Skazany na srebro...
Kacper Tomasiak po kapitalnej walce przegrał ze Stephanem Embacherem walkę o mistrzostwo świata juniorów.
W Lillehammer Kacper Tomasiak poleciał po kolejny medal. Fot. Marcin Bulanda / Press Focus
SKOKI NARCIARSKIE
W norweskim Lillehammer 20-letni Stephan Embacher przeszedł do historii – Austriak jako jedyny zdobył trzykrotnie z rzędu złoty medal mistrzostw świata juniorów. Przed nim dwukrotnie wygrywali jego rodak Heinz Kuttin oraz Fin Janne Ahonen. My bardzo liczyliśmy, że nie pozwoli na to Kacper Tomasiak, który ma za sobą kapitalne występy na igrzyskach w Predazzo, gdzie zdobył trzy olimpijskie medale – dwa srebrne i brązowy. Embacher z Włoch przywiózł „tylko” jeden – w konkursie duetów wraz z Janem Hoerlem, w którym pokonali Tomasiaka z Pawłem Wąskiem. Indywidualnie Austriak dwukrotnie był siódmy.
W Lillehammer ci dwaj zawodnicy stoczyli pasjonującą walkę, ale trzeba obiektywnie przyznać, że zasłużenie wygrał ją Embacher. Od 19-letniego Polaka lepszy był już w serii próbnej. W konkursie Tomasiak w pierwszej próbie miał 98 m, a skaczący po nim Austriak też 98 m, ale z niższego rozbiegu i mając 148,2 pkt, prowadził z przewagą 3,5 pkt. Trzeci był Amerykanin Jason Colby, który tracił do lidera 7 pkt. W finałowej rundzie skoczek z USA uzyskał 96 m i objął prowadzenie. Tomasiak na prośbę trenera skakał z niższej belki i lądując na 97 m, został liderem. Embacher odpowiedział jednak w znakomitym stylu – z tej samej belki skoczył 98,5 m i przypieczętował zwycięstwo, powiększając przewagę nad Polakiem do 9,2 pkt. Tomasiak musiał zadowolić się więc srebrnym medalem. 19-letni skoczek Klimczoka Bystra dzięki niemu wywalczył też dodatkowe miejsce dla Polski w następnych konkursach Pucharu Świata. To jego kolejny srebrny krążek w MŚJ, bo w 2023 roku w kanadyjskim Whistler był w składzie naszej srebrnej drużyny.
Jak spisali się pozostali Polacy? Po pierwszej serii młodszy brat Kacpra, Konrad Tomasiak, zajmował 19. pozycję po skoku na 93,5 m. Kamil Waszek był 23. (84 m), a Łukasz Łukaszczyk skoczył 82 m i nie wszedł do finałowej serii. W niej Waszek uzyskał 92 m i zajął 18. miejsce. Konrad Tomasiak miał tylko 88 m i spadł na 20. lokatę.
W Lillehammer medale zostaną jeszcze rozdane w piątek (17.45) w konkursie drużynowym juniorek, w sobotę (12.30) w konkursie drużynowym juniorów oraz w niedzielę (10.00) w rywalizacji drużyn mieszanych.
(a)
