Skandaliczny błąd
Kamil Majchrzak w ostatnim tegorocznym starcie szybko odpadł z halowego turnieju w Atenach.
Najlepszy polski tenisista właśnie zakończył udany w sumie sezon. Fot. PAP/EPA
Polski tenisista (68. ATP) w 1. rundzie ATP 250 na twardych kortach w stolicy Grecji (z pulą nagród 766 tys. dolarów) zagrał dwa zacięte sety z wyżej notowanym (54.) Miomirem Kecmanoviciem. Niestety, obydwa tie-breaki na swoją korzyść w identycznych rozmiarach rozstrzygnął młodszy o 3 lata od 29-letniego Kamila Majchrzaka i bardziej regularny na korcie Serb; po dwóch godzinach i 6 minutach piotrkowianin schodził z kortu pokonany 6:7 (4-7), 6:7 (4-7) i jego mowa ciała wyraźnie pokazywała, jak jest tym faktem sfrustrowany...
W pierwszym secie Polak prowadził już 4:2, ale rywal zdołał wyrównać, a przy stanie 6:5 Serb nie wykorzystał - „niesprawiedliwej” - piłki setowej. Dlaczego „niesprawiedliwej”? Majchrzak wywalczył break pointa, przy którym Kecmanović wyrzucił piłkę poza boisko o kilkadziesiąt centymetrów; mimo to autu nie wywołał system ELC (z ang. Electronic Line Calling), a sędzia stołkowa… ogłosiła równowagę! Skandaliczna decyzja! Zamiast przełamania dla Polaka, Serb za chwilę miał wspomnianego setbola. Ostatecznie Polak zdołał się obronić i doprowadzić do tie-breaka, ale za sprawą podwójnego błędu serwisowego już wtedy mógł przegrać seta.
Początek drugiego seta to z kolei dominacja Kecmanovicia, który prowadził 3:0 i 4:1, lecz coraz lepiej i precyzyjniej grający Polak doprowadził do stanu 4:4. Od tego momentu obaj pilnowali swoich podań i znów o wszystkim rozstrzygnął tie-break. Na początku był zacięty, ale od stanu 4-4 Serb wygrał wszystkie akcje, kończąc pojedynek przy pierwszej piłce meczowej i serwisie Majchrzaka.
To była ich trzecia konfrontacja w turniejach głównych, nie licząc challengerów. Serb zwyciężył po raz trzeci, poprzednio pokonał Majchrzaka dwukrotnie w 2021 roku - w wielkoszlemowym Australian Open i w igrzyskach olimpijskich w Tokio, w obu przypadkach również w 1. rundzie.
Turniej w Atenach to „rodzinny biznes” Serba Novaka Djokovicia, który po konflikcie z władzami swojej ojczyzny przeniósł go w tym roku z Belgradu. Majchrzak zakończył nim bardzo udany sezon, który zaczynał na pozycji 120., a w połowie września osiągnął życiowy ranking 61.
(t)
