowych. Szansy nie wykorzystali jednak Adam Radwański i Marcel Reguła. Ten drugi uderzył celnie, ale za lekko, żeby pokonać wracającego do bramki Brkicia. To - jak się okazało - było jedyne celne uderzenie w pierwszej połowie. Jasmin Burić w bramce przyjezdnych był bezrobotny. Kibice się jednak nie nudzili, bo w przerwie na murawę poleciały setki pluszaków, wszystko dla Lubelskiego Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia. 

Senegalczyk nie zawodzi

Kilka minut miejscowi oddali pierwszy celny strzał i... od razu zdobyli gola! Czołowy strzelec ligi Karol Czubak wyłożył piłkę Ndiaye, Senegalczyk dobrze przyjął futbolówkę i trafił celnie obok wybiegającego z bramki Buricia. To były dobre minuty w wykonaniu zespołu trenera Mateusza Stolarskiego, który przejął inicjatywę. W tej sytuacji nic dziwnego, że niewiele po godzinie gry Leszek Ojrzyński zdecydował się na potrójną zmianę. Niewiele to jednak dało. To Motor miał koleje szanse. Z kolei Zagłębie miało kłopoty z oddaniem strzału na bramkę gospodarzy. Kończyło się tylko na kornerach, z których niewiele wychodziło. Zagłębiu nie udało się podtrzymać passy zwycięstw na wyjazdach (cztery z rzędu). Porażka w Lublinie jest o tyle bolesna, że zakończyła się opuszczeniem pozycji lidera ekstraklasy na rzecz Jagi. A Motor dzięki wygranej ma już tylko cztery „oczka” straty do drużyny z Lubina i… może myśleć o włączeniu się do walki o europejskie puchary. To cała nasza liga.  

(zich)

OCENA MECZU⭐

◼ Motor Lublin – Zagłębie Lubin 1:0 (0:0)

1:0 – Ndiaye, 52 min (asysta Czubak)

MOTOR: Brkić 6 – Wójcik 5, Bartos 6, Matthys 6, Luberecki 6 (76. Ede niesklas.) – Wolski 6, Samper 5 (68. Łabojko 3), Rodrigues 6 – Ndiaye 7 (86. Santos niesklas.), Czubak 7, Ronaldo 5 (68. Van Hoeven 3). Trener Mateusz STOLARSKI. Rezerwowi: Tratnik, Meyer, Lewandowski, Karasek, Haxha, Król.

ZAGŁĘBIE: Burić 5 – Corluka 5, Orlikowski 5, Michalski 5, Lucić 5 – Radwański 5 (62. Szabo 4), Dąbrowski 5, Kowalczyk 4 (62. Kolan 3), Kocaba 5 (76. Mlinarić niesklas.), Diaz 6 (62. Sypek 3) – Reguła 6 (76. Kosidis niesklas.). Trener Leszek OJRZYŃSKI. Rezerwowi: Gikiewicz, Woźniak, Dziewiatowski, Ligocki, Popielec, Urbański.

Sędziował Damian Kos (Wejherowo) – 8. Asystenci: Tomasz Niemirowski (Warszawa) i Filip Sierant (Warszawa). Czas gry 95 min (47+48). Widzów 11 505.

 

MÓWIĄ LICZBY
MOTOR  ZAGŁĘBIE
47  posiadanie piłki  53
1  strzały celne  1
8  strzały niecelne  8
4  rzuty rożne 5
3  spalone  2
13  faule  14
0  żółte kartki 0

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się