Skrzywdzeni w tie-breaku

Katowiczanie z Gorzowa Wielkopolskiego wrócili z punktem i wściekli, bo byli bardzo blisko pokonania Cuprum Stilonu.

Bartosz Mariański mocno naraził się sędziom. Fot. Marcin Bulanda/PressFocus

PLUSLIGA

Katowiczanie z Gorzowa Wielkopolskiego wrócili z punktem i wściekli, bo byli bardzo blisko pokonania Cuprum Stilonu. Grali znakomicie w ataku i doprowadzili do tie-breaka. W nim przy stanie 11:9 dla gospodarzy doszło do kontrowersyjnej sytuacji. Po ataku Jewhienija Kisiluka piłka wróciła na stronę GKS-u i wylądowała na aucie. Sędziowie punkt nieoczekiwanie przyznali gorzowianom, co wywołało protesty gości. Trener Grzegorz Słaby poprosił o wideoweryfikację i arbitrzy ostatecznie zmienili swoją decyzję. Libero i kapitan GieKSy w międzyczasie wdał się jednak w dyskusję z drugim sędzią, za co został ukarany żółtą kartką. Za chwilę dostał czerwony kartonik, bo w odpowiedzi na pierwsze upomnienie podniósł kciuk do góry, co nie spodobało się arbitrowi. W efekcie GKS stracił punkt i znów przegrywał dwoma (10:12).

Katowiczanie tak tej sprawy nie zostawili i od razu złożyli protest. Do decyzji arbitrów na serwisie X odniósł się Jakub Bochenek, dyrektor sportowy GieKSy. – Bartosz Mariański prosi drugiego sędziego, aby stanowczo podejmowali decyzje, zwłaszcza te, które nie budzą najmniejszych wątpliwości. To samo powtarza głównemu, z którym – jako kapitan – ma prawo dyskutować. Mimo iż Bartek nie użył żadnych wulgarnych słów – przyznał to sam pierwszy sędzia po spotkaniu – to otrzymuje żółtą kartkę. Bartek nie zgadza się z tą decyzją, ale koniec końców podnosi kciuk w górę w geście akceptacji. Na to sędzia wyciąga czerwoną kartkę, co daje Stilonowi dwa punkty przewagi. Rozumiecie to? Bo my nie i czujemy się cholernie skrzywdzeni – napisał.

(mic)

◼  Cuprum Stilon Gorzów Wlkp. – GKS Katowice 3:2 (20:25, 25:22, 25:21, 21:25, 15:13)

GORZÓW WLKP.: Todorović (1), Taht (20), Kania (6), Chizoba (25), Kwasowski (12), Lipiński (7), Granieczny (libero) oraz Lorenc, Ferens, Stępień, Strulak. Trener Adam KOWAL.

KATOWICE: Tuaniga (1), Kisiluk (16), Usowicz (13), Gomułka (25), Bouguerra (22), Krulicki (10), Mariański (libero) oraz Gibek, Domagała, Ogórek. Trener Grzegorz SŁABY.

Sędziowali: Maciej Maciejewski i Jarosław Makowski (obaj Szczecin). Widzów 2705.

Przebieg meczu

I: 5:10, 10:15, 16:20, 20:25.

II: 10:9, 15:14, 20:17, 25:22.

III: 10:7, 15:12, 20:18, 25:21.

IV: 5:10, 9:15, 17:20, 21:25.

V: 5:2, 10:7, 15:13.

Bohater – Maksymilian GRANIECZNY.

1. Jastrzębie

11

28

9/2

30:13

2. Warszawa

11

25

9/2

29:13

3. Lublin

11

25

9/2

29:14

4. Zawiercie

11

25

8/3

28:13

5. Kędzierzyn-Koźle

11

23

7/4

25:17

6. Częstochowa

11

21

8/3

25:19

7. Gorzów

11

17

7/4

23:23

8. Bełchatów

10

17

6/4

20:17

9. Rzeszów

11

17

6/5

24:24

10. Gdańsk

11

12

3/8

21:29

11. Suwałki

10

11

4/6

17:23

12. Będzin

10

10

3/7

14:22

13. Nysa

10

8

2/8

15:25

14. Olsztyn

10

7

2/8

12:25

15. Lwów

10

5

2/8

12:26

16. Katowice

11

4

1/10

10:31

1-8 awans do play offu; 14-16 spadek do I ligi

Następne mecze: 13.11.: Nysa – Bełchatów; 14.11.: Lwów – Suwałki; 15.11.: Częstochowa – Olsztyn, Katowice – Gdańsk; 16.11.: Zawiercie – Kędzierzyn-Koźle, Lublin – Nysa, Jastrzębie – Będzin; 17.11.: Rzeszów – Bełchatów, Gorzów Wlkp. - Warszawa.