Skandynawska nawałnica
Skandynawska nawałnica
PŚ w biathlonie
Skandynawowie zdominowali w piątek sprint na 10 km w austriackim Hochfilzen. Zwyciężył Norweg Tarjei Boe przed swoim rodakiem Sturlą Holmem Laegreidem oraz Szwedem Sebastianem Samuelssonem. W stawce 97 zawodników wystartowało czterech biało-czerwonych, którzy byli tłem dla rywali. Najlepszy z nich Marcin Zawół z czystym kontem sklasyfikowany został na 60. miejscu tracąc do zwycięzcy 2.40,7. Konrad Badacz (1 karna runda) był 61. - strata 2.42,3, Andrzej Nędza-Kubiniec 71. (1) - 2.59,6, natomiast Tomasz Jakieła 87. (4) - 4.12,8. Norwegowie zdominowali też sobotni bieg na dochodzenie na 12,5 km. Wygrał broniący Kryształowej Kuli Norweg Johannes Thingnes Boe. Odniósł on 75. zwycięstwo w karierze w zawodach PŚ. Ale w tym sezonie to jego pierwsza wygrana. Drugie miejsce za stratą 22,6 s zajął Norweg Johannes Dale-Skjevdal, a trzecie jego brat Tarjei Boe - strata 28,4 s. Czwarty był także Norweg Sturla Holm Laegreid ze stratą 39,2 s. Marcin Zawół po bezbłędnym strzelaniu został sklasyfikowany na 47. pozycji, a stracił do zwycięzcy 4.54,0. Polak, który startował z ostatnim 60. numerem po piątkowym sprincie (na trasę ruszyło 58 zawodników), wyprzedził jedenastu rywali. To był to dla niego pierwszy w karierze udział w biegu pościgowym w biathlonowym Pucharze Świata.
Bieg na dochodzenie kobiet na dystansie 10 km wygrała Szwedka Elvira Oeberg. Zaliczyła tylko jedno pudło na strzelnicy w pozycji leżącej, o 11,2 s wyprzedziła Szwajcarkę Lenę Haecki-Gross. Trzecia była Norweżka Ingrid Landmark Tandrevold - strata 13,9 s. Najlepsza z Polek Natalia Sidorowicz została sklasyfikowana na 32. pozycji i po raz pierwszy w karierze zdobyła punkty Pucharu Świata. Polka podczas pierwszego strzelania pomyliła się raz, ale potem już błędów nie popełniała. Po każdym pobycie na strzelnicy poprawiała swoją lokatę, ostatecznie uplasowała się na 32. pozycji ze stratą 3.52,0. To jej pierwsze w karierze miejsce w „40” zawodów pucharowych. Najsłabiej z Polek strzelała Anna Jakieła, która musiała przebiec aż cztery rundy karne. W efekcie zajęła 42. miejsce, tracąc do Oeberg 4.35,3. Trzecia z biało-czerwonych Anna Mąka miała trzy pudła, była 50. ze stratą 5.21,9 do zwyciężczyni. Norwescy biathloniści wygrali niedzielną sztafetę 4x7,5 km. Drugie miejsce zajęli Francuzi, a trzecie Niemcy. Polacy zostali zdublowani i sklasyfikowani na 17. pozycji. Rozpoczynający naszą sztafetę Andrzej Nędza-Kubiniec nieźle strzelał (tylko dwa doładowania), ale zdecydowanie gorzej biegł i po pierwszej zmianie biało-czerwoni zajmowali 16. miejsce. Marcin Zawół i Konrad Badacz nie zdołali zniwelować strat do czołówki i będący na pierwszym strzelaniu Tomasz Jakieła został zdublowany przez Norwega. Polacy zdołali wyprzedzić tylko Mołdawię, Kazachstan i USA.
W konkurencji w sztafecie 4x6 km także triumfowały Norweżki. Drugie miejsce zajęły Szwedki, trzecie Francuzki, a Polki zostały sklasyfikowane na 11. pozycji. Natalia Sidorowicz, Anna Mąka, Daria Gembicka i Joanna Jakieła nieźle strzelały, w sumie miały 11 doładowań bez rundy karnej, ale gorzej biegły i do Norweżek straciły aż 4.27,1.
