Słonie dostały w trąbę

Motor jeszcze przed przerwą zdołał odwrócić wynik i Bruk-Bet wciąż jest bez zwycięstwa w tym roku.

Karol Czubak zdobył swoją 14, bramkę w tym sezonie. Fot. PAP/Darek Delmanowicz

Piątek trzynastego okazał się pechowy dla Termaliki, która zanotowała siódme spotkanie bez zwycięstwa, ale zasłużyła na zdecydowanie więcej. Fakty są jednak takie, że drużyna trenera Marcina Brosza pozostaje jedyną w tym roku, która nie wygrała ani jednego meczu i widmo spadku zagląda w oczy Niecieczanom.

Od początku gospodarze próbowali wysokiego pressingu, który przyniósł skutek. Lublinianie rozgrywali piłkę przed swoim polem karnym, ale do Herve Matthysa niespodziewanie dopadł Krzysztof Kubica, przejął piłkę i strzałem przy słupku pokonał bramkarza. Przegrywający Motor zaczął grać z większą energią, ale miał problemy ze stworzeniem sytuacji. Pomocną dłoń, a właściwie nogę, wystawił Maciej Ambrosiewicz, który faulował Fabio Ronaldo w polu karnym i sędzia podyktował rzut karny. Była to jedna z wielu bardzo dobrych decyzji Mateusza Piszczeloka. Wśród kontrowersji co kolejkę arbiter z Katowic udowadnia świetną formę.

Karol Czubek pewnie wykonał karnego i goście poszli za ciosem. Kilka minut później wyszli na prowadzenie. N'Diaye odegrał piłkę w polu karnym Bartoszowi Wolskiemu, który uderzeniem z ostrego kąta trafił do siatki. Ze strzałem poradzić powinien sobie bramkarz gospodarzy, ale jak nie idzie, to nie idzie. Kwintesencją tej frazy jest druga połowa.

Marcin Brosz zmotywował swoich podopiecznych, którzy ruszyli do ataków. Z kolei piłkarze Motoru wyszli z założeniem, że mają korzystny wynik, więc wystarczy go utrzymać. I gospodarze grali, ale już z wykończeniem mieli ogromne problemy. Krzysztof Kubica przestrzelił z kilku metrów, a gdy jeden z zawodników Bruk-Betu oddał strzał, to na drodze piłki stanął… Kamil Zapolnik. Ciężko w taki sposób doprowadzić do wyrównania. W innych akcjach świetną formą wykazywał się Ivan Brkić. Kibiców z Niecieczy musiało frustrować, że ich podopieczni stwarzają sobie sytuacje, ale brakowało kropki nad „i”. Za przewagę w statystykach punktów nie dają…

Miłosz Cebo

OCENA MECZU 

◼ Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Motor Lublin 1:2 (1:2)

1:0 – Kubica, 17 min, 1:1 – Czubak, 30 min (karny), 1:2 – Wolski, 36 min (asysta Ndiaye)

BRUK-BET: Chovan 4 – Matysik 4, Kasperkiewicz 4, Putiwcew 3 – Boboc 3 (78. Biniek niesklas.), Ambrosiewicz 2, Kubica 5, Hilbrycht 4 (78. Jakubik niesklas.) – Trubeha 3 (46. Strzałek 4), Durdov 4 (65. Jimenez 5), Fassbender 5 (59. Zapolnik 4). Trener Marcin BROSZ. Rezerwowi: Mleczko, Guerrero, Isik, Masoero.

MOTOR: Brkić 6 – Stolarski 4 (46. Wójcik 4), Bartos 4, Matthys 2, Luberecki 6 – Wolski 7, Samper 4 (46. Łabojko 4), Rodrigues 4 – Ndiaye 6 (65. Santos 4), Czubak 6 (75. Dadaszow niesklas.), Ronaldo 5 (84. van Hoeven niesklas.). Trener Mateusz STOLARSKI. Rezerwowi: Tratnik, Kukulski, Ede, Karasek, Król, Lewandowski, Meyer.

Sędziował Mateusz Piszczelok (Katowice) – 6. Asystenci: Sebastian Mucha (Kraków) i Damian Rokosz (Katowice). Czas gry 99 min (47+52). Widzów 3542. Żółte kartki: Kasperkiewicz (37. niesportowe zachowanie), Ambrosiewicz (67. niesportowe zachowanie) – Ndiaye (23. faul), Samper (39. faul), Stolarski (45+1. faul), van Hoeven (90+3. faul), Dadaszow (90+5. niesportowe zachowanie), Matthys (90+7. niesportowe zachowanie), czerwona Ambrosiewicz (90+7. faul, druga żółta).


MÓWIĄ LICZBY
BRUK-BET   MOTOR
44  posiadanie piłki  56
7  strzały celne  5
13  strzały niecelne  6
4  rzuty rożne  4
0  spalone  1
19  faule 13
3  żółte kartki  6
1  czerwone kartki 0

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się