Sochan wraca do Teksasu!

Złe wieści dla kadry przed EuroBasketem - Jeremy Sochan jest kontuzjowany i opuszcza zgrupowanie!

Jeremy Sochan pojawił się w niedzielę w Spodku. Stanął z zespołem do hymnu, wspierał kolegów z ławki. Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz

Ta wiadomość od kilku dni niewątpliwie spędzała sen z oczu trenerowi Igorowi Miliciciowi. Po jednym z treningów nasz jedynak w NBA zgłosił sztabowi medycznemu ból łydki.

Nie jest jasne, kiedy to się stało, ale najprawdopodobniej w Belgradzie jeszcze przed meczem z Serbami. Wtedy w protokole tajnego sparingu przy Sochanie widniała liczba zero (zdobytych punktów). Już wtedy zaczęto się niepokoić. W Katowicach w pierwszym sparingu przeciw Szwedom jednego z liderów kadry w ogóle zabrakło na rozgrzewce.

Przeprowadzono badania i okazało się, że niezbędna jest przerwa od treningów i meczów. Błyskawicznie zorganizowano spotkanie przedstawicieli reprezentacji, San Antonio Spurs oraz rodziny i agenta zawodnika. - Jeremy otrzymał w Polsce fachową pomoc. Współpraca ze sztabem i managementem reprezentacji była wzorowa. Najlepszą opcją jest powrót Jeremiego do San Antonio - przyznał Brian Wright, generalny menedżer Spurs.

Sochan w minionym sezonie w NBA zagrał tylko w 54 meczach, nękały go kontuzje - pleców, kciuka, łydki. Średnio zdobywał dla Spurs 11.4 punktu, 6.5 zbiórki i 2.4 asysty. 

To duża strata dla kadry. - Kontuzja nie jest groźna, ale mistrzostwa zaraz się zaczynają. Jeremy jest bardzo ważną częścią naszej drużyny, ma świetny kontakt z wszystkimi zawodnikami i sztabem, jest nam bardzo przykro, że jego przygoda z kadrą w te wakacje tak szybko się kończy - mówi Łukasz Koszarek, dyrektor reprezentacji.

Trener naszej kadry, Igor Milicić, również nie ukrywał, że kontuzja Sochana stanowi duży problem. - To bardzo komplikuje sytuację. Wszystkie nasze przemyślenia z zeszłego roku zmodyfikowaliśmy tak, żeby zespół grał z nim na boisku najbardziej płynnie i efektownie. Musimy teraz to zmienić. Taka jest koszykówka. Trzeba się dostosować do nowej rzeczywistości. Nie mamy wyjścia – ocenił.

W niedzielę Sochan uczestniczył w meczu. Nie chciał jednak rozmawiać z mediami. - Nie ma szans na wywiad - odpowiadali dziennikarzom przedstawiciele PZKosz.

Sochan zrobił wyjątek, dostał zgodę od PZKosz na rozmowę z Polsatem. - Szkoda. To nie jest fajne uczucie, że nie mogę grać, ale dobrze, że chociaż jestem tu. Liczę, że na EuroBaskecie wszystko będzie dobrze. Jako drużyna jesteśmy rodziną - mocno "na okrągło" odpowiadał.

Sochan jeszcze w tym tygodniu wraca do Teksasu.

(p)