Skandal i żenada!
Po meczu przedstawiciel zorganizowanej części szczecińskich trybun wygłosił tyradę w stronę piłkarzy.
PAP
Jerzy Muszyński
To największe przekleństwo polskiej piłki: kibole, którym wydaje się, że klub to... oni. Po meczu, w którym Pogoń prowadziła już 2:0, a jednak tylko zremisowała, „władcy trybun” urządzili piłkarzom szczecińskim skandaliczną pogadankę wychowawczą. Pod płotem padły groźby pod adresem zawodników.
Najbardziej fanatyczna część trybun uznała, że ma prawo zabrać głos i postraszyć piłkarzy! Do stojących pod płotem zawodników poszły ostre słowa. Łącznikiem był Kamil Grosicki. Nagranie z tego zdumiewającego zajścia udostępniła strona PogonsportNetPL.
„Kamil, chciałbym żebyś to w szatni słowo w słowo im przetłumaczył” – zaczął wrzeszczeć kibol do Grosickiego. „Jeszcze raz dowiemy się, że któryś z was był na baletach i obracał nasze dziewczyny, to wjeżdżamy na trening i was wszystkich roz****dalamy. Nieważne: biały, czy czarny, obrońca, czy napastnik. Jesteście jedną drużyną i wszyscy dostajecie w****dol. Ode mnie tyle!”
Ten skandaliczny tekst został nagrodzony aplauzem przysłuchującej się temu trybuny. Inny facet polecił piłkarzom wykonanie rundki wokół murawy i przybicie piątki zgromadzonym przy ogrodzeniu dzieciom.
Na razie nie doczekaliśmy się komentarza władz ekstraklasy, PZPN-u czy szczecińskiego klubu w tej sprawie...
(pacz)
