Śląsk „zamiedziony” pod dywan
Betclic 1. Liga
Bartosz Kwiecień (z lewej) postawił „kropkę nad i” w sobotnich derbach; radość w pełni uzasadniona! Fot. Gleb Soboliev / PressFocus
To był jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy nasz mecz wyjazdowy w tym sezonie... – Ante Simundza, rozpoczynając pomeczową konferencję, najpierw poprawił fryzurę, a potem wypalił w taki właśnie sposób. Podkreślał, że nie pamięta spotkania z tak wielką liczbą sytuacji bramkowych swej drużyny. Faktem jest, że Ivan Lučić w niesamowity sposób zatrzymał w drugiej połowie Mariusza Malca, w pierwszej zaś piłki z dwóch metrów do pustej bramki gospodarzy nie zdołał skierować Luka Marjanac. – Jestem dumny ze swego zespołu – dodał po chwili słoweński coach Wrocławian.
Zaskoczeni? Być może takowymi czuć się powinni kibice przyjezdnych, spoglądając i na wynik sobotniego „meczu przyjaźni”, i na tabelę. Dla Śląska był to siódmy kolejny mecz ligowy bez wygranej. Gdy zaczynał tę feralną serię, był wiceliderem, mając dziewięć punktów przewagi nad Miedzią. Dziś ma do niej trzy „oczka” straty. No i było to 20. z 21 spotkań ligowych w tym sezonie, w którym Wrocławianom nie udało się zachować czystego konta. – To naturalne, że w takich sytuacjach trenerskie krzesło robi się gorące. Biorę pełną odpowiedzialność na siebie – zaznaczał Simundza.
Legniczanie? Oddali cztery celne strzały, trzy razy cieszyli się z gola. – Na pewno jest jednym z fajniejszych w karierze – tak Zvonimir Petrović oceniał swojego „rogala” z kategorii „palce lizać”. Miedź perfekcyjnie wykorzystuje kalendarz, który na przełomie jesieni i wiosny wyznaczył jej pięć domowych spotkań z rzędu. Jeśli w sobotę – na koniec tej serii – wygra kolejne derby, tym razem z Chrobrym, stanie się poważnym kandydatem nawet do bezpośredniego awansu.
(DaL)
OCENA MECZU⭐ ⭐ ⭐
◼ Miedź Legnica - Śląsk Wrocław 3:1 (2:1)
1:0 – Stanclik, 18 min, 2:0 – Petrović, 23 min, 2:1 – Banaszak, 45+7 min (karny), 3:1 – Kwiecień, 88 min
MIEDŹ: Lučić - Stępiński (80. Kwiecień), Jovičić, Grudziński - Szymoniak (80. Kuczko), Podgórski (67. Rakip), Petrović, Polak - Cordoba (86. Mansfeld), Antonik (67. Bochnak) - Stanclik. Trener Adrian FILIPEK.
ŚLĄSK: Szromnik - Macenko, Ba, Malec - Llinares, Mokrzycki (80. Ciućka), Samiec-Talar, Yriarte (80. Sokołowski), Kurowski (69. Rosiak) - Banaszak (53. Jambor), Marjanac (69. Warchoł). Trener Ante SIMUNDZA.
Sędziował Marcin Kochanek (Opole). Widzów 5816. Żółte kartki: Yriarte, Rosiak, Ba.
