Słabsi od beniaminka
Częstochowianie wciąż są w dołku. Tym razem nic nie ugrali w Chełmie.
Wiele wskazuje, że zawodnikom spod Jasnej Góry przyjdzie zweryfikować plany na ten sezon. Fot. Grzegorz Misiak / Press Focus
PLUSLIGA
Steam Hemarpol Politechnika do rozgrywek przystępował z mocno rozbudzonymi nadziejami. Awans do play offu był planem minimum. Tymczasem początek sezonu to wielkie rozczarowanie. Częstochowianie zawodzą i grają słabo. Wydawało się jednak, że beniaminek z Chełma jest w ich zasięgu, bo na papierze mają znacznie większy potencjał. Luciano De Cecco to absolutny światowy top na rozegraniu, Patrik Indra jest liderem reprezentacji Czech, Jakub Nowak objawieniem naszej kadry, a Milad Ebadipour doświadczeniem bije na głowę całą ekipę InPost ChKS-u.
Gospodarze zdawali sobie sprawę z siły rywali i żeby móc zniwelować ich atuty, musieli postawić na mocną zagrywkę. Tylko zmuszając De Cecco do biegania po boisku, ograniczali jego bajeczne umiejętności gubienia bloku. Od pierwszej piłki więc ryzykowali w polu serwisowym. Zagrywali precyzyjnie, zwykle w Bartłomieja Lipińskiego. Nie popełniali przy tym błędów. Póki przyjmujący Steam Hemarpolu Politechniki wywiązywali się z zadań, zespoły grały punkt za punkt. W pewnym momencie goście „pękli”. Kilka nieudanych akcji spowodowały nerwowość w ich szeregach. Popełniali coraz więcej błędów. W grze trzymał ich jeszcze Indra, ale sam niewiele mógł zdziałać. W końcu i on zaczął się mylić. W pierwszym secie skończył wszystkie ataki, w drugim zjechał na 27 procent skuteczności! Za to gospodarze czuli się coraz pewniej. Znakomicie spisywali się Remigiusz Kapica, Amir Esfandiar i Tomasz Piotrowski. Napędzani dopingiem rozbijali przyjezdnych. Wydawało się, że gracze z Chełma zwyciężą bez straty seta. Częstochowianie, będąc nad przepaścią, w końcu pokazali potencjał. Znów zaczął punktować Indra, o nieprzeciętnych umiejętnościach przypomniał sobie Ebadipour. Zryw gości nie trwał jednak długo. Wygrali trzecią partię, w czwartej prowadzili 17:14 i... znów obniżyli poziom. W efekcie zeszli z parkietu pokonani.
(mic)
◼ InPost ChKS Chełm – Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 3:1 (25:19, 25:21, 20:25, 25:23)
CHEŁM: Blankenau (2), Esfandiar (16), Marcyniak (4), Kapica (16), Piotrowski (10), Swodczyk (5), Ostaszewski (libero) oraz Sonae (libero), Fasteland (9), Goss, Turski. Trener Krzysztof ANDRZEJEWSKI.
CZĘSTOCHOWA: De Cecco (2), Lipiński (10), Nowak (8), Indra (22), Ebadipour (14), Popiela (7), Masłowski (libero) oraz Kiedos, Jeanlys (1), Kowalski. Trener Guillermo FALASCA.
Sędziowali: Maciej Twardowski (Radom) i Magdalena Niewiarowska (Ludwinowo Zegrzyńskie). Widzów 1500.
Przebieg meczu
I: 9:10, 15:14, 20:15, 25:19.
II: 8:10, 13:15, 20:17, 25:21.
III: 9:10, 14:15, 17:20, 20:25.
IV: 9:10, 12:15, 19:20, 25:23.
Bohater – Remigiusz KAPICA.
